Diabeł tkwi w szczegółach

- Zanim kupimy rower, odróbmy lekcję z jego konstrukcji i kwestii, na które trzeba zwrócić uwagę - radzi Bogusław Szarmacki. (fot. Łukasz Piecyk)

Najważniejsze przy wyborze roweru jest to, na co najczęściej nie zwracamy uwagi. Trzeba paru lat doświadczenia, aby wiedzieć, które elementy psują się najszybciej i najczęściej oraz na czym nie warto oszczędzać. Sezon rowerowy w mieście rusza już w marcu. O czym warto pamiętać, kupując swoje dwa kółka?

Nie nabywajmy chińskich rowerów-śmieci – przestrzegają polscy producenci jednośladów. Założeniem takiego sprzętu jest jego niska cena, a co za tym idzie, niska jakość produktów, z których został złożony. Chińskie części, niedokładnie i nieprzemyślanie złożone, mogą narazić nas na większe koszta przy ewentualnych naprawach.

– Okazuje się, że ludzie zakupionymi w sieciówkach rowerami nie dojadą nawet do domów – mówi Bogusław Szarmacki ze sklepu rowerowego Marex w Złotorii. – Właśnie dlatego w swoich działaniach dbamy nawet o najmniejsze szczegóły. Tak, aby ze swoich dwóch kółek rowerzyści mogli się cieszyć przez długi czas.
Na co więc warto zwracać uwagę podczas kupna? Pytajmy zarówno o rzeczy ogólne, jak i szczegóły, które są duszą roweru.

– Zacznijmy od kół – wskazuje ekspert. – U nas centrujemy je ręcznie. W wielu rowerach tworzonych hurtowo są one wykonywane automatycznie. A tam, oprócz symetrii, ważna jest także asymetria, kiedy przy tylnym kole znaleźć się musi zębatka. Ważny jest również dobór ramy, a najpopularniejsze są dziś aluminiowe.

Wspomniane ramy wyróżniają się dużą odpornością na wygięcia i inne uszkodzenia. Odpowiednio dobrana musi także współgrać z kierownicą. Większość osób, zwłaszcza niższego wzrostu, jeździ na rowerach z za dużymi ramami, co powoduje, że mają zbyt oddaloną kierownicę. Poprawne ustawienie wszystkich najważniejszych elementów pozwoli także dostosować do naszych wymagań siodełko.

– Pamiętajmy o doborze wielkości i szerokości kierownicy, a także dostosowaniu siodełka – zaznacza Bogusław Szarmacki. – Najważniejsza w tych elementach jest ich szerokość, dobierana indywidualnie do każdego cyklisty. Następnie należy pamiętać o twardości siodełka. Długotrwała jazda powinna być dla nas od początku do końca przyjemnością. Warto się więc zastanowić, czy ten najtańszy rower, wykorzystujący podstawowe elementy wyposażenia, na pewno będzie dla nas odpowiedni.

Jak zaznacza nasz ekspert, najtrudniejszą pracą przy składaniu rowerów jest komponowanie części, aby były równej jakości. Dużą rolę w cenie jednośladu odgrywają jego drobne elementy. Jeżeli one będą niedopracowane, rower swoją funkcję spełniać będzie tylko przez chwilę.

– Nasze rowery w 95 procentach stworzone są z polskich części – opisuje mężczyzna. – Wszystkie są robione ręcznie. Wiele informacji podczas kupna, zwłaszcza w sieciówkach, nie jest przekazywanych klientom. Nie są świadomi chociażby, dlaczego w tylnym kole lepiej zamontować piastę czeską, nie zaś tajwańską. Ta druga jest nienaprawialna. Są jednak klienci, którzy świadomie decydują się na tańsze wersje rowerów.

Do serwisów rowerowych w regionie trafiają często zupełnie nowe rowery, które już po pierwszej jeździe nie nadają się do użytku. Zbyt wysoko osadzone hamulce przy kierownicy czy niedziałające tarcze hamulcowe to tylko nieliczne z wielu wymienianych przez Bogusława Szarmackiego elementy. Jak zaznacza, własnoręczne dopieszczenie roweru, nasmarowanie i profilowanie pozwoli otworzyć jego duszę. Ta zaś odwdzięczy się nam podczas licznych wiosennych rowerowych podróży.