Lato na wiosnę [felieton]

Przemysław Termiński, Senator RP (fot. Łukasz Piecyk)

Już chyba wszyscy zdążyliśmy zapomnieć o chłodnych dniach z początku kwietnia. Maj – jak na nasze warunki – sypnął bogato kwieciem, wysokimi temperaturami i słońcem. W ogródkach i w plenerze tlą się grille i panuje wakacyjny klimat. Można by rzec: piękne lato mamy tej wiosny.
 
Ale będę z Państwem szczery – należało nam się jak nikomu innemu. Ostatnie tak długie i ciepłe dni gościły u nas kilka lat temu. A jak słońce, to wiadomo: lepsze nastroje, bardziej optymistycznie i jakoś tak raźniej.  

Co by nie powiedzieć
, w polityce lato też wcześniej zawitało na Wiejską. Rząd „uporał się” z protestującymi rodzicami oraz opiekunami dzieci niepełnosprawnych. Uporał oznacza, że totalnie temat odpuścił, licząc, że sam się jakoś rozwiąże. Pozostał ogromny niesmak, a protestującym zawdzięczamy ogólnopolską debatę na temat ich sytuacji. To jednak kolejna cegiełka do muru, który PiS sam sobie stawia centralnie na drodze do wygranej w wyborach w 2019 r.  

Takiej buty i lekceważenia nie można im ot tak zapomnieć. A społeczeństwo im tego na pewno nie zapomni. 
 

Prezes, gdziekolwiek jest i na cokolwiek się kuruje
, musi mieć niezły zgryz. W planach były co najmniej dwie kadencje. Niestety jest połowa pierwszej, a tu się kończy pomysł na rządzenie. Brak działań wyprzedzających, zjednoczona opozycja i kolejne wpadki wiążą ręce rządowi.  
Jeżeli już jesteśmy przy temacie rządu, to muszę nieco wyśmiać kolejny pomysł premiera Morawieckiego. Czyli ostatnio z hukiem odpaloną konferencję z  a jakże by inaczej – prezentacją w PowerPoincie w tle. Tym razem zapowiedziano szumnie program budowy mostów na rzekach.  
Skwituję to krótko – za czasów rządów PO budowy nowych mostów były związane z realizacją nowych dróg i autostrad. Przepraw powstało bez liku i nikomu do głowy nie przyszło, by robić z tego wielkie halo. Rządowi Morawieckiego najwyraźniej brakuje już tematów do robienia propagandy.