Najaktywniejsze sołectwo w powiecie? Złotoria!

Już wkrótce to miejsce przejdzie kolejne zmiany. Dziś mieszkańcy Złotorii mogą w lasku korzystać m.in. z siłowni zewnętrznej (fot. Łukasz Piecyk)

Biegają, grają w tenisa stołowego, poznają historię wsi i organizują wiele innych spotkań – by się integrować, ale przede wszystkim wspólnie realizować swoje hobby. Pomiędzy Wisłą a Drwęcą mieszka wyjątkowo aktywne społeczeństwo, w którym iskrę do działania rozpaliła sołtys Barbara Kisielewska.

Jest rodowitą złotorianką. Tu się urodziła, w miejscowej szkole spędziła lata własnej edukacji, stawiała pierwsze kroki w pracy zawodowej jako nauczycielka i przez trzydzieści lat była jej dyrektorem. Dziś sprawuje funkcję włodarza wsi. Jej atutem jest nie tylko jednanie sobie ludzi, ale także to, że zna ich od lat.

– Wiele z tych osób to moi uczniowie – tłumaczy Barbara Kisielewska. – Działania prospołeczne to chyba domena każdego nauczyciela. Kiedy mieszkańcy w marcu 2014 r. poprosili mnie, abym kandydowała na sołtysa, przeanalizowałam, ile jeszcze mogę zrobić dla mojej ukochanej wsi. Podejmując się pełnienia tej funkcji, miałam jasno określony plan działania. Najważniejszym zadaniem, jakie sobie postawiłam, było zintegrowanie i zaktywizowanie mieszkańców poprzez zaspakajanie ich potrzeb kulturalnych, oświatowych i sportowych, powołanie klubów i kół zainteresowań, organizację spotkań tematycznych i imprez integracyjnych.

Realizację tego zadania rozpoczęła od wystosowania ankiety do mieszkańców, w której pytała, jakie aktywności mogłyby być promowane w Złotorii i czy chcieliby któreś poprowadzić.

W styczniu 2015 r. zorganizowała dla mieszkańców noworoczne spotkanie. Zaprosiła na nie szczególnie tych, którzy mieli jakieś pasje. Na podstawie materiału z ankiet powołano osiem aktywności, na czele których stanęli liderzy – pasjonaci w danej dziedzinie.

Jednym z powstałych zespołów był Biegacki Klub Wieśniacki, którego liderem jest pasjonat biegania Tomasz Wojnar.

– Zaczęliśmy ponad dwa lata temu – podkreśla. – Chwytliwa i rzucająca się w oczy nazwa przyciągnęła wielu miłośników biegania. Spotykamy się regularnie, w każdy czwartek ok. godz. 20 przy banku w Złotorii. Dla nas nieważny jest wiek, a chęci. Ćwiczymy więc nie tylko z zawodowcami, ale także z amatorami, którzy rozpoczynają swoją biegową przygodę.

Zdecydowana większość mieszkańców Złotorii to osoby napływowe, szukające piękna w przyrodzie, ciszy i odpoczynku, a nie zawsze znające bogatą historię swojej wsi.

– Chcemy upowszechniać historię naszej miejscowości – podkreśla sołtys. – Dzięki zaangażowaniu pasjonatów możemy dziś pochwalić się Kołem Miłośników Historii Złotorii z prawdziwego zdarzenia.

Niewiele osób wie, że właśnie ta niewielka miejscowość pomiędzy Wisłą a Drwęcą w 1411 r. była miejscem podpisania pierwszego pokoju toruńskiego. Tu także podziwiać można ruiny zamku wybudowanego w 1343 r. na polecenie króla Kazimierza Wielkiego.

– Ważne, aby naszą historię podtrzymywać i przekazywać dalej – mówi Elżbieta Szczepaniec, liderka koła. – Istniejemy od lutego 2016 r., a spotykamy się przeważnie raz w miesiącu. Członkami tego nieformalnego stowarzyszenia są osoby aktywnie poszukujące pamiątek związanych ze Złotorią. Do wielu, którzy już we wsi nie mieszkają, docieramy także dzięki portalom społecznościowym. Tak udało się nam nawiązać kontakt m.in. z wnuczką nauczycielki z tutejszej szkoły, która straciła życie w 1939 r.

Koło aktywnie działa również wśród młodzieży, przekazując im najważniejsze informacje o historii regionu. W tym roku wydało także kalendarz, zawierający wyjątkowe fotografie Złotorii sprzed lat.

Tradycyjnie w podtoruńskiej miejscowości z sukcesami działa także Koło Gospodyń Wiejskich „Przebojowe Złotorianki”, któremu lideruje Celina Murawska. Niedawno panie wydały książkę kucharską nawiązującą do kulinarnych tradycji wsi. Mogą też pochwalić się wypiekami przekazanymi na Wigilię do Watykanu.

Tutaj swoją pasję mogą też realizować stołowi tenisiści. Organizacji treningów i turniejów podjął się Włodzimierz Sąsiadek. Na spotkania dwa razy w tygodniu przychodzą zarówno młodzi, jak i starsi mieszkańcy wsi, a profesjonalnie zorganizowany przez lidera Turniej Tenisa Stołowego O Puchar Wójta Gminy zgromadził ponad siedemdziesięciu zawodników z całej Polski. Lider postarał się, aby od września również młodzież szkolna miała możliwość bezpłatnego korzystania z treningów.

W Złotorii zamieszkał także miłośnik Drwęcy – Damian Tarczykowski, który lideruje Klubowi Morsa. Miłośnicy zimnych kąpieli każdego roku tłumnie zmierzają w stronę najbliższych jezior, by poczuć jesienno-zimowe orzeźwienie.

– Sportowo spełniają się także cykliści, dzięki Rowerowej Złotorii prowadzonej przez Tomasza Wankiewicza – podkreśla Barbara Kisielewska. – A znających się na brydżu zachęcam do zmierzenia się z liderką sekcji brydżowej Lucyną Karnowską.
Również Panowie 30+ mogą rozwijać swoją miłość do piłki – lider Jakub Pietkiewicz zaprasza na rozgrywki w piłkę nożną, siatkową i koszykówkę.

Swojego zadania podjęła się także sama sołtys – organizuje cykl spotkań „Poznajmy się”, prezentując ciekawych mieszkańców okolicy.

– Mamy tu wyjątkowe osoby – dodaje sołtys. – Chociażby Zbigniewa Szczepańskiego z Towarzystwa Promocji Ryb „Pan Karp”. Zorganizował on dla nas warsztaty kulinarne związane z rybą, jest autorem wielu książek dla dzieci, a na podstawie jednej z nich został wyreżyserowany spektakl teatralny, który niebawem obejrzą nasze dzieci. W przyszłym roku zaś chcemy przygotować biesiadę z rybą w tle, a przy okazji wypromować naszą piękną rzekę Drwęcę.

To także ci sami ludzie tworzą tu wyjątkowe wydarzenia – organizują m.in. Święto Złotorii. W ramach integracji społecznej odbywają się też liczne warsztaty tematyczne, mikołajki, spotkania złotoriańskich kobiet oraz charytatywne festyny. Młodzież zaś rozwija swoje zainteresowania również dzięki Ochotniczej Straży Pożarnej, a także lokalnemu klubowi piłkarskiemu Flisak Złotoria.

– Wyraźnie widzę, że podejmowane działania przynoszą zamierzony skutek, jesteśmy środowiskiem coraz bardziej zintegrowanym i otwartym na wiele działań – dodaje sołtys. – Integracja musi mieć również swoje miejsca, stąd podjęte od początku kadencji starania o modernizację lasku pomiędzy ulicami 8 Marca i Sosnową. Powstanie tam Rodzinny Park Rekreacji i Wypoczynku. Już dziś stoją tam ławki i zewnętrzna siłownia oraz spacerowe ścieżki. Systematycznie pracujemy nad zagospodarowaniem placu u zbiegu ulic Leśnej i Lipowej. Cieszymy się, że również dzięki naszym staraniom zostały wykupione przez gminę grunty pod drogę prowadzącą do zamku – naszego najważniejszego zabytku. A przyszłoroczny budżet sołecki, wyodrębniony z budżetu gminy Lubicz, zmieni Złotorię jeszcze bardziej.

W działaniach tych Barbarę Kisielewską wspiera Rada Sołecka, której członkami są osoby otwarte na sprawy ludzkie, doświadczeni animatorzy życia społecznego.

– Obecnie szukamy osoby, która chciałaby poprowadzić zajęcia szachowe – podsumowuje sołtys Złotorii. – Udało mi się powołać Stowarzyszenie „Flisacza Brać” Dla Wsi Złotoria, poprzez które możemy pozyskiwać dodatkowe środki na nasze działania. Dzięki temu mamy większą motywację i potrafimy sprostać temu, co najważniejsze – oczekiwaniom mieszkańców, którzy postawili na Złotorię – na miejsce, w którym chcą mieszkać.