Karate po chełmżyńsku

Najnowsze sukcesy klubu to start Klaudii Kuligowskiej w Mistrzostwach Europy, które odbędą się stolicy Bułgarii 25 i 26 listopada oraz występ jej klubowej koleżanki Darii Plewy w Mistrzostwach Polski.

Czasu nie zostało wiele, więc dziewczyny ćwiczą intensywnie na indywidualnych treningach pod okiem pary trenerów Moniki i Andrzeja Poczwardowskich. Przed Klaudią stoi poważne wyzwanie – będzie startować w formule „knockdown”, w której zawodnicy mają dłonie i stopy owinięte jedynie warstwą materiału i zadają sobie ciosy i kopnięcia z maksymalną siłą. Aby zakwalifikować się do udziału w tak dużej imprezie, musiała wywalczyć w swojej kategorii minimum drugie miejsce – i to właśnie zrobiła na turnieju, który odbywał się w czerwcu w Ełku.

– Zdarzają się sytuacje, kiedy jeden z zawodników faktycznie otrzyma tak silny cios, że upada na matę i trzeba go cucić, ale w walkach młodszych zawodników tej formuły się nie stosuje – mówi trener Andrzej Poczwardowski.

Klaudia jest jednak o siebie spokojna, a jeszcze nie zdarzyło jej się leżeć na macie.

– Jak na razie tylko ja zaserwowałam przeciwniczce taki cios, ale mnie jeszcze nikt tak nie trafił – mówi zawodniczka. – Na razie nie czuję strachu, ale tak naprawdę wszystko wyjdzie podczas samych zawodów.

Jej klubowa koleżanka Daria Plewa, prezentująca układy obrony i ataku znane jako „kata”, ma z pozoru zadanie trochę łatwiejsze, a na pewno o wiele bezpieczniejsze, wymagające jednak precyzji i perfekcyjnego przygotowania technicznego. Daria przygotowuje się do Mistrzostw Polski Młodzieżowców Karate Kyokushin pod czujnym okiem Moniki Poczwardowskiej. W mistrzostwach naszego województwa i mistrzostwach Polski Północnej zajęła trzecie miejsce, więc trener postanowił, że spróbuje szczęścia w kolejnej dużej imprezie.

Dziewczyny nie są nowicjuszkami. Zaczynały ćwiczyć karate w sekcji Shotokan, jednak obie równocześnie zdecydowały się trenować styl Kyokushin, który jest uznawany za zdecydowanie bardziej kontaktowy. Co ciekawe, obie zaczynały, mając zaledwie siedem lat i do teraz, kiedy mają już szesnaście, konsekwentnie trenują.

– Tak naprawdę to wiele technik w obu stylach jest do siebie bardzo zbliżonych – mówi Daria. – Podczas walki w Shotokan wystarczy tylko dotknąć przeciwnika, żeby uzyskać punkt.

Przygotowania do zawodów trwają od początku roku, a dziewczyny nie miały wytchnienia nawet podczas wakacji. Uczestniczyły w dziesięciodniowym obozie sportowym, podczas którego treningi odbywały się nawet trzy razy dziennie. Po tak trudnym treningu można oczekiwać, że chełmżyński klub wzbogaci się o kolejne cenne trofea zdobyte na ważnych imprezach.