Dzieci z gminy Łysomice nagrały płytę z kolędami

Kto miał głos i chęci, ten mógł dołączyć do Chóru Pod Klonowym Listkiem, by potem usłyszeć swój śpiew na płycie z kolędami. Taka powstała pod przewodnictwem Denisa Dembka. Na krążku znalazło się dziewięć tradycyjnych, polskich utworów we własnej aranżacji – częściowo góralskiej i westernowej. Na ich potrzebę wokalu użyczyło piętnaścioro dzieci z gminy Łysomice. Jak mówi inicjator projektu – dla niektórych mógł być to najpiękniejszy prezent na Święta, jaki kiedykolwiek dostali.

To już drugi owoc Chóru Pod Klonowym Listkiem w postaci wydania płyty z kolędami. Środki na jej nagranie w większości udało się pozyskać dzięki sprzedaży ozdób na kiermaszach świątecznych. W porównaniu z ostatnią zaszło kilka zmian. Wzbogacił się stały skład dorosłych odpowiedzialnych za warstwę muzyczną. Oprócz Denisa Dembka, na gitarze zagrał Wojciech Kafka, na klawiszach popis dał Maciej Stonoga, na kongach zaś Michał Gajur. Był też gość specjalny z dalekiego Śląska… Utwory zrealizowano w nowym studiu nagraniowym i nadano im zdecydowanie odmienny klimat. Płyta ujrzała światło dzienne nakładem dwustu sztuk.

– Za poradą nauczyciela córki kształcącej się w szkole muzycznej weszliśmy we współpracę z toruńskim studiem Happy Light – tłumaczy Denis Dembek pełniący pieczę nad całym projektem. – W listopadowych nagraniach wzięło udział piętnaścioro dzieci w wieku od 4 do 11 lat z okolic Łysomic. Nie boję się stwierdzenia, że dla części z nich może być to w przyszłości pamiątka najmilszego, co ich spotkało. Dochód z darowizn za krążek, tak jak w zeszłym roku, posłuży na organizację wyjazdu integracyjnego czy też realizację kolejnych projektów. Być może dla odmiany będzie to teledysk. Jak na razie rozeszło się około sto płyt. Usłyszeć można na nich grę Marii Łaszczok na altówce, przybyłej do nas z południa Polski. Magiczny instrument! Nadał krążkowi niepowtarzalny charakter.

Poza dziewięcioma kolędami zaśpiewanymi przez dzieci, znalazło się na nim jeszcze dziewięć utworów instrumentalnych przygotowanych pod karaoke przy wigilijnym stole. Młodzi wykonawcy już nie mogą się doczekać, kiedy pokażą całej rodzinie efekt swojej ciężkiej pracy.

– W nagrywaniu wzięły udział obie moje córki. Płytę puszczają na okrągło. Wywiązała się rywalizacja między nimi o to, która lepiej sobie radzi – śmieje się Anna Grabowska, mama dwójki dzieci udzielających się w Chórze Pod Klonowym Listkiem od paru lat. – Ja jestem dumna zarówno z 11-letniej Wiktorii jak i 6-letniej Lilianny. Jako matka z entuzjazmem obserwuję zbawienny wpływ muzyki na ich rozwój, tym bardziej, że będąc dzieckiem sama śpiewałam w chórze kościelnym.

Parafia pod wezwaniem Św. Mikołaja w Łysomicach jest miejscem cotygodniowych występów Chóru Pod Klonowym Listkiem. Wśród mieszkańców gminy krąży opinia, że niedzielna msza o godzinie 13 z jego udziałem uskrzydla wiernych w każdym wieku.