Na widok policjantów gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać

fot. Pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne

Policjanci ze Złejwsi Wielkiej jadąc radiowozem, zauważyli volkswagena golfa z niesprawnym oświetleniem. Dali sygnał kierowcy do zatrzymania się. Ten jednak zignorował polecenia mundurowych i zaczął uciekać.

Policjanci z posterunku w Złejwsi Wielkiej w minioną środę (10 października) ok. godz. 19.30 jadąc radiowozem w Skłudzewie, zwrócili uwagę na volkswagena golfa z niesprawnym oświetleniem.

– W związku z tym podjęli decyzję o zatrzymaniu auta do kontroli – mówi Wojciech Chrostowski z zespołu komunikacji społecznej toruńskiej policji. – W bezpiecznym miejscu włączyli sygnały dźwiękowe i świetlne, dając kierowcy sygnał do zatrzymania się i powiadomili jednocześnie dyżurnego o swojej interwencji.

Kierowca jednak zignorował polecenia policjantów, gwałtownie przyspieszył i podjął ucieczkę. Kilkaset metrów dalej – w okolicach budynku ochotniczej straży pożarnej – mężczyzna zjechał na drogę leśną i po przejechaniu kilkudziesięciu metrów wysiadł z auta i zaczął uciekać pieszo.

– Policjanci wybiegli z radiowozu i po chwili obezwładnili zbiega – relacjonuje Chrostowski. – Szybko wyszło na jaw, co było powodem ucieczki. 34-latek miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.

Uciekinier trafiło prosto do policyjnej celi. Dziś usłyszy zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i ucieczkę przed policją grozi mu do pięciu lat więzienia.