Pierwsze zwycięstwo KS Toruń w rozgrywkach PGE Ekstraligi 2015

W niedzielnym spotkaniu pomiędzy Klubem Sportowym Toruń a PGE Stalą Rzeszów lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli na Motoarenie 48:42. Najlepszym zawodnikiem toruńskiej drużyny został wybrany Chris Holder.

Przed meczem ciśnienie na zwycięstwo zdawało się być bardzo duże. Porażka z Falubazem Zielona Góra, oraz remis przeciwko Betardowi Sparta Wrocław stawiało popularne „Anioły” w nieciekawej sytuacji względem tabeli rozgrywek. Rzeszowianie przed dzisiejszym spotkaniem mieli na swoim koncie jedno zwycięstwo oraz jedną porażkę.

W dzisiejszym meczu nie mógł jeszcze pojechać Adrian Miedziński, który cały czas dochodzi do pełni sprawności po odniesionej niedawno kontuzji. Gotowy na walkę był za to Paweł Przedpełski.

Mecz rozpoczął się lepiej dla torunian, którzy w drugim wyścigu odnieśli pierwsze tego dnia podwójne zwycięstwo. Najlepszy okazał się rekonwalescent Przedpełski. Kolejny bieg był zaciekłą rywalizacją między Gregiem Hancockiem, a młodym Kacprem Gomólskim o drugą pozycję. Lepszy okazał się były mistrz świata czyli Hancock, który przyjechał za plecami kapitana KS Toruń – Chrisa Holdera. Prowadzenie 12:6 stawiało zespół trenera Krzyżaniaka w komfortowej sytuacji.

W piątej gonitwie ta sama para toruńskich zawodników pojawiła się na torze. Tym razem Gomólski został wyprzedzony tylko przez bardzo dobrze jeżdżącego tego dnia Holdera i fani KS mogli cieszyć się z podwójnego zwycięstwa. Zawodnicy Stali odpowiedzieli już w kolejnym wyścigu, a na pierwszych dwóch pozycjach zameldowali się Hancock oraz Dawid Lampart.

Podczas kolejnych biegów walka rozstrzygała się już na pierwszym okrążeniu, gdyż mało było typowo żużlowej walki a zwycięzcy prowadzili od startu do mety. Przełomem był start numer 10. Podczas walki o pozycję do upadku Gomólskiego doprowadził Peter Kildemand. Dla zawodnika rzeszowskiej Stali oznaczało to wykluczenie. W trzyosobowej powtórce młodziutkiemu Krystianowi Rempale szans nie dali Holder oraz wspomniany Gomólski, przywożąc trzecie podwójne zwycięstwo.

Trener Janusz Ślączka poczuł, że mecz wymyka się spod kontroli i w biegu jedenastym posłał w bój Grega Hancocka, który zastąpił Mirosława Jabłońskiego. Decyzja okazała się trafna jednak jej skutki nie były aż tak korzystne dla popularnych „Żurawi”, ponieważ partnerujący zwycięskiemu Hancockowi Lampart przyjechał na ostatniej pozycji. Lepsze zaś okazało się kolejne starcie, w którym wpierw Fajfer został wykluczony po własnym upadku, a później Artur Czaja oraz Kenni Larsen nie dali szans Holderowi. Prowadzenie torunian zmniejszyło się do 6 punktów.

Najciekawszym pojedynkiem tego wieczoru został wyścig numer trzynaście. W barwach KS pojechali Gomólski oraz Grigorij Łaguta, a wśród rzeszowian zaprezentowali się Hancock i Kildemand. Pierwsze okrążenie wszyscy kibice zgromadzeni na MotoArenie oglądali na stojąco. Zawodnicy wymieniali się pozycjami, każdy z nich był chociaż przez chwilę na prowadzeniu. Na wirażu drugiego okrążenia zacięta walka doprowadziła do upadku Kildemana. Powtórka w czteroosobowym zestawieniu przyniosła deja vu. Walka była równie zacięta i ponownie na żużlu wylądował Kildeman. Tym razem sędziowie zadecydowali o wykluczeniu Duńczyka. Druga powtórka także nie była pozbawiona emocji. Na podwójne prowadzenie wyszli Łaguta z Gomólskim, ale wtedy swój kunszt pokazał Hancock, który wpierw wyprzedził Rosjanina, a później uporał się z „GinGerem”. Przed biegami nominowanymi KS Toruń prowadził 42:36.
Czternasty wyścig okazał się decydującym. Na prowadzenie szybko wysunęli się Jason Doyle oraz Łaguta, którego nie oddali do końca. Oznaczało to pierwsze zwycięstwo Klubu Sportowego Toruń w rozgrywkach ekstraligowych sezonu 2015! Ostatnie starcie to luźna jazda Holdera i Gomólskiego, którzy ulegli Kildemanowi oraz Hancockowi. Ostatecznie KS Toruń pokonał PGE Stal Rzeszów 48:42.

Po spotkaniu najlepszym zawodnikiem wśród torunian został ogłoszony Chris Holder, który zdobył łącznie 10 punktów. Na wyróżnienie zasłużył również Paweł Przedpełski, który po kontuzji był równie skuteczny jak australijski kapitan. W ekipie gości zdecydowanym liderem był Greg Hancock z 16 oczkami.

Kolejka numer 5 odbędzie się 24 maja. Torunianie udadzą się do Leszna gdzie podejmą miejscową Unię Fogo. Jednak już za tydzień wszystkie zespoły PGE Ekstraligi będą nadrabiać odwołaną pierwszą kolejkę. W przyszłą niedzielę KS Toruń pojedzie do Gorzowa na mecz ze Stalą. Początek o godzinie 19:30.