Czad – bezwonny zabójca

Dbanie o przewody wentylacyjne i kominowe pozwoli zminimalizować ryzyko zatrucia czadem (fot. ilustracyjne)

Jest silnie trujący, bezbarwny i bezwonny. Nieco lżejszy od powietrza bez problemu się z nim miesza i rozprzestrzenia. Wchłaniany przez człowieka drogą oddechową, łączy się z hemoglobiną i utrudnia transport tlenu do płuc i tkanek. Niedotlenienie zaś uszkadza narządy wewnętrzne i prowadzi do śmierci. Tylko w powiecie toruńskim tlenek węgla podtruł kilka osób, jednej odebrał życie.

Na ziemi leżał martwy kot. Kobieta, która o godz. 4 nad ranem wstała jako pierwsza, zaczęła otwierać okna i budzić rodzinę. Mimo wielu prób nastoletnia córka w dalszym ciągu nie otwierała oczu. Było już za późno. Wezwany na miejsce zespół pogotowia ratunkowego stwierdził przy pomocy detektorów obecność tlenku węgla. Dziewczynka jest pierwszą w tym roku ofiarą czadu w powiecie toruńskim.

– Według danych zebranych przez Państwową Straż Pożarną w okresie od 1 października do 12 lutego w całej Polsce śmierć, w wyniku zatrudnia tlenkiem węgla, poniosły 43 osoby – informuje bryg. Andrzej Seroczyński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. – Do szpitali trafiły 1664 poszkodowane osoby.

W sobotę 10 lutego do toruńskiego szpitala przetransportowano 9-miesięczne dziecko z objawami zatrucia czadem. W budynku parterowym przy ul. Lipnowskiej w Toruniu Zespół Ratownictwa Medycznego stwierdził stężenie tlenku węgla w wysokości 234 ppm.

– Pierwszym działaniem strażaków, którzy pojawią się na miejscu zdarzenia, jest dokonanie pomiaru stężenia czadu w powietrzu – tłumaczy bryg. Andrzej Seroczyński. – Obecnie specjalne detektory posiadają także zespoły karetek pogotowia oraz policji.

Znaczny odsetek mieszkańców powiatu wyczulony jest na niebezpieczeństwo związane z tlenkiem węgla, choć nie wszyscy są do końca świadomi, że gazu tego nie wyczują ani nie zobaczą. Dzwoniąc pod numery alarmowe, zgłaszają zawroty głowy i dziwny zapach w mieszkaniu, sugerując, że to właśnie może być czad.

Objawy zatrucia zależą od stężenia tlenku węgla w powietrzu. Pierwszym jest ból głowy. Następnie zaś pojawiają się zawroty głowy, uczucie oszołomienia, wymioty i osłabienie. Charakterystycznym objawem ostrego zatrucia jest także wyraźnie czerwone zabarwienie skóry. Dolegliwości z czasem mogą prowadzić do omdlenia, a nawet zgonu.

Skąd bierze się sam czad? Tlenek węgla powstaje w wyniku niepełnego spalania wielu paliw, m.in. oleju, benzyny, drewna, węgla, ropy czy propanu, spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnego do prawidłowego przebiegu procesu spalania.

Jego obecność w domu lub mieszkaniu stwierdzić mogą odpowiednie urządzenia, montowane w pobliżu miejsc, z których gaz może się ulatniać. Jak wybrać to, które uratuje nam życie?

– Warto patrzeć na urządzenia, które mają certyfikaty – tłumaczy Paweł Kowalski, specjalista z firmy Elektromaniacy.pl. – Ich ceny wahają się od 100 do 170 zł.

Dlaczego warto zwracać uwagę na urządzenia certyfikowane? Te bez odpowiednich dokumentów o zagrożeniu poinformować nas mogą zbyt późno.

Aby czujniki tlenku węgla spełniały swoją funkcję, powinny zostać umieszczone na wysokości dróg oddechowych, czyli około 160-170 cm od podłogi, w pobliżu urządzeń, które mogą emitować czad – kotłów, kominków czy piecyków gazowych.

Od tragedii mieszkańców uchronić mogą także ich zwierzęta. W jednym z mieszkań na terenie Warszawy domowników o niebezpieczeństwie zaalarmowało dziwne zachowanie kota. Ten chodził niepewnie i zachowywał się inaczej niż zawsze. Rodzina, która początkowo nie zdawała sobie sprawy z sytuacji, postanowiła zaalarmować straż pożarną, by skontrolowała stan powietrza.

Czy przed zagrożeniem możemy się uchronić? Należy pamiętać o kilku ważnych czynnościach. Co najmniej raz w roku warto kontrolować stan przewodów wentylacyjnych, kominowych oraz instalacji gazowej. W przypadku stosowania jako opału węgla czynności te nie powinny być przeprowadzane rzadziej niż raz na kwartał.

Pamiętajmy także o zapewnieniu stałego dopływu świeżego powietrza do paleniska i niezasłanianiu kratek wentylacyjnych w mieszkaniu.

Wszelkie takie działania i zachowana czujność pozwolą nam zmniejszyć ryzyko pojawienia się w mieszkaniu czadu do minimum.

Rocznie, w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, ginie w Polsce ponad sto osób. Pomimo wielu akcji informacyjnych większość z nas wciąż nie przywiązuje wagi do dbania o kominki, piecyki i wentylacje. To jednak warto robić, ponieważ samego zagrożenia nie wyczujemy.