Przemysław Termiński: Wakacje tuż, tuż

(fot. archiwum)

Stało się! Czekamy na nie cały Boży rok. Odliczamy do nich dni, kuląc się z zimna w styczniu. Planujemy skrupulatnie, gdzie i jak je spędzimy. Wreszcie są lub niedługo się zaczną. Majówka nas nie rozpieściła, tak że dopiero od niedawna możemy cieszyć się słońcem i letnimi temperaturami.

To właśnie dlatego spieszę z życzeniami udanego urlopu i beztroskiego czasu. Szaleństw – oczywiście.
Dla mnie również to okres do zaczerpnięcia większego oddechu, przemyślenia pewnych spraw, jak można się domyślać, chodzi także o sprawy żużlowe.

W polityce niby okres ogórkowy, ale nie do końca. Rząd zapewne postara się ubarwić nam urlopy i chcąc nie chcąc, będziemy musieli zerknąć na newsy o kolejnej wojence. Na szczęście alternatyw będzie sporo: grill nad wodą, spotkanie z przyjaciółmi, czy po prostu leniwe wylegiwanie się na plaży.

Nabierajcie Państwo sił i spokoju. To, jak bardzo odpoczniecie, może zmniejszyć tak zwany szok powakacyjny, czyli pierwsze dni w pracy lub szkole.

Dość jednak czarnowidztwa, niech przynajmniej ten felieton w tym momencie skończy się optymistycznie. Zatem, Moi Drodzy, udanych wyjazdów i miłych wczasów. Do zobaczenia po powrocie.