Czy powiat toruński potrzebuje strzelnic?

Według wiceministra Michała Dworczyka w Polsce po 2018 r. powstanie 380 strzelnic (fot. pixabay)

Miałyby powstać na potrzeby cywilne, choć raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, że bardziej przydałyby się w wojsku. Ministerstwo Obrony Narodowej od 1 stycznia chce wprowadzić program dofinansowania budowy nowych oraz rewitalizacji już istniejących strzelnic w każdym powiecie. Czy jednak są nam one niezbędne? 

Projekt ten ma podnieść sprawność fizyczną społeczeństwa i upowszechnić sport strzelecki wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Wpisuje się to w projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, który mówi o możliwości współfinansowania kosztów inwestycji przez MON. 

– Mamy zabezpieczone środki i jesteśmy na etapie wprowadzania zmian prawnych – mówił we wrześniu w TVP Info wiceminister obrony Michał Dworczyk. – Chcielibyśmy, żeby w każdym powiecie poza jedną kompanią wojsk obrony terytorialnej i jedną szkołą średnią prowadzącą klasy wojskowe była również jedna strzelnica – otwarta dla wszystkich, prowadzona przez samorząd. 

W jakim stopniu MON będzie partycypował w środkach? Tego jeszcze nie ustalono. 

– Ustawy tej samorządy oczekiwały, ponieważ Polacy chcą się rozwijać pod kątem strzeleckim – tłumaczy poseł Jan Krzysztof Ardanowski. – Ustawa daje możliwość przekazania dotacji samorządom, które chciałyby mieć u siebie taki obiekt. A istnienie odpowiednio wyposażonych strzelnic jest ważne, aby uczyć się bezpiecznego strzelania. 

Jak podkreśla poseł, który sam należy do Kurkowego Bractwa Strzeleckiego Ziemi Dobrzyńskiej, obecnie obserwujemy renesans takich grup, które mogłyby ćwiczyć na zmodernizowanych obiektach. Swoje strzelnice w niewielkiej liczbie ma wojsko, czasami też komendy policji, a pozostałe służby mundurowe czy bractwa z dostępem do nich mają już problem. 

Co o projekcie, który według MON-u ma ruszyć już za półtora miesiąca, wiadomo w praktyce? 

– O akcji wiemy tylko z przekazów medialnych – mówi Agnieszka Niwińska ze Starostwa Powiatowego w Toruniu. – Nie trafiły do nas żadne dokumenty, które nawiązują do sprawy. Jesteśmy na bieżąco w kontakcie z Wojskową Komendą Uzupełnień w Toruniu, Wydziałem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy i Departamentem Porządku Publicznego MSWiA w Warszawie. W tych instytucjach też nie potrafią wskazać, czy są jakieś regulacje prawne, czy też wytyczne, zarządzenia, rekomendacje mówiące o organizowaniu strzelnic na szczeblu powiatowym. 

Dotychczas wspomniany departament MSWiA prowadził czynności mające na celu zapoznanie się ze strzelnicami już istniejącymi. Na terenie Torunia i okolic takie obiekty funkcjonują w sześciu miejscach, m.in. na poligonie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu czy w Centrum Sportu i Rekreacji „Olender” w Wielkiej Nieszawce. 

– Z dnia na dzień przychodzi do nas coraz więcej osób – mówi nam Katarzyna Wronkowska, menadżer strzelnicy w CSiR „Olender”. – Miejsce strzelectwa sportowego staje się bardzo popularne, co nas niezmiernie cieszy. 

Jak pokazuje przykład, zapotrzebowanie na strzelnice w regionie jest duże. Podkreśla to także poseł Paweł Szramka z Kukiz’15, zawodowy żołnierz. 

– Z ponad dwustu strzelnic w całej Polsce dziś dostępnych jest niecałe sto – tłumaczy. – Nie są one w stanie sprostać potrzebie osób chcących z nich korzystać. Strzelectwo staje się coraz modniejsze – zarówno to rekreacyjne, jak i sportowe. Bezpieczeństwo państwa w dużej mierze może zależeć od wyszkolonego w tej kwestii społeczeństwa. 

Strzelnice dostępne mają być dla każdego pełnoletniego obywatela. Czy jednak miejsca te będą w pełni bezpieczne? 

– W każdym takim obiekcie są doświadczeni instruktorzy, a samo miejsce jest zawsze odpowiednio zabezpieczone – tłumaczy Paweł Szramka. – Przed wejściem zaś sprawdzane są dowody osobiste. 

Według resortu obrony partycypowanie w kosztach inwestycji na wniosek gminy jest możliwe. Jak czytamy w ustawie, projekt nie generuje kosztów bezpośrednich. Ewentualne koszty dotacji dla jednostek samorządu terytorialnego zostaną pokryte z budżetu resortu obrony. Czy ministerstwo wesprze również finansowo samorządy, kiedy strzelnice będą już funkcjonować? 

– Łatwo jest coś wymyślić, jednak równie prosto jest zrzucić odpowiedzialność i koszty na inne organy – komentuje poseł Paweł Szramka. 

Ile może kosztować budowa lub modernizacja już istniejących strzelnic? Według „Gazety Wyborczej” koszt projektu to nawet 2 mld zł. Głos w sprawie zabrali także działacze Partii Razem, których zdaniem zamiast wkładać dzieciom i młodzieży w rękę broń, warto pieniądze te przeznaczyć na zwiększenie dostępności miejsc we wciąż przepełnionych przedszkolach i żłobkach.