IV Bal Cyklonu za nami (zdjęcia)

Na balu dominowały barwy niebiesko-czarne, czyli związane z piłkarskim klubem z Kończewic. (Fot. Łukasz Piecyk)

Za nami IV Bal Sportowca organizowany przez Klub Sportowy Gminy Chełmża „Cyklon”. Przybyli goście nie tylko stworzyli świetną atmosferę, ale również znacznie wsparli młodych piłkarzy Cyklonu Kończewice. 
 
Śmiało można stwierdzić, że Bal Sportowca na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń związanych z klubem. Pierwsza edycja, która odbyła się w 2014 r., została zorganizowana w restauracji „U Boryny” w Grzywnie i niezmiennie pozostaje właśnie w tym miejscu.  

– Pomysłodawcą Balu Sportowca jest członek zarządu Klubu Sportowego Gminy Chełmża „Cyklon” Michał Czarnecki – mówi prezes Marek Zając Główną ideą, jaka przyświecała tej inicjatywie, jest pomoc finansowa dla młodzieżowych drużyn Cyklonu. Rzeczywiście, Bal Sportowca spełnia swoją rolę, będąc dla nas znacznym wsparciem, a dodatkowo cieszy się dużym zainteresowaniem, dlatego z dużym prawdopodobieństwem będzie jeszcze organizowany przez co najmniej kilka najbliższych lat. 

Czwarta edycja imprezy zgromadziła na sali rekordowe 200 osób. Wśród gości znalazły się nie tylko osoby związane z Cyklonem, czyli sponsorzy, włodarze, piłkarze czy rodzice młodych graczy, ale także kibice żużlowego KS Toruń, hokejowego TKH Toruń, piłkarskich Legii Chełmża, Elany Toruń i Powiśla Dzierzgoń, a także triathloniści, kolarze, sędziowie, paintballiści, „morsy” oraz żeglarze. Swoją obecnością zaszczycił także wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego Maciej Demel.  

– Różnorodność dyscyplin nie była zauważalna na parkiecie. Wszyscy bawili się doskonale – twierdzi Marek Zając.  Ostatnie pary opuszczały nas po czwartej nad ranem. Od razu zapraszaliśmy do uczestnictwa w kolejnej edycji Balu Sportowca i wszyscy zgodnie deklarowali przybycie.  

Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia była licytacja gadżetów związanych z Cyklonem, takich jak koszulki, szaliki czy czapeczki.  

– Nie znamy jeszcze dokładnej kwoty, jaką udało się uzbierać, ale z samego przebiegu licytacji jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi prezes. – Dzięki temu będziemy mogli zorganizować dla naszych młodych reprezentantów obóz wakacyjny. W tym roku byliśmy w nadmorskim Darłowie. Teraz nie wykluczam obrania odwrotnego kierunku i wyjazdu w góry.