Chełmża powraca do macierzy

Uroczystości odbyły się na Rynku. (fot. nadesłane)

Państwo polskie odrodziło się po ponad stu latach niewoli wraz z zakończeniem I wojny światowej, ale miasta takie jak Toruń i Chełmża musiały czekać jeszcze ponad rok, aby znaleźć się na mapie w granicach zmartwychwstałego kraju.

W styczniu 1919 roku do miasta wkroczył liczący trzystu żołnierzy oddział niemieckiej straży granicznej pod dowództwem porucznika Gerharda Rossenbacha. Po krótkich walkach, w których zginęło kilkunastu mieszkańców, niemieckie oddziały opanowały miasto i pozostały w nim przez równy rok, do momentu, gdy od strony wyzwolonego 18 stycznia 1920 roku Torunia nadciągnęły wojska polskie i wyswobodziły Chełmżę spod obcego panowania. Jak co roku mieszkańcy oraz władze miasta uczcili tę datę, odczytując m.in. apel poległych, hołd złożony bohaterom walczącym o niepodległość miasta. W uroczystościach udział wzięli uczniowie szkół, harcerze, mieszkańcy oraz władze miejskie i powiatowe. Uroczysta ceremonia miała miejsce pod tablicą upamiętniającą wkroczenie polskich wojsk do miasta. Apel został odczytany przez Filipa Dominiczaka z Hufca Chełmża im. Antoniego Depczyńskiego. Wezwani do apelu byli m.in. ci, którzy zginęli podczas powstania chełmżyńskiego, w tym Jan Szczypiorski oraz wielu chełmżyńskich patriotów. Symboliczne wiązanki składali pod tablicą radni miejscy z burmistrzem miasta Jerzym Czerwińskim na czele, uczniowie, a także chełmżyńscy działkowcy i delegacja „Solidarności” z chełmżyńskiej cukrowni.

Oprawę muzyczną patriotycznego święta zapewniła Powiatowa i Miejska Orkiestra Dęta. Nad prawidłowym przebiegiem uroczystości czuwali harcerze oraz urząd miejski.