Andrzej Cieśla: Jestem życiowym optymistą!

O udanych inwestycjach, niezrealizowanych przedsięwzięciach, małych problemach i nowych pomysłach, Burmistrz Miasta Aleksandrowa Kujawskiego, dr Andrzej Cieśla opowiada Monice Olender.

Jak pan ocenia miniony rok z perspektywy własnej i rozwoju miasta?
Mimo to, że przyniósł on wiele problemów, to muszę przyznać, że był to rok dość pracowity i udany. Wprawdzie pozostawił po sobie kwestię nieukończonej rewitalizacji dworca ze względu na to, że w trakcie prac pojawiły się problemy, których nie byliśmy w stanie wcześniej przewidzieć. Remont opóźni się zatem aż o rok, ale jestem dobrej myśli…

W co inwestował samorząd miasta w 2013 roku?
Było kilka ważnych inwestycji, do których na pewno mogę zaliczyć przebudowę nawierzchni ulicy Spółdzielczej, budowę kanalizacji w ulicy Piaskowej, rozpoczęcie modernizacji oczyszczalni ścieków czy przebudowa tłoczni ścieków i kanalizacji ulicy Granicznej. W tej chwili trwa także budowa kanalizacji przy ulicy Kochanowskiego. Udaną inwestycją była także budowa przyłącza ciepłowniczego do dworca kolejowego przez Miejskie Przedsiębiorstw Energetyki Cieplnej. Nie ukrywam, że ogromną satysfakcję przyniosło zakończenie budowy ścieżek rowerowych na terenie miasta w ramach zadania realizowanego przez Związek Gmin Ziemi Kujawskiej. Miasto rozpoczęło także prace związane z budową windy dla niepełnosprawnych w Środowiskowym Domu Samopomocy. Inne inwestycje to także zakończenie budowy orlika przy Szkole Podstawowej nr 1, pomoc w rewitalizacji budynków 18 wspólnot mieszkaniowych czy modernizacja budynku stadionu. Wprowadziliśmy Samorządowy Informator SMS oraz bezpłatne porady prawne dla mieszkańców, utworzyliśmy szkołę muzyczną i umożliwiliśmy mieszkańcom uzyskanie dodatków energetycznych.

A na co zabrakło już czasu?
Nie został przebudowany park obok dworca planowany na lata 2013-2014. Wykonawca chciał rozpocząć prace jesienią ubiegłego roku, ale wspólnie uznaliśmy, że wówczas zostawiłby na zimę niepotrzebny bałagan. Wszelkie prace zostaną zatem wykonane wiosną. Powstaną nowe alejki, fontanny, plac zabaw, strefa dostępu do Internetu.

Wróćmy do sprawy dworca. Remont sali restauracyjnej jest już prawie ukończony…
Należy tam wykonać już tylko prace wykończeniowe i malarskie oraz położyć płytki podłogowe. W planach funkcjonuje ona jako sala wielofunkcyjna, stanowiąca zaplecze dla biblioteki, organizacji pozarządowych. Powstanie tam punkt informacji turystycznej, muzeum… Chodzi mi przede wszystkim o to, aby dworzec odżył. Nie może być tylko atrapą. Dlatego swoje siedziby będą miały tam instytucje, przyciągające ludzi.

A co z planami inwestycyjnymi na ten rok?
Będzie ciężko. Wynika to z sytuacji finansowej wszystkich samorządów. Konkretniej: z wieloletniej prognozy finansowej i z problemu pozyskiwania własnych dochodów przez samorządy. Musimy wprowadzić szereg oszczędności zwłaszcza, że do spłaty pozostaje dług zaciągnięty przez poprzedniego burmistrza. Nie ukrywam, że mam swój osobisty udział w uzyskaniu 304 tys. zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Finansów. Najwięcej spośród kilku samorządów naszego regionu, co też dowodzi, że miasto jest biedne. Jednak zakres inwestycji będzie ograniczony do możliwości budżetu miasta, chociaż potrzeb jest bardzo dużo.

Z jakimi problemami boryka się obecnie miasto?
Największym problemem jest niewątpliwie bezrobocie. Po drugie, wiele osób, spośród bezrobotnych, nie posiada określonego zawodu. Ponad 300 rodzin korzysta z opieki społecznej. Dla budżetu wielkim obciążeniem są również koszty utrzymania oświaty. To wszystko ogranicza nowe inwestycje. Ale nie będę prowadził polityki restrykcyjnej w stosunku do szkół. Chcę, aby młody człowiek miał dostęp do atrakcyjnej i bezpiecznej szkoły, z tablicami interaktywnymi w każdej klasie, z zapleczem sportowym, z pracowniami informatycznymi. Jest to inwestycja w młode pokolenie mieszkańców Aleksandrowa…

Wybory tuż, tuż. Weźmie pan udział w walce o fotel burmistrza?
Nie ukrywam, że jest kilka rozpoczętych rzeczy, które chciałbym dokończyć. Przykładowo: sprawa budowy kanalizacji miasta czy ścieżek rowerowych, doprowadzenie gazu do miasta, remontu dworca i parku. Konieczna jest modernizacja i budowa nawierzchni ulic i chodników oraz poprawa ciągów komunikacyjnych w mieście. Przygotowujemy program gospodarki niskoemisyjnej dostępny także dla prywatnych właścicieli budynków oraz strategie rozwoju miasta na lata 2014-2020. I jeszcze jedna ważna rzecz: w przyszłości należałoby poprawić połączenie między Aleksandrowem a Toruniem. Myślę też o wprowadzeniu atrakcji turystycznych na terenie dworca, wypożyczalni rowerów, utworzeniu peronu sław na czele ze Stachurą, przewozów z Torunia do Ciechocinka przez Aleksandrów. Wciąż jest wiele tematów wartych podjęcia. Aleksandrów nigdy nie będzie miastem tak atrakcyjnym turystycznie jak Ciechocinek, ale ma kilka wspaniałych elementów: Ukraiński Cmentarz Wojskowy, dworzec jako zabytek i inne, które należy wykorzystać do podkreślenia jego wyjątkowości.

To czego życzy pan mieszkańcom na ten rok?
Nadziei, życzliwości innych osób, satysfakcji z tego, że są mieszkańcami Aleksandrowa. To oni dają siłę napędową do podejmowania nowych wyzwań. Za to ich cenię i dziękuję za współpracę oraz krytykę. Ta ostatnia także jest potrzebna pod warunkiem, że jest konstruktywna. Nie zamykam się w swoim gabinecie i jestem cały czas dostępny dla ludzi. Przede wszystkim życzę im jednak optymizmu, bo ja jestem życiowym optymistą…