Historyczne zawody

Dobrego rezultatu mogliśmy się spodziewać. Wynik osiągnięty przez chełmżyńskich kajakarzy taki jednak nie jest. Jest rewelacyjny.

Od reaktywacji Włókniarza mijają właśnie trzy lata. Wydawało się wtedy, że Artur Lewandowski, Maciej Zdrojewski i Tomasz Szwed podjęli się misji niemożliwej. Teraz razem ze swoimi podopiecznymi udowadniają, że chcieć to móc.

12 sierpnia na poznańskiej Malcie rozpoczęła się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży, czyli rywalizacja grup młodzieżowych o tytuły mistrzów Polski. Do Wielkopolski udała się także grupa reprezentantów Włókniarza.

– Jechaliśmy tam ze świadomością, że może to być weekend, który zapamiętamy na długo – opowiada Tomasz Szwed. – Już pierwszy dzień okazał się rewelacyjny. Bartek Grabowski, który, nie ukrywajmy, był faworytem rywalizacji K-1 500 m juniorów młodszych, zdobył złoty medal i zapisał się już w historii Włókniarza. Ostatnim kajakarskim mistrzem Polski z Chełmży był Mariusz Kujawski. Tego samego dnia startowały w czwórce nasze juniorki – Natalia Jarosz, Julia Górska, Małgorzata Zdrojewska i Weronika Wesołowska. Rok temu dziewczyny z duża stratą zajęły ostatnie miejsce. Widzieliśmy, ile pracy w treningi włożyły od tego czasu, więc mogliśmy się spodziewać, że będzie lepiej. A było znakomicie. Dziewczyny finiszowały na drugiej pozycji, zdobywając srebrny medal i tytuł wicemistrzyń Polski. To pierwszy damski krążek w historii Włókniarza.

Dwa dni później do rywalizacji przystąpili długodystansowcy. W konkurencji K-2 3000 m wystartowały piątkowe medalistki – Julia Górska i Natalia Jarosz.

– Mieliśmy oznaki, które dawały nadzieję na uzyskanie dobrego rezultatu – mówi Tomasz Szwed. – Julia i Natalia wystartowały bardzo mocno, od początku obejmując prowadzenie. Były obawy o ich siły, ale one rozegrały to kapitalnie. Dziewczyny finiszowały z blisko pięciosekundową przewagą nad drugą osadą. Włókniarz zyskał w swoich szeregach pierwsze mistrzynie Polski.

To nie koniec wspaniałych wieści: Marta Pawełek, która startowała w jedynce na dystansie 5000 m, zdobyła brąz.

– Myślę, że były to najlepsze zawody w historii Włókniarza – twierdzi Tomasz Szwed. – Występy naszych zawodników nie przeszły bez echa. Julia Górska została objęta Programem Identyfikacji Młodych Talentów pod patronatem Polskiego Związku Kajakarskiego i ma szansę na występ w Pucharze Nadziei Olimpijskich w węgierskim Szeged, zaś Marta Pawełek popłynie w połowie września na mistrzostwach świata w maratonie kajakowym, który odbędzie się w Niemczech.

Pozostali reprezentanci Włókniarza również pokazali się z dobrej strony, co przełożyło się na finałowy wynik rywalizacji drużynowej. Chełmżanie zostali sklasyfikowani na 8. pozycji wśród 56 zespołów.

– Nie da się ukryć, duma nas rozpiera – mówi trener Szwed. – Gdyby ktoś trzy lata temu powiedział mi, że Włókniarz będzie miał dziś w swoim gronie medalistów mistrzostw Polski, to chyba popukałbym się w głowę. Teraz nie spoczywamy jednak na laurach. Naszym podstawowym celem jest szkolenie kolejnych młodych adeptów i zaszczepianie pasji do tego wspaniałego sportu. Za nami udane dla polskiego kajakarstwa igrzyska w Rio de Janeiro. Jeżeli ktoś mi powie, że za cztery lata w Tokio zobaczymy wychowanków Włókniarza, to chyba to przemilczę…