Dariusz Meller: Miażdżąca różnica

Chciałem porównać osiągnięcia rządów – poprzedniego i obecnego – i obawiałem się, że znaków pisarskich, które mam tutaj do dyspozycji, mi nie starczy. Okazało się jednak, że martwiłem się niepotrzebnie, bo o poprzednim rządzie nie ma co pisać. Oprócz wydawania lekką ręką unijnej kasy, co każdy rząd by potrafił, przynajmniej w taki sposób jak tamten, niczym się dla Polski nie zasłużył.

Tak więc zostało mi miejsce na opisanie dokonań rządu obecnego, a w tym przypadku – mimo iż PiS rządzi dopiero drugi rok – jest o czym pisać. A więc przede wszystkim ogromny sukces programu 500+, z którego korzyści czerpią miliony zwykłych Polaków, a nie tylko uprzywilejowana grupa „trzymająca władzę”. Program jest także korzystny dla Polski, gdyż daje nadzieję przezwyciężenia nękającego nas kryzysu demograficznego. Równie potrzebny jest kolejny program z tej serii, Mieszkanie+. Następną zrealizowaną obietnicą wyborczą PiS-u (ewenement po 1989 r. – spełnianie obietnic wyborczych!) jest obniżenie wieku emerytalnego (poprzedni rząd miał w nosie referendum w tej sprawie). Wystartował również program darmowych leków 75+. Reforma edukacji ma uzdrowić poprzedni system, którego efekty edukacyjne stały na coraz niższym poziomie.

Obecny rząd podniósł także minimalną stawkę godzinową za pracę oraz minimalną emeryturę. Przystąpił też do repolonizacji gospodarki. W ramach elementarnego poczucia sprawiedliwości obniżono emerytury ubekom i esbekom, a dla poprawy naszego bezpieczeństwa oczyszcza się szeregi armii. Odtwarza się zlikwidowane przez poprzedników posterunki policji w gminach. No i, last but not least, idzie wreszcie oglądać telewizję publiczną, która do 2015 r. nie różniła się od takiego TVN-u.

Przeliczyłem się, znaki mi się kończą, a sporo sukcesów jeszcze nie wymieniłem.