Dzień Kaszy w Łubiance [zdjęcia]

Na stołach królowały pierogi z kaszą, gołąbki i gulasz.

Od kilku już lat Gminna Biblioteka Publiczna w Łubiance organizuje dla mieszkańców gminy Dzień Kaszy – imprezę, która od samego początku cieszy się wielką popularnością. Nie inaczej było i w tym roku. 

Kilka lat temu uczniowie Stanisławy Kardas przygotowali publikację o kaszy. To był impuls do powołania Dnia Kaszy. Książka stanowiła zbiór przepisów mieszkanek gminy na temat kaszy. Zaraz po jej ukazaniu się powstał pomysł, by w praktyce sprawdzić „użyteczność” niektórych przepisów.

– O tym, że kasza jest zdrowa, nie trzeba dziś nikogo, mam nadzieję, przekonywać – mówi Danuta Kwiatkowska, kierowniczka Gminnej Biblioteki w Łubiance, główna organizatorka Dnia Kaszy. – Zalecana jest przede wszystkim osobom z nadwagą i nadciśnieniem. Mimo że jest bardzo zdrowa – wymaga zadbania o popularyzację. Stąd nasza impreza.

Oazą kaszy w gminie Łubianka jest miejscowość Dębiny. To właśnie przede wszystkim dębiniacy dbają, by tradycja jedzenia kaszy nie zanikła. Kogo jak kogo, ale ich do uczestnictwa w święcie tego przysmaku namawiać nie trzeba.

W tegorocznym Dniu Kaszy wzięło udział kilkaset osób. Chętni nie tylko mogli częstować się do woli wyśmienitymi potrawami z kaszy, ale i wziąć udział w konkursie wiedzy o tej potrawie. Z zainteresowaniem wysłuchano również pogadanek o historii kaszy.

– Znów, jak w latach ubiegłych, mogliśmy obserwować, jak wielu ludzi zmienia swoje przekonania na temat potraw z kaszy – dodaje Danuta Kwiatkowska. – Na wielu twarzach tych, którzy spróbowali dań przyrządzonych przez panie z naszych Kół Gospodyń Wiejskich, można było wyczytać bardzo pozytywne reakcje.

Na stołach królowały pierogi z kaszą, gołąbki i gulasz.

Również dla najmłodszych przygotowano wiele atrakcji. Zadbali o nich zwłaszcza Pan Emil & JOJO. Młodzi uczestnicy mieli możliwość wzięcia udziału w licznych zabawach. Popularnością cieszyły się warsztaty malowania na drewnie, warsztaty decoupage’u, a także wicie wianków świętojańskich.

O stronę artystyczną zatroszczył się teatr Deja Vu, a o muzykę zespół Lisewianie z Lisewa.

– Kasza zasługuje na znacznie większe uznanie, niż to się jej okazuje – podkreśla Danuta Kwiatkowska. – Jest wiele potraw, gdzie wszechobecne ziemniaki muszą uznać jej wyższość. I to właśnie chcemy naszą imprezą pokazywać. Jestem przekonana, że i w tym roku przysporzyliśmy kaszy nowych zwolenników.

Z pewnością. Smakoszy, którzy ustawiali się w kolejce po dokładki, nie brakowało.