Hodowcy i samorządy przygotowują się na afrykański pomór świń

Afrykański pomór świń atakuje coraz więcej zwierząt. Narażone na zachorowanie są przede wszystkim dziki, jednak nieostrożność hodowcy może zagrozić również świniom. W naszym województwie nie ma na razie zagrożenia, ale warto uważać.

Alicja i Wojciech Popławscy z Silna prowadzą produkcję zwierzęcą bydła, owiec i trzody chlewnej. Swoje gospodarstwo chronią przede wszystkim matami nasączonymi virkonem – płynem dezynfekującym.

– Musimy pilnować tych mat, bowiem po 5 dniach wysychają – mówi właścicielka gospodarstwa. – Wchodząc do chlewni, odkażamy buty. Najlepiej w większym pojemniku, a nie dzięki matom. Staramy się też mieć tylko jedno ubranie używane do pracy przy trzodzie, by nie przynosić do świń zarazków z zewnątrz.

Kiedy do państwa Popławskich przyjeżdża transport, kierowca nie może wejść do chlewni. Właściciele odkażają też komory tuczników, dezynfekują pomieszczenia. Każdy odwiedzający gospodarstwo musi przejść, bądź przejechać przez maty.

– Na temat ASF wiele informacji przekazała nam Powiatowy Lekarz Weterynarii Dorota Stankiewicz podczas szkolenia w starostwie przeznaczonego dla rolników z powiatu toruńskiego – przyznaje Alicja Popławska. – Otrzymaliśmy także ulotki z Urzędu Gminy, jak również staramy się czerpać informację z pism przeznaczonych dla rolników.

Samorządy na bieżąco informują o rozwoju ASF w Polsce. Jak informuje Sławomir Lewandowski z Urzędu Gminy w Obrowie, wśród mieszkańców rozdawane były ulotki informujące o zagrożeniach płynących z ASF i o tym, jak chronić gospodarstwo przed wirusem. Pomagali w tym sołtysi, docierając do konkretnych rolników. Już niedługo na stronie urzędu również pojawi się wyczerpujący materiał dotyczący afrykańskiego pomoru świń.