Firma MAT-BUD gepardem biznesu

Firma MAT-BUD rozwija się niezwykle dynamicznie. Jak grzyby po deszczu powstają jej nowe oddziały: na Wybrzeżu i w centrum kraju (fot. Łukasz Piecyk)

O sukcesie firmy nie decydują bynajmniej tylko czynniki ekonomiczne. Tajemnicą jest… wrażliwość społeczna.

Kiedy kilka miesięcy temu rozmawialiśmy z Jackiem Rutkowskim, prezesem firmy Przedsiębiorstwo Wielobranżowe MAT-BUD z siedzibą w Rozgartach, powiedział nam, że samo osiąganie celów nie daje satysfakcji – o wiele istotniejsze jest ciągłe do nich dążenie. Dziś widać jak na dłoni, że nie były to słowa bez pokrycia: firma MAT-BUD rozwija się i działa bardzo prężnie. Nowe cele pojawiają się, jak tylko stare zostaną osiągnięte.

Powstają nowe oddziały firmy. W marcu 2017 r. firma otworzyła swoje filie w Gdańsku i Gdyni. We wrześniu w Łodzi.

– Wybraliśmy wybrzeże i Łódź ze względu na doskonałe położenie geopolityczne – mówi Jacek Rutkowski. – Jeśli chodzi o Gdynię i Gdańsk, to atut dostępu do morza mówi sam za siebie. Z kolei centralne położenie Łodzi na styku autostrad A1 i A2, a także połączenie z koleją transsyberyjską, czyni z niej doskonały punkt do dalszej ekspansji. To obszar, w którym panuje niezwykłe ożywienie gospodarcze, dużo się tam dzieje. A my, aby utrzymać dynamikę wzrostu, musimy się rozwijać. W kujawsko-pomorskiem zrobiło się nam już trochę za ciasno.

W roku ubiegłym MAT-BUD zanotował wzrost aż o 111%. Od marca 2015 r. do marca 2016 r. wartość rynkowa firmy wzrosła z 49 mln zł do 104 mln zł. Dynamika wzrostu jest więc znakomita. Za ten wynik firma została uhonorowana nagrodą „Geparda Biznesu”. Już po raz drugi (poprzednio w 2007 r.).

– Powiem, być może nieskromnie, ale zgodnie z prawdą, że potrafimy dogadać się z każdym –dodaje Jacek Rutkowski. – Mamy świetne relacje z klientami. Sprzyja temu atmosfera w firmie, o którą dbamy szczególnie pieczołowicie: to atmosfera inspirująca do działania. Oczywiście nie byłoby sukcesu bez odpowiedniej strategii. Jej istotą jest to, że opieramy się w dużej mierze na podmiotach lokalnych, a nie na wielkich koncernach. Nasze związki z miejscem prowadzenia działalności są kluczowe. Nastawiliśmy się na inwestowanie i sukces, a nie na maksymalizację zysku. Dziś konkurencja w branży budowlanej jest już przysłowiowa. Żeby osiągnąć sukces i konkurować z największymi firmami zagranicznymi, trzeba w firmę inwestować, a nie tylko oczekiwać zysku. Sukces to nie tylko dobre wyniki ekonomiczne, ale też pozycja rynkowa firmy. Sukces to dobry PR, czyli odbiór społeczny. Na tym koncentrujemy się przede wszystkim.

A zatem sukces to tylko działalność własna firmy, czy może również odpowiednie warunki zewnętrzne? Czy obecna koniunktura polityczna jest sprzyjająca?

– Być może to, co powiem, będzie niepopularne, ale uważam, że obecny rząd daje możliwości na świetny rozwój przedsiębiorstw – podkreśla prezes Rutkowski. – Stawia na samodzielne podmioty gospodarcze. Tak to odczuwamy. Nie utożsamiamy się z żadną partią i nie chcę, by moja wypowiedź zabrzmiała w duchu politycznego koniunkturalizmu, a jednak przyznajmy, że wskaźniki ekonomiczne wzrostu gospodarczego są korzystne dla polskich przedsiębiorców. Uczciwie płacimy podatki, które – powiedzmy sobie szczerze, są trochę za wysokie – ale robimy to lepiej niż konkurencja. Rzetelne podejście do fiskalizmu i rozliczeń – myślę, że to nas wyróżnia. Że nie uchylamy się od tego obowiązku. Osobiście traktuję to jako przejaw dzielenia się ze społeczeństwem tym, co mamy. Bo nie ekonomia jest w istocie najważniejsza, ale działalność charytatywna. Wsparcie słabszych – zarówno naszych partnerów biznesowych, dostawców, odbiorców, którzy mają czasem słabsze chwile, ale też zwykłych mieszkańców. Kluczem jest wrażliwość społeczna.

Rzeczywiście, lista pomocy jakiej udziela i akcji jakie firma MAT-BUD wspiera, jest długa. Wymieńmy choćby ostatnie: pomoc poszkodowanym w nawałnicach, które w sierpniu przeszły nad naszym województwem oraz wsparcie zakupu nowego wozu strażackiego dla OSP w Toporzysku.