Gminy i ich zagraniczni partnerzy. Jakie korzyści z tej współpracy czerpią?

W ramach współpracy w zagranicznych wyjazdach udział wzięli m.in. druhowie z OSP w Grębocinie (fot. nadesłane)

Trzy z dziewięciu samorządów powiatu od lat współpracują z zagranicznymi partnerami. Jakie z tego mają korzyści? Dlaczego inne gminy zdecydowały się z takiej możliwości nie korzystać?

Zmieniający się ustrój polityczny zagranicznych samorządów, brak oficjalnych listów o deklaracji współpracy i naturalne przeniesienie relacji z poziomu władzy na placówki szkolne to główne powody rozpadu współpracy gospodarczej między gminami partnerskimi. Jak zaś ona wygląda w Lubiczu, Łysomicach i gminie Chełmża?

Samorząd w Lubiczu porozumienie z rejonem Poniewież na Litwie podpisał 22 marca 2011 r. Jest to już drugi taki dokument, pierwszy władze podpisały w 2001 r. Jednocześnie owocem i dalszym celem współpracy jest wymiana doświadczeń w pracy samorządów, w sektorze oświaty, zarządzaniu systemem zbiórki odpadów, organizacji życia kulturalnego czy wspieraniu rolnictwa.

– W ciągu 12 lat już sześć razy gościliśmy łącznie około 40 osób z Poniewieża: urzędników, nauczycieli, uczniów i radnych – tłumaczy Kamila Mróz z Urzędu Gminy Lubicz. – My zaś na Litwę wyjeżdżaliśmy osiem razy. Wzajemne kontakty utrzymują także nasi przedsiębiorcy, rozwijając lokalne biznesy.

Oba samorządy zaadaptowały również zaczerpnięte od siebie pomysły. Na Litwie wprowadzono rozwiązania dotyczące komunikacji autobusowej, pracy szkół oraz drobnych grantów na rozwój organizacji sportowych na wsi. Lubicz zaś wykorzystał formułę dużych plenerowych festynów z udziałem lokalnych grup wokalnych oraz lokalnych producentów, a także pomysł na prywatne muzeum w obiekcie gminnym.

Gmina Łysomice w maju 2017 r. podpisała umowę partnerską z gminą Bagdati w rejonie Imeretii w Gruzji.

– Atutem gruzińskiego partnera jest atrakcyjność turystyczna oraz wytwarzanie znakomitych win, a także przebogata tradycja tańca i śpiewu, wciąż pielęgnowana od pokoleń – tłumaczy Denis Dembek, radny gminy Łysomice. – Gruzini próbują rozwijać swą turystykę w oparciu o nasze doświadczenia. Ponadto rozwijają bazę hotelową i tworzą ofertę turystyki leczniczej. Gmina Łysomice jest otwarta na wizyty studyjne przedstawicieli Bagdati, podczas których goście mogliby się zapoznać z systemem opieki społecznej, organizacją usług edukacyjnych, działaniami prowadzonymi przez biblioteki czy usługami komunalnymi, a także na organizację pobytów wakacyjnych gruzińskich dzieci w Polsce.

Niepisaną współpracę z niemiecką gminą Sangerhausen, a także z Polonią w Mołdawii i Odessie prowadzi gmina Chełmża. Choć oficjalnie żadnych dokumentów samorząd nie posiada, aktywnie działa na polu wymiany doświadczeń i działań edukacyjnych młodzieży z lokalnych szkół. Ze współpracy z zachodnim sąsiadem powstał film o błogosławionej Jucie, urodzonej w Sangerhausen, pustelnicy z Bielczyn. Mieszkańcy gminy cztery razy także wyjeżdżali do Mołdawii. Partnerów zaś samorząd ostatni raz gościł w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy też mieszkańcy zaproszeni zostali do udziału w „Spotkaniu z kulturą mołdawską”.

Zagranicznych partnerów nie ma aż sześć gmin z powiatu toruńskiego.

– Nigdy nie prowadziliśmy takiej współpracy, choć w przeszłości próbowaliśmy podjąć ją z jedną z gmin niemieckich – tłumaczy Kazimierz Kaczmarek, wójt Wielkiej Nieszawki.

Z kolei współpraca z holenderskim miastem jest wspomnieniem dla chełmżan.

– Dawniej się kontaktowaliśmy, obecnie żadnych miast partnerskich nie mamy – podkreśla burmistrz Jerzy Czerwiński. – Nie oznacza to jednak, że w przyszłości takiego partnera mieć nie będziemy. Są plany, jednak za wcześnie, by o nich mówić.

Choć samorząd Złejwsi Wielkiej współpracy partnerskiej nie prowadzi, tę wciąż rozwija tamtejsza Szkoła Podstawowa im. Kornela Makuszyńskiego. Uczniowie placówki już po raz 15. spotkali się w październiku z rówieśnikami z Gimnazjum im. Theodora Heussa w Getyndze. Celem tych wymian jest budowanie więzi między narodami w ramach wzajemnego szacunku i współpracy. Gościom, przyjmowanym w domach, zarówno polskie, jak i niemieckie rodziny stwarzają jak najlepsze warunki do integracji i zacieśniania swoich relacji.

Kontakty gminy Łubianka z włoskim partnerem wygasają w związku z tamtejszymi zmianami samorządowymi.

– Chcielibyśmy zyskać nowego partnera, jednak w tej kadencji już nie będzie to możliwe – podkreśla wójt Jerzy Zająkała. – Poszukiwaliśmy samorządu angielskojęzycznego. Czy uda się nam nawiązać kontakt z gminą w Wielkiej Brytanii, kiedy ta wystąpi z Unii Europejskiej? Jeżeli nie, jako samorząd chcielibyśmy skupić się na Irlandii lub Malcie. A co wyjdzie, zobaczymy.