Czy UKS-u Stoper Głuchowo wznowi działalność?

Marcin Rosiński planuje od września wznowić działalność UKS-u Stopera Głuchowo (Fot. Łukasz Piecyk)

Działalność tego nauczyciela wychowania fizycznego pozwoliła dwóm zawodniczkom z naszego regionu rozwinąć koszykarskie skrzydła. Trener Marcin Rosiński uważa, że nieoszlifowanych diamentów w gminie może być więcej i dlatego planuje wznowić funkcjonowanie UKS-u Stoper Głuchowo. 
 
Pracującemu obecnie w Szkole Podstawowej w Zelgnie belfrowi koszykówka towarzyszyła praktycznie od początku życia. Nie ma w tym nic dziwnego, jeżeli pod uwagę weźmiemy fakt, że Marcin Rosiński jest synem Wojciecha Rosińskiego – olimpijczyka w tej dyscyplinie, który pojechał na igrzyska do Moskwy w 1980 r. To właśnie z tatą Marcin Rosiński dotarł na ziemię chełmżyńską i podjął swoje pierwsze kroki w szkoleniu tutejszej młodzieży.  

– 
Na początku XXI w. wspólnie rozpoczęliśmy działalność UKS-u Stopera Głuchowo – wspomina Marcin Rosiński.  Rozkręcaliśmy się z roku na rok. Nie tylko trenowaliśmy, ale również uczestniczyliśmy w zawodach, gdzie odnosiliśmy liczne sukcesy. Udało nam się zdobyć m.in. mistrzostwo województwa kujawsko-pomorskiego U15 czy też dojść do ćwierćfinałów mistrzostw Polski.  

Duet Rosińskich postawił przede wszystkim na żeńską odmianę koszyków
ki. Powód był prosty – dziewczynki z gminy Chełmża nie mają aż tylu możliwości spędzania w aktywny sposób wolnego czasu, zaś samej dyscyplinie w naszym kraju trudno jest rywalizować przede wszystkim z piłką nożną.  

– W szczytowym momencie trenowaliśmy kilka grup – mówi Marcin Rosiński. 
 Niestety, później z frekwencją było coraz gorzej. Nie wiem, czy było to spowodowane coraz większą konkurencją w postaci komputerów i innych urządzeń mobilnych, czy po prostu trafiliśmy na trudniejszy moment, jeżeli chodzi o popularność koszykówki. Ostatecznie musieliśmy zawiesić działalność UKS-u.  

Choć
 Stoper nie działał, a sam Marcin Rosiński kontynuował swoją trenerską przygodę w klubach z Torunia, a potem Bydgoszczy, nie oznaczało to, że z funkcjonowania klubu nic nie pozostało. Dwie wychowanki UKS-u Stopera Głuchowo – Magdalena Szulc i Ewelina Śmiałek – kontynuują nadal swoją przygodę z koszykówką. 

– Magda jest zawodniczką pierwszolig
owego SMS-u PZKosz Łomianki, a Ewelina trenuje w MUKS-ie Bydgoszcz – informuje ich pierwszy szkoleniowiec.  Jeżeli chodzi o Magdę, to warto dodać, że jest również etatową reprezentantką Polski w swojej kategorii wiekowej i uczestniczyła nawet w mistrzostwach Europy. Liczę, że również rok młodsza Ewelina dostąpi podobnego zaszczytu. Dla mnie samego ich występy są ogromnym powodem do dumy.  

Obecnie Marcin Rosiński odpoczywa od obowiązków trenera klubowego i skupia się na pracy w szkole oraz na czasie spędzanym z rodziną. Gdy jednak poruszamy temat „powrotu wilka do lasu”
, trener przytakuje, że coś w tym jest i postanawia nam uchylić rąbka tajemnicy co do swojej przyszłości.  

– Bardzo chciałbym, aby od przyszłego roku szkolnego UKS Stoper Głuchowo wznowił swoją działalność – mówi Marcin Rosiński. – Będ
ę także czynił starania, aby w Szkole Podstawowej w Zelgnie powstała klasa sportowa. Mamy piękną, nową salę gimnastyczną, a z moich spostrzeżeń wynika, że obecnie dzieci w gminie Chełmża raczej nie opuszczają zajęć z wychowania fizycznego. Nic, tylko pozwolić im ćwiczyć. Wierzę, że znajdą się kolejne dwie, może trzy perełki, dla których będę mógł reaktywować UKS i dołożyć wszelkich starań, aby jak najlepiej wykorzystały swój talent.