Bank spółdzielczy w Toruniu to ponad 120 lat tradycji i zaufania

Istnieje od 120 lat. Ma swoją misję i własną filozofię. Jest znany i szanowany. Działa charytatywnie. Mowa o Banku Spółdzielczym w Toruniu. Z jego prezesem Waldemarem Zielińskim rozmawia Robert Kamiński.

W roku 2016 obchodziliście jubileusz 120-lecia istnienia banku. Piękny wiek.
Początki Banku Spółdzielczego sięgają roku 1896, kiedy to rozpoczął swoją działalność Bank Spółdzielczy z siedzibą w Siemoniu. W samym Toruniu zainicjował swą aktywność w roku 1946.

Znajdujemy się w głównej siedzibie Centrali Banku Spółdzielczego w Toruniu przy ulicy Lelewela 33. To jedyny bank, którego zarząd mieści się w Toruniu. Wszędzie, nie tylko w logo, dominuje kolor zielony. Dlaczego?
Chciałbym to podkreślić – jesteśmy jedynym bankiem w Toruniu, którego centrala mieści się w naszym mieście. Zdecydowanie ułatwia nam to szybkość podejmowania decyzji w kluczowych dla małych i średnich firm sprawach. Kolor zielony natomiast towarzyszy nam od samego początku. Symbolicznie oznacza równowagę, bezkonfliktowość, spokój. Doskonale harmonizuje z naszą misją.

Właśnie: misja. Gdyby miał pan określić ją jednym słowem, jakiego słowa by pan użył?
Nie chcę zawężać naszej misji tylko do jednego słowa, ponieważ mamy ją bardzo dobrze sprecyzowaną. Istniejemy po to, aby pomagać lokalnym firmom, rolnikom i mieszkańcom w realizacji ich planów rozwojowych. Chcemy tego dokonać, oferując proste, przejrzyste i dostępne produkty finansowe.

A wasza filozofia?
Nasza filozofia to cztery słowa: solidność, tradycja, stabilność, partnerstwo.

Proszę rozwinąć ostatnie: partnerstwo.
Działając w stosunkowo wąskim, lokalnym uniwersum, mamy możliwość bezpośredniego poznania naszych klientów. Znamy ich doświadczenie, umiejętności, pomysł na biznes, realne potrzeby. Nie są to dla nas ludzie anonimowi, co z kolei sprzyja wzajemnemu zaufaniu. To jeden z naszych największych atutów.

Czy nie to właśnie odróżnia bank spółdzielczy od komercyjnego?
Dokładnie. Wielkie banki komercyjne mają o wiele mniejsze szanse na poznanie swoich klientów. My znamy bardzo dokładnie teren, na jakim działamy. Znamy po prostu tych ludzi.

Bank Spółdzielczy to nie tylko oddział w Toruniu?
Oczywiście, że nie. Mamy oddziały w Łysomicach, Łubiance, Unisławiu, Złejwsi Wielkiej i filię w Turznie. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że staramy się iść z duchem czasu i mocno stawiamy również na tzw. samoobsługę. Nasi klienci mają w tej chwili do dyspozycji strefy samoobsługowe z bankomatami i wpłatomatami czynne 24 h przez 7 dni w tygodniu przy każdym z oddziałów. Dodatkowo uruchomiliśmy profil na Facebooku i Youtube’ie – chcemy być jak najbliżej naszych klientów.

A jak wygląda to w takim razie od strony klienta? Czy są zadowoleni?
Raz w roku organizujemy tzw. Badanie Satysfakcji Klientów i mogę się pochwalić, że 87% respondentów określa współpracę z bankiem na poziomie co najmniej dobrym. Myślę, że to znakomity wynik.

Również w roku ubiegłym, z okazji swojego jubileuszu, bank sfinansował na rzecz lokalnej społeczności place zabaw dla dzieci, siłownie na wolnym powietrzu, drogowskazy informacyjne oraz wiele innych przedsięwzięć.
Angażujemy się w takie akcje nie tylko z okazji naszego jubileuszu, ale rokrocznie – to element naszej działalności. Oczywiście rocznice są doskonałym pretekstem do ich podkreślenia.

Kiedy oddawano do użytku sfinansowany przez bank plac zabaw, czy dzieci dziękowały panu osobiście?
Tak. To niesamowite uczucie. Podziękowania tych maluchów. W takich chwilach człowiek czuje, że to, co robi, ma sens.

Wspieracie również sportowców.
Od lat współuczestniczymy w sponsorowaniu naszej drużyny żużlowej oraz toruńskich Twardych Pierników, czyli drużyny koszykarskiej. Szczególnie dbamy o rozwój sportu młodzieżowego. W tym względzie mogę wymienić choćby drużynę hokeja na trawie z Łubianki. To również wielka satysfakcja.

Myślę, że warto w tym miejscu zacytować słowa prezydenta Torunia Michała Zaleskiego na temat banku, którego jest pan prezesem: „Jestem wzruszony taką postawą. Zwykle z takich okazji (jubileuszu 120. rocznicy istnienia) instytucje wydają okolicznościowe monety, albumy lub obniżają stopy procentowe, a Bank Spółdzielczy w Toruniu pozostawia po sobie coś, co będzie służyło mieszkańcom. Na tym właśnie polega istota spółdzielczości, żeby współdzielić coś dla dobra wszystkich”. To bardzo budujące słowa. Proszę powiedzieć, tak po ludzku, czy rozpiera pana duma, kiedy myśli pan o swojej działalności?
Nie patrzę na to w ten sposób. Oczywiście bardzo często czuję ogromną satysfakcję, ale nie spoczywam na laurach. Dokonania są ważne, ale jeszcze ważniejsze są wyzwania, które stawiamy przed sobą na przyszłość. Na tym skupiamy się przede wszystkim.

Rozumiem, że bieżący rok będzie pod tym względem identyczny.
Zrobimy wszystko, by był lepszy.