Ksiądz Paweł Nowogórski laureatem statuetki Toruńskiego Anioła

Ks. Nowogórski podkreśla wspaniałą postawę młodzieży. O swoim wkładzie nie wspomina nawet słowem (fot. Łukasz Piecyk)

Statuetki Toruńskich Aniołów wręczono już po raz 12. W kategorii regionalnej otrzymał ją ks. Paweł Nowogórski, dyrektor Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki w Górsku. 

Organizatorem festiwalu „Anielskie Spotkania w Toruniu” jest Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”. Organizowane od wielu już lat przedsięwzięcie ma na celu propagowanie idei wolontariatu. Idzie o to, by honorować osoby czy organizacje, które bezinteresownie pomagają innym. Tych „innych”, potrzebujących wsparcia, jest mnóstwo. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. 

– Chcemy pokazywać osoby, instytucje, które dzielą się swoim sercem z drugim człowiekiem, tym najbardziej potrzebującym, który czasem nie ma siły poprosić o pomoc – mówił w czasie uroczystej gali wręczenia Toruńskich Aniołów Piotr Hoffmann z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Toruniu. 

Młodzi ludzie z Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku zajmują się wolontariatem od lat. Form, w jakich się udzielają, jest wiele. Pomagają przyjezdnym, którzy nie znają regionu. Oprowadzają po muzeach, pokazują, opowiadają. Pracują także na rzecz swoich mieszkańców. W kinie organizują maratony filmowe, w teatrze przygotowują spektakle. Organizują rozgrywki sportowe (w najbliższym czasie, w grudniu, planowany jest w Górsku kolejny turniej tenisa stołowego). Widać ich na piknikach rodzinnych. 

– Tak pracują od lat – mówi ks. Paweł Nowogórski, dyrektor Centrum Edukacji Młodzieży im. ks. Jerzego Popiełuszki w Górsku. – Wyróżnienie tych młodych ludzi, jak sądzę, było tylko kwestią czasu. Ta nagroda ze wszech miar im się należała. 

W tym roku młodzi ludzie z Górska mieli możność wykazać się szczególnie. Gwałtowne wichury i ulewy, jakie przeszły nad naszym województwem w sierpniu, otworzyły przed chętnymi do niesienia pomocy szerokie pole do popisu. 

– Po prostu rwali się, by coś robić – dodaje ks. Nowogórski. – Czynnie brali udział, pomagając ludności gminy naprawić szkody, jakie wyrządziła natura. Niektórym musiałem wręcz uczestnictwa odmówić, bo byli zbyt młodzi i sami wymagaliby opieki. 

Czyli to tradycyjne narzekanie na „dzisiejszą młodzież”, jakie od zawsze jest udziałem starszych, w tym akurat przypadku nie ma racji bytu? 

– Zewsząd słychać, że młodzież współczesna jest zepsuta, nic niewarta – mówi ks. Nowogórski. – Ja mam zgoła inne doświadczenia. Na każdym kroku widzę ich szczere zaangażowanie. Chcą się spotykać, udzielać. Dawać komuś swój czas. Wspierać tych, którzy tego potrzebują. Oni tworzą to niepowtarzalne dzieło. Jestem tą postawą zbudowany. Ich bezinteresownością. 

Szklana statuetka anioła stanęła w gablocie w Centrum Edukacji Młodzieży w Górsku. 

– To dowód, że ktoś zauważył dobro – podsumowuje ks. Nowogórski. – I tak jest. Czasem odnoszę wrażenie, że oni są rzeczywiście jak aniołowie.