Gwałciciel bez twarzy

Do zdarzenia doszło nad ranem na przystanku w Rogówku. (fot. ilustracyjne)

Po ciemku w gminie Obrowo i Lubicz nikt nie chodzi sam. Na przystanki kobiety odprowadzane są przez swoich mężów, ojców i braci. Choć od gwałtu w Rogówku minął już miesiąc, sprawca wciąż jest na wolności. Oficjalnie wiadomo o jednej napaści na tle seksualnym, mieszkańcy mówią o podobnych zdarzeniach w Lubiczu Górnym i Dobrzejewicach.

Pierwszy poranny kurs autobusu linii nr 37 odjeżdża z Rogówka o godzinie 4.55. To prawdopodobnie na ten pojazd, w środę 14 grudnia, czekała stojąca przy nieoświetlonym przystanku mieszkanka gminy. Zamiast autobusu, stanął przy niej samochód – jakiej marki? Tego policjanci nie ujawniają. Wiadomo jednak, że mężczyzna kierujący pojazdem wciągnął kobietę do środka, po czym wywiózł w odosobnione miejsce i zgwałcił.

– Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Toruniu prowadzi postępowanie, do którego doszło w grudniu, w jednej z miejscowości w gminie Lubicz – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. – Mężczyzna najpierw pozbawił wolności kobietę poprzez jej wciągnięcie  siłą do samochodu, a następnie przemocą doprowadził ją  do obcowania płciowego.

Drzwi pojazdu były zablokowane. Mężczyzna dużą uwagę przywiązywał do zakrywania twarzy. Nałożony na głowę kaptur uniemożliwił pokrzywdzonej identyfikację sprawcy. Wbrew krążącym plotkom o dwóch mężczyznach w pojeździe, nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że sprawca działał sam.  Nie bił. Grzecznie poinformował ofiarę, że gdy będzie krzyczeć, to się dla niej źle skończy. Ona, z bezsilności i strachu, nie była w stanie się obronić. Po godzinnej gehennie wyrzucił ją z pojazdu i odjechał w nieznanym kierunku.

Jak udało nam się dowiedzieć, monitoring zainstalowany w pobliskiej świetlicy tego dnia akurat automatycznie się skasował, nakładając kolejne klatki filmowe na tragiczny zapis. Prowadzący śledztwo biorą pod uwagę to, że sprawca gwałtu mógł być osobą wcześniej skazaną za tego rodzaju przestępstwo.

– Funkcjonariusze prowadzący postępowanie proszę o zgłaszanie się kobiet, które w ostatnim czasie doświadczyły zdarzenia o charakterze seksualnym lub  podejrzanego zachowania się ze strony nieznanego  mężczyzny, który np.  przemieszczał się za nimi samochodem – dodaje podinsp. Wioletta Dąbrowska. – Policjanci nie wykluczają, że do zdarzeń mogło  dojść na terenie miasta Torunia lub przyległych miejscowości. Wszystkie osoby, które kojarzą przytoczone  fakty prosimy o osobiste zgłaszanie się do Komendy Miejskiej Policji  w Toruniu przy ul. Grudziądzkiej 17 pok. 310 po uprzednim telefonicznym kontakcie  z numerami (56) 641-26-15, (56) 641 24- 15 lub 997 i 112.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości przekazują sobie z ust do ust informacje o kolejnych zdarzeniach – w Lubiczu Górnym i Dobrzejewicach. Policja jednak informuje, że do komendy w ostatnim czasie wpłynęło tylko jedno oficjalne zawiadomienie w sprawie napaści o charakterze seksualnym. Jeżeli doszło do innych tego typu zdarzeń ofiary prawdopodobnie boją się zgłosić sprawę organom ścigania. Milczenie sprawia, że dotychczasowi sprawcy brutalnych gwałtów mogą czuć się bezkarni.