Dzieci reformy. Co zyskają, a co stracą ósmoklasiści?

Antek i Franek Motykowie z Kawęczyna nie odczuwają dyskomfortu z tego powodu, że dwa lata muszą dłużej chodzić do podstawówki. (fot. Łukasz Piecyk)

Już w poniedziałek uczniowie pójdą do szkół. Nowy rok to nowe wyzwania, plany, nadzieje. Ale przede wszystkim zmiany. Reforma edukacji wchodzi w kolejny etap. Z każdym rokiem zmian przybywa. Jeśli idzie o obecny, to najbardziej odczują go ósmoklasiści. To właśnie oni będą musieli uczyć się najwięcej. A do tego o dwa miesiące krócej. 

Antek i Franek Motykowie z Kawęczyna w gminie Obrowo nie poszli do gimnazjum. Są pierwszym rocznikiem, który w zeszłym roku rozpoczął swoją edukację w klasie siódmej szkoły podstawowej. Teraz idą do ósmej. 

– Początkowo nie byłem zachwycony perspektywą pozostania w szkole podstawowej – mówi Antek. – Starsi o rok koledzy szli do gimnazjum, my zostawaliśmy w podstawówce… Trochę niefajnie. Do tego wizja znacznie większej ilości nauki. W dwa lata musimy zrobić materiał, na który poprzednie roczniki miały trzy. Z czasem okazało się jednak, że nie jest tak źle. Nauki jest teraz wprawdzie rzeczywiście znacznie więcej, ale mamy też świadomość, że o rok dłużej będziemy w liceum czy technikum. Do czasu matur zapewne wszystko się wyrówna. 

Podobnie o dłuższej nauce w podstawówce wypowiada się brat Antka, Franek: 

– Prawdę mówiąc, na gimnazjum jakoś niespecjalnie mi zależało. Wiedziałem od jakiegoś czasu, że pójdę do siódmej klasy, a nie do pierwszej gimnazjalnej. Zdążyłem się do tej myśli przyzwyczaić. Inni koledzy z mojej klasy też nie narzekają. Przeciwnie – wielu jest zadowolonych. Kiedyś, wiele lat temu, też były podstawówki ośmioklasowe i ludzie byli zadowoleni. Choćby nasi rodzice. Teraz program mamy bardzo podobny do tego w gimnazjum, a właściwie taki sam. Nie ma więc nad czym rozpaczać. 

Czy pomysłodawcy reformy nie obawiają się, że zamiana gimnazjum na podstawówkę, przynajmniej dla roczników „przejściowych”, nie będzie oznaczać różnic w wykształceniu? Czy pierwsze roczniki nowej reformy nie będą względem swoich rówieśników pokrzywdzone? W końcu to jeden cały rok mniej na naukę. 

– Uważam, że to nie jest kwestia reformy – mówi matka chłopców Magdalena Motyka, z zawodu nauczycielka. – Nie myślę w kategoriach: czy będą mniej, czy bardziej wykształceni. Wszystko tak naprawdę zależy od nich samych. To, ile będą wiedzieć, to tylko kwestia ich pilności i dobrych chęci. Teraz mają wprawdzie rok mniej, ale za to będą mieli rok więcej na przygotowanie się do matury. Nie obawiam się o sferę edukacyjną. Siódmą klasę przeszli bezboleśnie, bardzo pozytywnie, więc i w ósmej sobie poradzą. 

Również z optymizmem na potencjalne trudności patrzy toruńska wicekurator oświaty Maria Mazurkiewicz. 

– Ważną tegoroczną kwestią będą niewątpliwie egzaminy ósmoklasistów – mówi wicekurator. – Odbędą się one dość prędko, bo już w dniach 15-17 kwietnia. Równolegle z absolwentami klas ósmych do szkół średnich pójdą absolwenci gimnazjów. Powstaje zatem nieuchronne pytanie, jak będą wyglądały ewentualne szanse obu tych grup. Nie sposób w tej chwili tego ocenić. Zwłaszcza na tak wczesnym etapie, na chwilę przed rozpoczęciem roku. Nie dysponujemy jeszcze szczegółowymi ustaleniami komisji egzaminacyjnych dotyczących samych egzaminów. Programy zarówno ostatnich klas gimnazjów, jak i nowych podstawówek są bardzo podobne, więc nie powinno to rzutować na oceny. Jak zwykle wszystko w rękach samych uczniów. 

Wypada wspomnieć, że są tacy, którzy na reformie tracą, jak choćby wygaszane sukcesywnie gimnazja, ale są też i tacy, którzy zyskują. To najczęściej niewielkie szkoły w małych miejscowościach, nad którymi zawisło widmo likwidacji, a które się jednak decyzjami włodarzy gmin ostały. Bardzo często są to szkoły, które zostały poddane ostatnio gruntownej modernizacji. 

– W obliczu obecnej reformy edukacji małe szkoły w małych miejscowościach stanęły na zakręcie – mówi Mariola Marcinkowska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Młyńcu Pierwszym, gmina Lubicz. – Samorządy zastanawiały się, co z nimi dalej. Zamykać? Zostawiać? Są to przecież placówki, nie ukrywajmy, bardzo kosztotwórcze. Takie dylematy miało wielu wójtów w całej Polsce. W gminie Lubicz, co warte podkreślenia, żadna szkoła zamknięta nie została. Wójt dał nam szansę. Taka mała szkółka jak Szkoła Podstawowa w Młyńcu Pierwszym to nie tylko miejsce, w którym dzieci pobierają naukę, ale to także centrum kultury naszej miejscowości. Większość naszych imprez toczy się przy szkole lub z udziałem szkoły. Gdyby została zamknięta, Młyniec Pierwszy bardzo dużo by na tym stracił. 

I to pod każdym względem. Szczęśliwie szkoła została zachowana i poddana gruntownej modernizacji. Teraz mamy pewność, że jeszcze przez wiele lat posłuży wszystkim naszym mieszkańcom. Tym najmłodszym i tym „nieco” starszym. 

W kontekście rozpoczynającego się właśnie nowego roku szkolnego warto również powiedzieć o innym projekcie rządowym: #DOBRYSTART, czyli „Wyprawka 300 plus, dobry start”. Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego program ruszył w lipcu tego roku i od samego początku cieszył się ogromnym zainteresowaniem wielu rodzin mających dzieci w wieku szkolnym. Pomysł polega na tym, aby każdej, podkreślmy: każdej, rodzinie zagwarantować dodatek pieniężny na zakup wyprawki szkolnej. Dotyczy to zarówno uczniów szkół podstawowych, jak i ponadpodstawowych. Właśnie z tego powodu, że o dodatek w wysokości 300 zł ubiegać się mogły wszystkie rodziny, cieszył się on taką popularnością. Dla składających wnioski nie istniało żadne kryterium zamożności. Wystarczyło prawidłowo wypełnić odpowiednie dokumenty. Osoby zainteresowane mogły składać wnioski o przyznanie tego dodatku już od sierpnia.  

Projekt ma jednak dwa mankamenty, na które zwracało uwagę wielu rodziców. Pierwszym jest fakt, że dodatek będzie wypłacany nie z wyprzedzeniem roku szkolnego, ale dopiero na koniec września. Oznacza to, że rodzice będą zmuszeni pokryć wszelkie wydatki sami: zakupić niezbędne elementy wyprawki szkolnej z własnej kieszeni, a następnie czekać cierpliwie na zwrot pieniędzy. 

Druga słabość rządowego pomysłu polega na tym, że nie obejmuje on 6-latków. Najmłodsze roczniki rozpoczynające edukację nie są zdaniem władz jeszcze uczniami w tym sensie jak inne. Nie otrzymają również wsparcia dzieci z domów dziecka. 

Świadczenie będzie wypłacane jednorazowo, raz do roku we wrześniu. Wprowadzenie programu „Wyprawka 300 plus, dobry start” nie rzutuje na gwarancje rządowe odnośnie bezpłatnych podręczników. Uczniowie klas 1-8 szkół podstawowych w tzw. okresie przejściowym (lata 2017-19) otrzymają bezpłatne podręczniki obowiązujące na zajęciach edukacyjnych na dotychczasowych zasadach. Dotyczy to zarówno podręczników z zakresu kształcenia ogólnego, jak i materiałów ćwiczeniowych. Na ten cel w roku 2018 przeznaczono z budżetu państwa ok. 400 mln zł.  

Liczba uczniów, którzy rozpoczną rok szkolny 2018/19 w powiecie toruńskim:

Obrowo w 5 szkołach – 2095 uczniów 

Zławieś Wielka w 6 szkołach – 1298 uczniów  

Łubianka w 5 szkołach – 840 uczniów 

Wielka Nieszawka w 2 szkołach – ok. 500 uczniów 

Łysomice w 4 szkołach – 1150 uczniów 

Lubicz w 6 szkołach – 2136 uczniów 

Czernikowo w 5 szkołach – 937 uczniów 

Gmina Chełmża w 4 szkołach – 852 uczniów 

 

Remonty i modernizacje :

Gmina Obrowo  

Szkoła Podstawowa w Dobrzejewicach – wymiana okien, ocieplenie dachu, odnowienie elewacji; Szkoła Podstawowa w Osieku – generalna rozbudowa, dobudowa pierwszego piętra, odnowienie elewacji, pomalowanie parteru wewnątrz; Zespół Szkół w Obrowie – malowanie wewnątrz, podwieszenie sufitu w jednej z sal; Szkoła Podstawowa w Brzozówce – przerobienie kotłowni na salę lekcyjną, renowacja schodów wejściowych, zmiana paneli na podłodze jednej z sal; Szkoła Podstawowa w Łążynie – termomodernizacja budynku, remont szatni, adaptacja dwóch sal na klasy, modernizacja placu zabaw, malowanie kuchni, zakup nowych mebli. 

Gmina Zławieś Wielka  

Szkoła Podstawowa w Rzęczkowie – utworzenie klasy dla przedszkolaków; Szkoła Podstawowa w Górsku – nowa kotłownia, nowa sala dla klasy fortepianu dla szkoły muzycznej (powstaje również nowa sala do gry na perkusji); Szkoła Podstawowa w Łążynie – remont całej szkoły, zmiana oświetlenia, remont poddasza, malowanie holi, utworzenie nowej sali.  

Gmina Łubianka 

Szkoła Podstawowa w Pigży – gruntowna modernizacja; Szkoła Podstawowa w Brąchnowie – gruntowny remont; Szkoła Podstawowa w Warszewicach – wymiana dachu, adaptacja byłego mieszkania nauczycielskiego na dwie sale lekcyjne. 

Gmina Wielka Nieszawka 

Remonty przeprowadzone zostały w roku ubiegłym. 

Gmina Łysomice 

Trwa gruntowny remont Przedszkola „Jelonek” w Papowie Toruńskim. 

Gmina Lubicz 

Trwają kompleksowe remonty kilku szkół zaplanowane na dwa lata: 2018-2019. Ogólny koszt inwestycji to 6 mln zł. Szkoła Podstawowa w Młyńcu Pierwszym – ocieplenie i pomalowanie budynku, wymiana wszystkich okien, montaż ogniw fotowoltaicznych, zmiana oświetlenia na energooszczędne, nowa kotłownia; Szkoła Podstawowa w Lubiczu Górnym – wymienione zostaną wszystkie 238 okna, docieplone będą ściany, dach oraz stropy, szkoła będzie otynkowana i pomalowana. W Złotorii trwa termomodernizacja „białej” części szkoły podstawowej, gdzie – przy zachowaniu obecnej charakterystycznej fasady budynku z murem szachulcowym – zostaną docieplone ściany, stropy oraz dach, a wszystkie okna wymienione na drewniane. Budynek zyska odpowiednie odwodnienie; Szkoła Podstawowa w Lubiczu Dolnym – docieplenie, wymiana wszystkich okien, nowe tynki. Działają już postawione na dachu ogniwa fotowoltaiczne. 

Gmina Czernikowo 

Remontowane jest przedszkole, na którego potrzeby zaadaptowano jedno skrzydło wygaszanego gimnazjum.  

Gmina Chełmża 

Powstaje przedszkole w Skąpem.