Kobiecy biznes w regionie. Czym zajmują się mieszkanki powiatu?

Ilona Termińska, prezes KS Toruń, od kilku lat jest również prezesem Stowarzyszenia FST Sport Team. (fot. Łukasz Piecyk)

Prowadzą firmy transportowe, kluby sportowe, szkoły językowe, a także spełniają się artystycznie. Kobiety z powiatu osiągają sukcesy w wielu dziedzinach. Jaki jest ich przepis na sukces? Kiedy i gdzie rozmawiają o biznesie?

Monika Mitoraj z Lubicza sprawy biznesowe z partnerem omawia, susząc włosy i robiąc make-up. Dziś pracę stawia na pierwszym miejscu, choć w klasyfikacji tej nie bierze pod uwagę rodziny, która dla niej jest najważniejsza. Swoją przygodę w biznesie rozpoczęła w 2008 r. w toruńskiej szkole językowej 3WAY, jako menadżer. Po kilku latach odkupiła ją, kreując wokół niej swoje życie. To jednak zmieniło się diametralnie, gdy poznała swojego partnera – wspólnie stworzyli markę świec Candellana.

– Dziś funkcjonuję na dwóch polach biznesu – tłumaczy. – Po 10 latach szkoła działa na tyle dobrze, że mogę oddać się świecom. Moje początki jednak nie były proste. Młody wygląd wpływał na kontakty biznesowe. Nie byłam poważnie traktowana przez większych kontrahentów. Musiałam więc popracować nad wizerunkiem.

Artystyczna fryzura i uśmiech dziś budzą zaufanie wielu. Czy kobiecie w biznesie jest łatwiej?

– Wielu mężczyzn nie zawsze rozumie, że może nimi zarządzać kobieta – podkreśla Monika Mitoraj. – Ja zaś nigdy nie patrzyłam na to, co mi wypada, a co nie. Zawijam rękawy i z większością rzeczy staram się radzić sobie sama.

Jak sama mówi, ma trudny charakter. Związane jest to jednak z poczuciem obowiązkowości i dokładności. Biznes to pasja, której oddaje się bezgranicznie.

– Nauczyłam się mówić „nie”, gdy dana rzecz mnie nie pociąga – tłumaczy. – Staram się odcinać od służbowych obowiązków i tworzyć ciepły dom, w którym spełniam się kulinarnie. Nie zawsze jednak da się to zrobić. Nasze firmy pracują, kiedy my już kładziemy się spać i działają na długo przed naszą pobudką. Tak funkcjonować mogą tylko ludzie z ogromną pasją do tego, co tworzą.

Małgorzata Łagoda ze Skąpego od 30 lat współtworzy rodzinną firmę transportową i spedycyjną Trans-Rach. Z wykształcenia jest technikiem rolnikiem, choć w zawodzie nigdy nie pracowała. Całe swoje zawodowe życie oddała przedsiębiorstwu i świetnie sobie radzi. Stale się dokształca, by, jak podkreśla, pokonywać w biznesie męski mur.

– W branży transportowej także jest miejsce dla kobiet – podkreśla.

Początkowo Małgorzata Łagoda była wsparciem dla męża, kiedy ten, mając jeden pojazd, sam wyjeżdżał w długie trasy. Dziś na parkingu stoi ich 50. Firma wciąż się rozwija.

Kobiecie obecnie brakuje tylko wolnego czasu. Jak sama mówi, na dwa tygodnie chciałaby wyjechać do miejsca, w którym nie ma kontaktu ze światem.

– Odskocznią od pracy jest dla mnie także pasja, czyli taniec – dodaje. – Staram się znaleźć czas na poranną gimnastykę lub basen – zawsze punktualnie o 7 rano. Dzień zaś kończę, siedząc ponownie nad pracą lub z przyjaciółmi. Uwielbiam także towarzystwo moich wnuków. Gdy wejdą do mojego gabinetu, ciężarówki stojące na półce zawsze idą w ruch.

Swoją pasję ma także Ilona Termińska – prezes KS Toruń. Codziennie biega lub ćwiczy na siłowni. Tak właśnie zaczyna swój dzień. W okresie zimowym wstaje przed słońcem. Kładzie się spać zaś przed północą. Jak sama o sobie mówi: jest osobą zajętą.

– Praca rzeczywiście zajmuje większą część dnia, ale przyjemności też są ważne – podkreśla.

Na co dzień zajmuje się nie tylko prowadzeniem spółki. Dba także o finanse i wyniki sportowe. Podtrzymuje kontakty z kontrahentami, sponsorami i kibicami. Męski sport jej nie zniechęcił. Tworzy z niego biznes, w którym doskonale się odnajduje. Nie stawia go jednak ponad rodzinę, choć zdarza się pracę zabierać do domu. Jak jednak podkreśla, wtedy może więcej czasu spędzać razem z mężem i wspólnie planować swoje dalsze kroki.