Co za rywalizacja! Tak wyglądały zmagania sołectw gminy Zławieś Wielka [zdjęcia]

Aż dwanaście sołectw przystąpiło do I Rekreacyjnego Turnieju Sołectw, czyli Sołecjady, której organizatorem była gmina Zławieś Wielka.

W zawodach wystartowały ośmioosobowe drużyny z: Czarnego Błota, Czarnowa, Górska, Gutowa, Łążyna, Rozgart, Rzęczkowa, Siemonia, Starego Torunia, Toporzyska, Złejwsi Małej i Złejwsi Wielkiej. Konkurencje pomyślane były w taki sposób, aby przynieść zarówno oglądającym, jak i samym zawodnikom jak najwięcej zabawy. Ze względu na gabaryty sali nie wszystkie drużyny mogły startować naraz, dlatego poszczególne konkurencje rozgrywano systemem „po trzy”. Startujący w Sołecjadzie musieli zmierzyć się w ubijaniu piany, wyścigu na dużych dmuchanych piłkach, dożynkowej kasie, rzucie woreczkiem do kółek, biegu farmera, biegu w gumofilcach oraz slalomie ogrodnika, który polegał na biegu z łopatą, na której znajdowała się duża gumowa piłka.

Zawody zaczęły się od biegu w gumofilcach, który wygrała drużyna ze Starego Torunia. Ta pozornie prosta konkurencja okazała się sporym problemem, zwłaszcza dla pań, które musiały sobie radzić z biegiem w butach o rozmiarze 47.

Najwięcej emocji przynosiły oczywiście konkurencje rozgrywane na czas, takie jak wyścig na piłkach, bieg ogrodnika czy ubijanie piany. Wyścig na piłkach miał często zabawny przebieg – niesforne piłki co rusz wyskakiwały spod zawodników i ci siłą rozpędu lądowali na ziemi. Zwycięzcami tej konkurencji okazali się ponownie zawodnicy ze Starego Torunia.

Również w biciu piany z trzech jajek nie brakowało emocji. Zawodnicy musieli najpierw rozbić jajka i sprawnie oddzielić żółtko od białka, tak aby piana w ogóle mogła się ubić. Pośpiech i chęć wygrania często powodowały, że już przy pierwszym jajku żółtko pękało i wylewało się do białka, uniemożliwiając w ten sposób dalszą rywalizację. W tej konkurencji, tak jak i w pozostałych, solidarnie razem z paniami brali udział również panowie. Jednak to płeć piękna, z niezaprzeczalnie większym doświadczeniem w tej materii, najczęściej zdobywała cenne punkty dla swojej drużyny. Rywalizacja była tak zaciekła, że nie wytrzymywały tego trzepaczki do piany i sędziowie mieli nie lada zgryz, jak zrekompensować zawodnikom fakt, że zawiódł ich sprzęt.

O wygranej lub przegranej często decydowały ułamki sekund, a startujący często poświęcali się wygranej bez reszty, walcząc o każdy centymetr przewagi nad konkurencją. Tak było podczas slalomu ogrodnika, gdzie zawodnicy biegli ze szpadlem w dłoni, na którym leżała gumowa piłka. To, co początkowo wyglądało jak niewinna zabawa, podczas biegu, gdzie liczył się czas, stawało się wyścigiem o wszystko.

Jednak nie tylko ogólna sprawność była ważna. Zawodnicy musieli stanąć do konkurencji, w której zadawano dwa pytania, jedno z wiedzy ogólnej, drugie z wiedzy o gminie. Dożynkowa kasa to konkurencja, która została przygotowana dla sołtysów. Mieli oni za zadanie odnaleźć w misce z grochem pięciogroszowe monety. Największy „pociąg do kasy” wykazała sołtys ze Złejwsi Wielkiej. Konkurencja-niespodzianka również niewiele miała wspólnego ze sprawnością, liczyła się tutaj… największa głowa. Sołectwo, którego zawodnicy mieli największy obwód głowy, wygrywało. Tutaj najbardziej „łebskie” okazało się sołectwo Górsk.

Atmosferę podgrzewali również licznie zebrani kibice, którzy przygotowali się do zawodów, przynosząc ze sobą transparenty z wypisanymi zabawnymi hasłami, takimi jak: „Czarne Błoto bierze złoto” czy „W Górsku samych mistrzów mamy, więc na pewno dziś wygramy” itp.

Zwycięzcą I turnieju rekreacyjnego Sołecjada 2016 zostało sołectwo Stary Toruń, drugie miejsce zajęli gospodarze, czyli sołectwo Zławieś Wielka, a miejsce trzecie sołectwo Rzęczkowo. Wszyscy zawodnicy, którzy uplasowali się na podium, otrzymali nagrody i puchary. Wśród uczestników rozlosowano 10 nagród niespodzianek. Nie mogło oczywiście zabraknąć pysznych ciast, kawy oraz grochówki.

Fot. Piotr Lampkowski