Liderzy rozwoju lokalnego opracowali model walki z problemami społecznymi w Chełmży

W ramach projektu Strefy Miejskich Inspiracji w połowie kwietnia odbyło się pierwsze spotkanie liderów rozwoju lokalnego.

Chełmża bierze udział w programie przeciwdziałania dziedziczeniu ubóstwa na terenie miasta. W ramach projektu Strefy Miejskich Inspiracji w połowie kwietnia odbyło się pierwsze spotkanie liderów rozwoju lokalnego. Znaleźli się wśród nich m.in. radni, społecznicy, pedagodzy i policjanci.

Badania społeczne oraz działania zespołu mają przygotować model, według którego będzie można działać przeciwko niepożądanemu zjawisku, jakim jest dziedziczenie biedy. Schemat jest prosty: dzieci przejmują nawyki i podejście do życia rodziców lub najbliższego otoczenia. Sytuacja jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Miasto wraz ze Stowarzyszeniem Partnerstwa Społecznego CISTOR chce temu zaradzić.

– Dziedziczenie biedy może być skutkiem socjalnej nadopiekuńczości w formie zasiłków itp. lub bezrobocia strukturalnego – uważa profesor Arkadiusz Karwacki, socjolog z UMK. – Możemy wyróżnić cechy „kultury biedy” na różnych poziomach, np. rodzinnym czy społecznym.

Od stycznia do marca liderzy projektu przeprowadzili diagnozę społeczną na terenach w pobliżu ulic Paderewskiego, Skargi, św. Jana, Mickiewicza i Sienkiewicza. Badacze rozpoznawali sytuację na rynku pracy, lokalne zasoby, przyczyny dziedziczenia biedy. Przeprowadzono m.in. 12 wywiadów z mieszkańcami.

– Podstawowe problemy społeczne w Chełmży to długookresowe bezrobocie, trwała zależność od systemu pomocy społecznej, uzależnienia czy problemy z uczestnictwem w życiu społecznym przez osoby niepełnosprawne – wylicza dr Marta Karwacka.

Aby poprawić tę sytuację, badacze proponują np. rozmowy i szkolenia dla osób wykluczonych, zakładanie spółdzielni socjalnych czy organizację świetlic środowiskowych.

Na podstawie tych wyników do czerwca grupa lokalnych liderów będzie opracowywała model przeciwdziałania dziedziczeniu biedy. Koncepcja ma dać odpowiedź, jak współpracować z mieszkańcami i pomóc im w przezwyciężaniu wspomnianych problemów. Pierwsze takie spotkanie odbyło się w połowie kwietnia.

Zaproszeni do programu liderzy byli podzieleni na kilka grup. Skarbnicy mieli za zadanie poszukać lokalnych zasobów do twórczego wykorzystania. Mediatorzy wskazywali na lokalne bariery rozwoju, deficyty instytucjonalne oraz problemy międzysektorowe. Przeglądem dotychczasowych doświadczeń w rozwiązywaniu lokalnych problemów zajęli się audytorzy. Burzę mózgów w zakresie instrumentów i narzędzi do skutecznej walki z problemami zorganizowali wynalazcy. Ostatnia grupa to diagnostycy. Omawiali oni przyczyny poruszanych problemów.

– Zebraliśmy pomysły, jak można przeciwdziałać dziedziczeniu biedy – podsumowuje Iza Kowalska z CISTOR-u. – Choć jest to długofalowy proces, to można np. wykształcić lokalnych liderów społecznych, którzy będą działać jak streetworkerzy, organizować wspólne inicjatywy dla i z mieszkańcami, rozszerzyć ofertę kulturalną w mieście, zorganizować stypendia motywacyjne dla najlepszych uczniów, działania łączące pokolenia, wspólne inicjatywy na rzecz dbania o przestrzeń wspólną, np. plac zabaw zrobiony przez i dla mieszkańców.

W mijającym tygodniu odbywały się spotkania w mniejszym gronie, ale dotyczyły one konkretnych problemów. Uczestnicy projektu debatowali nad bezrobociem i aktywizacją zawodową, problemami rodzinnymi, szansami dzieci i młodzieży, relacjami społecznymi i integracją międzypokoleniową oraz współpracą międzyinstytucjonalną.  Wypracowany model będzie realizowany od sierpnia 2017 r. do początku 2019 r. przy współpracy z 20 rodzinami. O efektach prac będziemy informować w kolejnych numerach „Poza Toruń”.