Mróz nie wystraszył uczestników łubiańskiego orszaku Trzech Króli [zdjęcia]

Po raz pierwszy w historii przez Łubiankę przeszedł orszak Trzech Króli. Nie zabrakło pięknych kolęd i fantazyjnych strojów. Z pewnością Kacper, Melchior i Baltazar wrócą do Łubianki za rok.

Odkąd 6 stycznia stał się w Polsce dniem wolnym od pracy, rozkwita w całym kraju tradycja organizowania uroczystych orszaków Trzech Króli. W Dniu Objawienia Pańskiego wierni przebierają się w stroje mędrców ze Wschodu, którzy według Ewangelii złożyli nowo narodzonemu Chrystusowi złoto, kadzidło i mirrę.

– Ten zwyczaj zdobywa wielką popularność, ponieważ to doskonały sposób na przedłużenie bożonarodzeniowego świętowania – wyjaśnia Danuta Kwiatkowska, kierowniczka Gminnej Biblioteki Publicznej w Łubiance. – Przed 6 stycznia ciężko zorganizować coś dla ludzi, bo każdy jest „zalatany”. Przygotowania do Bożego Narodzenia są piękne, ale zorganizowanie wystrojenia, jedzenia i prezentów zajmuje dużo czasu. Po sylwestrze można wreszcie poświętować na spokojnie.

Danuta Kwiatkowska jest inicjatorką orszaku Trzech Króli w Łubiance. Na pomysł wpadła, obserwując podobne imprezy w Grębocinie i Chełmży.

– Zauważyłam, że w organizowanych po sąsiedzku orszakach bierze udział wielu mieszkańców naszej gminy – wyjaśnia. – Skoro jest zapotrzebowanie na takie uroczystości, to dlaczego by nie przygotować takiej oferty u nas?

Podobna idea przyświecała także proboszczowi parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bierzgłowie ks. Rajmundowi Ponczkowi. Parafia i biblioteka połączyły więc siły, organizując w tym roku pierwszy w historii orszak Trzech Króli w Łubiance.

– Chcieliśmy, by w uroczystościach wzięli udział mieszkańcy w każdym wieku – mówi kierowniczka GBP. – Frekwencja przerosła nasze oczekiwania. Spodziewaliśmy się około stu osób, a przybyło dużo więcej.
Orszak poprzedziła uroczysta msza święta w budowanym kościele w Łubiance. Po niej korowód przebranych postaci wyruszył w stronę Centrum Kultury. Organizatorzy rozdawali uczestnikom królewskie korony, aby każdy mógł poczuć się monarchą. Przewodnikami korowodu byli oczywiście Kacper, Melchior i Baltazar oraz Gwiazda Betlejemska niesiona przez Natalię Marszałkowską z Młodzieżowej Rady Gminy.

– W rolę jednego z królów wcielił się sołtys Wybcza Piotr Refliński – relacjonuje Danuta Kwiatkowska. – Towarzyszyły mu dwie dziewczyny z Młodzieżowej Rady Gminy, Sandra Całbecka i Milena Cichowska. Ucharakteryzowane były tak rewelacyjnie, że nie dało się ich rozpoznać. W barwnym orszaku szły także dzieci przebrane za diabełki, aniołki i pastuszków oraz kucyk. Mimo bardzo mroźnej pogody korowód żwawym tempem maszerował przez około pół godziny.

Po przybyciu do Centrum Kultury w Łubiance rozpoczęła się kolejna część świątecznego spotkania. Monarchowie złożyli swoje dary przed figurką Jezuska w szopce bożonarodzeniowej, a wszyscy uczestnicy odśpiewali kolędę „Mędrcy świata”. Zanim rozbrzmiały piękne świąteczne pieśni, każdy uczestnik orszaku otrzymał poczęstunek – gorącą herbatę i coś słodkiego. Kolędowania podjęła się niezastąpiona miejscowa kapela Łubianioki. Można było dowiedzieć się też ciekawostek o historii kolęd. Na żywo zaprezentowano dwa odcinki cyklu „Świątecznego Bajania”, przez okres bożonarodzeniowy prezentowanego na profilu facebookowym i youtube’owym Gminnej Biblioteki Publicznej – tym razem czytała Elżbieta Żeglarska z Urzędu Gminy i Zespołu Szkół w Łubiance oraz proboszcz bierzgłowskiej parafii.

– Podczas całej uroczystości panowała wspaniała, domowa atmosfera – cieszy się Danuta Kwiatkowska. – Mieszkańcy już pytają nas o przyszłoroczną edycję. Z pewnością za rok także wyruszy w Łubiance orszak Trzech Króli.

Fot. Łukasz Piecyk