Pluton w każdej gminie

Pisk hamulców. Dwa wozy ze strzelcami zajeżdżają drogę samochodowi przestępców. Uzbrojeni po zęby strzelcy wyskakują z aut, grożąc długą bronią wywlekają jadących zatrzymanym samochodem i zabierają ich ze sobą ruszając także z piskiem. Wszystko trwa zaledwie trzydzieści sekund.

Gdy generał Bogusław Pacek wizytuje kolejną jednostkę strzelecką wchodzącą w skład przyszłej polskiej obrony terytorialnej – pokaz jest obowiązkowy. Tym razem twórca systemu wizytował Toruń, a prezentowała się JS 4048, tutejsza jednostka strzelecka należąca do Związku Strzeleckiego „Strzelec” Organizacji Społeczno-Wychowawczej. Takich pokazów należy oczekiwać w każdej polskiej gminie. To nie żart. Polska ma się jak najszybciej oddolnie uzbroić, zorganizować – upodobniając w tym do Szwajcarii.

Powstawanie spójnego systemu mającego skonsolidować wszystkie istniejące już w Polsce organizacje proobronne, a także myśliwych, harcerzy, klasy mundurowe, itd. przyspieszyło po kongresie 21 marca, gdy powołano Federację Organizacji Proobronnych. Zaczęło się od związku 7 organizacji, ale zainteresowane wejściem w tę strukturę są podobno wszystkie istniejące w kraju organizacje proobronne, a jest ich około stu.

– W tej chwili Federacja liczy 8 tysięcy ludzi, ale niebawem będzie nas 100 tysięcy! – zapewnia generał Pacek. – Mamy dziś do czynienia z ważnym zjawiskiem społecznym. Wielu ludzi w tym kraju, cywilów, często młodych, chce działać dla kraju, a w sytuacji zagrożenia militarnego – bronić go. Ten zapał chcemy skanalizować, usystematyzować. Chodzi najpierw o aspekt wychowawczy, patriotyczny, a w ostateczności paramilitarny. Na tym polega obrona terytorialna, że w każdej gminie będzie pluton, a w każdym powiecie kompania składająca się z ludzi doskonale znających teren i miejscowe uwarunkowania. Do tego zmierzamy.

Kim są strzelcy? To na nich głównie opierać się ma budowany system. To młodzi ludzie, którzy chcą działać dla ojczyzny. Tak zapewniają.

Marcin Waszczuk, komendant główny Strzelca OSW, podkreślił w Toruniu, że dzieją się właśnie rzeczy wielkie. Jego zdaniem, coraz więcej młodych ludzi chce założyć mundur i działać. Dziś kierowana przez niego organizacja dysponuje 84 jednostkami, w których służy 3300 strzelców. Ktokolwiek chce się dołączyć, jest mile widziany. Założyć jednostkę może każdy, wystarczy, że zwoła podobnie poważnie myślących o ojczyźnie kolegów i koleżanki…

Generał podpowiada, jak zrobić to najłatwiej. Jego zdaniem, warto podłączyć się do istniejącej organizacji, jak choćby działającego od 1911 roku Strzelca. Ale nie wyklucza też możliwości utworzenia własnej, autorskiej, organizacji, która potem przystąpi do Federacji.

– Świętej pamięci minister Szczygło poradził nam kiedyś: wyjdźcie z lasu, idźcie do gmin oraz zbliżcie się do wojska – wspomina Waszczuk. – I to się dziś dzieje. Gminy chcą wspomóc jednostki przyszłej obrony terytorialnej, wsparcia udziela też wojsko. Dlatego pluton w każdej gminie jest naprawdę realny. Najważniejszy jest zapał uczestników tego wielkiego projektu. Przecież to najtańszy komponent obrony narodowej, opierający się na służbie ochotniczej, działający ponad podziałami. W naszych, strzeleckich jednostkach, nic nie jest podstawione pod nos, wszystko musimy sami załatwić, wywalczyć. To wymaga zapału i inicjatywy. Tak działamy. A to daje dużo satysfakcji. To prawdziwa pasja!

Generał Pacek zapewnia, że za trzy lata system będzie działał. Zarazem, co ważne, podkreśla co chwilę jego apolityczność. Obrona terytorialna służyć ma parlamentowi i obywatelom, a nie poszczególnym formacjom politycznym. Ma przetrwać każdą polityczną burzę.

– Jestem profesorem i generałem dywizji, nie muszę się kłaniać żadnej partii – podkreślił w piątek 22 maja, a więc na dwa dni przed wyborami. – To ważne dzieło, ważniejsze niż doraźna

polityka. Apeluję do wszystkich, którym ojczyzna i państwo nie są obojętne: włączcie się!

Prezentacja JS 4048 była okazją do ważnej uroczystości. Toruńskiej jednostce Strzelca nadano imię Garnizonu Toruń Armii Krajowej. W uroczystości brali udział weterani, byli AK-owcy. Por. Kazimierz Wach i por. Albin Rybke otrzymali tytuły „Honorowego Członka Związku Strzeleckiego „Strzelec” OSW”.

W naszym województwie kolejne ośrodki się uaktywniają. Generał Pacek docenia szczególnie działania we Włocławku, Grudziądzu i Toruniu. – Bydgoszcz na razie jest nieco mniej aktywna, ale jak widzimy na mapie, cała Polska pokryta jest już jednostkami i organizacjami, z którymi współpracujemy – zauważa. – Najwięcej jest ich na Śląsku, Rzeszowszczyźnie, Podkarpaciu, ale ta fala rozlewa się na cały kraj. Społeczeństwo się uaktywnia. Nie chodzi tylko o obronę ojczyzny w sytuacji realnego zagrożenia. Działania w czasie pokoju są równie ważne. Chodzi o przeciwdziałanie klęskom żywiołowym, czy choćby obronę przez złodziejami. Jeśli sąsiedzi się znają, są zgrani – złodziej nie ma szans. Nie nazwałbym tego modą na aktywność. To coś więcej, to proces, który chcemy wykorzystać dla dobra naszego państwa.