Cyklon Kończewice: celujemy w awans

Nowy sezon dla zespołu z gminy Chełmża ma być przełomowy (fot.

Po dziewięciu kolejkach Cyklon Kończewice znajduje się na fotelu lidera toruńskiej A-klasy. Jak zapowiada trener i prezes klubu Marek Zając, zespół nie zamierza oddać tego miejsca aż do końca rozgrywek.

Nowy sezon dla zespołu z gminy Chełmża ma być przełomowy. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek piastujący dwie najważniejsze funkcje w klubie Marek Zając zapowiadał walkę o czołowe lokaty.

– Ostatnie dwa sezony kończyliśmy w górnej części tabeli, jednak czegoś brakowało – mówi prezes. – Przez ten cały czas zespół zgrywał się i nabierał odpowiedniego doświadczenia, gdyż opieramy skład na młodych chłopakach. Wiedziałem, że będzie to procentować na naszą korzyść. Teraz stwierdziliśmy, że jesteśmy gotowi na postawienie sobie najtrudniejszego zadania. Celujemy w awans.

Cyklon rozpoczął rozgrywki nieśmiało, ale jednak skutecznie, wygrywając wyjazdowe spotkanie z Błękitnymi Podwiesk 0:1. Od drugiej kolejki podopieczni Marka Zająca odpalili jednak dość często używane ostatnio „turbo”. W żargonie piłkarskim nie chodzi o same regularne zdobywanie trzech punktów, ale o styl, w jakim Cyklon to robił. Wyniki 6:0, 7:0 czy 5:1 mówią same za siebie.

Serie mają jednak to do siebie, że kiedyś się kończą. W przypadku Cyklonu była to ósma kolejka spotkań i remis 1:1 z Victorią Czernikowo.
Taki obrót sytuacji sprawił, że w ostatnią niedzielę byliśmy świadkami prawdziwego szlagieru toruńskiej A-klasy. Lider z Kończewic pojechał do Wąbrzeźna, gdzie zagrał z tamtejszą Unią. Rywale również celują w promocję do piątej ligi i nie są w tym gołosłowni. Przed meczem mieli tylko punkt straty do Cyklonu, a dodatkowo dzięki zwycięstwom 12:0 czy 8:0 mogą się pochwalić równie imponującym bilansem bramkowym. Hit w Wąbrzeźnie jednak zawiódł i zakończył się bezbramkowym remisem.

– Mieliśmy do czynienia z piłkarskimi szachami – uważa Marek Zając. – Żadna z drużyn nie chciała jako pierwsza stracić gola. Cieszę się z punktu zdobytego na być może najtrudniejszym terenie, ale patrząc na przebieg spotkania, mam lekki niedosyt. Myślę, że mogliśmy pokusić się o komplet.
Cyklon zachował pozycję lidera, a już jutro powalczy na własnym boisku o ósme zwycięstwo w sezonie. Rywalem będzie Pogrom Zbójno. Początek o godz. 15.