OSP Złotoria ma nowy wóz! [zdjęcia]

Kluczyki do samochodu przekazał na ręce kierowcy wójt gminy Marek Olszewski. (fot. Łukasz Piecyk)

Oby jego syreny słychać było jak najrzadziej – mówią strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej w Złotorii, prezentując swój nowy samochód ratowniczo-gaśniczy Iveco. Wóz w ręce druhów przekazał 28 stycznia wójt gminy Lubicz Marek Olszewski. Stary, zasłużony Star przeszedł na emeryturę po blisko 40 latach.

– To pierwszy nowy fabrycznie wóz ratowniczo-gaśniczy w ponad 90-letniej historii jednostki – mówi Maria Błaszczyk, prezes OSP Złotoria. – Pojazd wyposażony jest w zbiornik na 3,5 tys. litrów wody. Na akcję gaśniczą zabierze sześciu druhów – kierowcę, dowódcę i czterech strażaków.

Ochotnicza Straż Pożarna w Złotorii istnieje od 1926 roku. Obecnie w jej szeregach działa około pięćdziesięciu osób, w tym dziesięć kobiet. Naczelnik jednostki, którym od lat jest Grzegorz Wilmanowicz, nie kryje zadowolenia z funkcjonowania remizy.

– Na wyposażeniu straży mamy samochód gaśniczy z modułem ratowniczym, przeznaczony przede wszystkim do wszelkiego typu wypadków drogowych – zaznacza. – Posiadamy także sprzęt wodny, gdyż nasza jednostka przydzielona została do ratownictwa nawodnego. Teraz korzystać możemy z najnowszego samochodu terenowego Iveco. Właśnie o taki nam chodziło. Miejmy jednak nadzieję, że jeszcze długo nie wyjedzie on z remizy na sygnale.

Najnowszy nabytek jednostki kosztował 750 tys. zł. W wysokości 450 tys. zł dofinansowała zakup gmina Lubicz. Reszta to środki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, skierowane za pośrednictwem komend głównej i wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.

W uroczystości przekazania jednostce w Złotorii pojazdu uczestniczyli m.in. strażacy, na czele z Jackiem Kaczmarkiem, zastępcą komendanta wojewódzkiego PSP i zastępcą komendanta miejskiego Sławomirem Kamińskim. Kluczyki do samochodu przekazał na ręce kierowcy Tomasza Hasiuka oraz naczelnika Grzegorza Wilmanowicza wójt gminy Marek Olszewski.

– Oby dobrze wam służył – życzył włodarz gminy.

Fot. Łukasz Piecyk