Mieszkanka Małej Nieszawki zagrała w Milionerach

Sara Watrak, urodzona w Toruniu mieszkanka Małej Nieszawki, zagrała w „Milionerach”, najpopularniejszym telewizyjnym show stacji TVN (fot. Łukasz Piecyk)

Grę o wielkie pieniądze rozpoczęła od pytania eliminacyjnego. Odpowiadając jako pierwsza, otworzyła sobie drogę do okrągłego miliona złotych. Mimo że główna wygrana nie padłaSara ze studia wyjechała bogatsza nie tylko o 10 tys. zł, ale także o wyjątkowe wspomnienia, które z pewnością jeszcze na długo zostaną w jej pamięci. 

Zagadki i teleturnieje Sara Watrak, miłośniczka podróży i blogerka, lubi od najmłodszych lat. Po raz pierwszy do udziału w teleturnieju zgłosiła się w marcu. Wtedy jednak studentka psychologii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu nie przeszła eliminacji. Swoich sił postanowiła spróbować ponownie. 

– Formularz zgłoszeniowy wysłałam w ostatniej chwili – wspomina Sara. – Nic mnie to nie kosztowało, a z uwagi na wcześniejsze doświadczenia chciałam ponownie spróbować. Pomyślałam, że może tym razem się uda. 

No i się stało! Mieszkanka Małej Nieszawki na nagranie programu do studia pod Warszawą pojechała wraz z najbliższymi. O jej sukcesie dowiedzieliśmy się niedawno, podczas emisji odcinka z jej udziałem. 

– Pytanie eliminacyjne tym razem polegało na ułożeniu w odpowiedniej kolejności przedmiotów: z drewna, metalu, papieru i szkła – tłumaczy. – Nie było to proste. Mnie jednak zestawienie marblitowego blatu czy hebanowej deski udało się. Jednak nie myślałam, że tak szybko! Czas nieco ponad pięciu sekund pozwolił mi zasiąść na tym fotelu, naprzeciwko tego Huberta. 

Jak podkreśla dziewczyna, stres i emocje brały górę. I nie opadły w momencie zajęcia miejsca przy głównym pulpicie, na środku studia.  

– Na początku nie dowierzałam – wspomina. – Hubert Urbański, prowadzący program, jest doskonałym aktorem, który potrafi tak poprowadzić rozmowę, by jednocześnie zawodnika rozluźnić, trzymając go wciąż w napięciu. Temu wszystkiemu towarzyszy myśl o podtrzymywaniu mądrej konwersacji. 

Stres Sary potęgowała świadomość gry o realne pieniądze. Od głównej nagrody studentkę UMK dzieliło tylko dwanaście pytań. Pomocne były również trzy koła ratunkowe.  

– Gra ta zupełnie inaczej wygląda, kiedy siedzi się przed telewizorem – dodaje uczestniczka. –Wolałam kilka razy przeczytać sobie pytanie, przeanalizować je i dopiero wtedy udzielić odpowiedzi, niż zwyczajnie strzelać. I tak sobie założyłam – będę grała mądrze. 

Wśród otrzymanych pytań były m.in. to związane z Beatlesami, na które miłośniczka zespołu odpowiedziała bez problemu, a także takie, które zrobiło z Sary nową gwiazdę internetu. 

– Kto komu napisze: „Sendnij mi briefa, bo mam deadline i muszę wyrobić target na asapie”? – zapytał Hubert Urbański. Zdanie to w kilka minut zaprowadziło w sieci prawdziwą rewolucję. Zdjęcia z Sarą zastanawiającą się nad odpowiedzią królowało na portalu społecznościowym Facebook, a o pytaniu rozprawiały największe portale internetowe w Polsce. 

Korzystając z dostępnych kół ratunkowych, przy kolejnym pytaniu o logo partii Polska Razem postanowiła zadzwonić do swojego chłopaka – Macieja. 

– Niestety nie był pewny odpowiedzi, choć zarówno jemu, jak i mnie świtało, że jest to jabłko – mówi Sara Watrak. – Później pomyślałam jednak o truskawce. Rozwiewając moje wątpliwości, skorzystałam z kolejnej pomocy – „pół na pół”. Gdy zostały oba sugerowane przeze mnie owoce, postanowiłam ryzykować. Trafienie było celne. 

Z dalszej gry zrezygnowała przy pytaniu: Jakie zwierzęta podnieca zapach kozłka lekarskiego? Do wyboru były: koty, kozy, konie lub węże.  

Ze studia wyszła z kwotą 10 tys. zł. Na co wyda te pieniądze? 

– Jestem wielką miłośniczką podróży, dlatego chciałabym je przeznaczyć na wycieczkę – dodaje. – Moim największym marzeniem jest zwiedzenie wszystkich stolic Europy. Prawdopodobnie tym razem zdecyduję się na Lizbonę, a relację z pobytu z pewnością przedstawię na moim blogu www.sawatka.blogspot.com.