Nie było łatwo. Podsumowanie zmagań klubów z powiatu w sezonie 2017/2018

Zdobycie 41 punktów dało drużynie z Zamku Bierzgłowskiego dziesiąte miejsce na koniec sezonu. (fot. Łukasz Piecyk)

Zmagania w sezonie 2017/2018 przeszły do historii. Sprawdźcie, jakie wspomnienia dotyczące ostatnich rozgrywek będą miały kluby z powiatu toruńskiego.  

To nie był łatwy sezon dla Legii Chełmża. Drużyna, która celowała w górną połówkę tabeli, ostatecznie zakończyła rozgrywki na czternastej pozycji w gronie osiemnastu zespołów. Warto jednak pamiętać, że chełmżanie z powodzeniem walczyli w rozgrywkach Okręgowego Pucharu Polski, z którego odpadli dopiero na etapie półfinału.

– Najważniejsze, że udało nam się utrzymać – uważa Bartosz Pawkin, zawodnik Legii Chełmża. – Runda jesienna była jak na nasze możliwości dość dobra, lecz wiosną wyglądało to trochę gorzej. Wpłynęły na to osłabienia, kontuzje, kartki czy nieobecności na poszczególnych spotkaniach. Biorąc to pod uwagę, myślę, że sezon możemy uznać za pozytywny.

Aż do ostatniej kolejki walczył Mustang Ostaszewo o poszerzenie delegacji powiatu toruńskiego w rozgrywkach czwartej ligi. Niestety ostatecznie drużyna zakończyła rozgrywki na trzeciej pozycji. Co ciekawe, Mustang miał na koniec sezonu taką samą liczbę punktów co drugi BKS Bydgoszcz (60), lecz ostaszewianie przegrali rywalizację o lokatę w meczach bezpośrednich i bilansie bramkowym.

– W sporcie zwykło się mawiać, że najgorsze miejsce to czwarte. W naszym przypadku była to trzecia lokata – mówi Dawid Zamiatowski, trener Mustanga. – Było blisko, ale nie udało się. Nie ma już co tego rozpamiętywać. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty i jestem przekonany, że będzie to nadal kontynuowane. Drużyna pozostaje praktycznie w takim samym kształcie, będziemy chcieli ją jeszcze nieco wzmocnić i mam nadzieję, że za rok o tej porze będziemy mieli wiele powodów do radości.

W tych samych rozgrywkach brał udział Flisak Złotoria, który ukończył rywalizację ligową na dziesiątej pozycji.

Świetny sezon ma za sobą drużyna Cyklonu Kończewice. Zaowocował on pierwszym miejscem w tabeli A-klasy i awansem do piątej ligi, o czym szerzej pisaliśmy w numerze 144 „Poza Toruń”. Dobre wspomnienia wokół ostatnich rozgrywek pozostaną także w Czernikowie. Miejscowa Victoria zakończyła zmagania na czwartym miejscu. Jest to najlepszy rezultat w historii klubu.

– Zawsze może być lepiej, ale nie możemy narzekać – podsumowuje Rafał Kraczewski, trener Victorii Czernikowo. – Celowaliśmy w górną część tabeli i udało się to zrealizować. Przed rundą wiosenną chcieliśmy zdobyć więcej punktów, niż było to na jesieni i to założenie również spełniliśmy. Możemy też być dumni z tego, że jako jedyni w lidze potrafiliśmy wygrać z Cyklonem Kończewice. To pokazuje, że posiadamy potencjał, z którego, mam nadzieję, będziemy coraz częściej korzystać.

Jedenaście punktów różnicy dzieliło czwartą Victorię i dziesiąty StS Zamek Bierzgłowski.

W przyszłym sezonie w rozgrywkach B-klasy zabraknie Orła Głogowo. W gminie Obrowo nikogo jednak ta wieść nie smuci, gdyż fakt ten jest związany ze zwycięstwem w lidze i wywalczeniem promocji. Artykuł na ten temat zamieściliśmy w numerze 144 „Poza Toruń”. Z pozostałych pięciu zespołów powiatu toruńskiego grających w B-klasie najlepiej zaprezentowały się rezerwy Legii Chełmża oraz Cyklonu Kończewice. Chełmżanie zakończyli zmagania na czwartej pozycji, zaś druga drużyna z Kończewic była siódma. Tuż za Cyklonem II znalazł się LZS Steklin, dziewiąta była Wisła Pędzewo, a ligową stawkę zamknęła Sparta Łubianka, która w sezonie 2017/2018 uzbierała zaledwie siedem punktów.