Rafał Lewandowski: Mam pomysł na tę drużynę

Rafał Lewandowski jest nowym trenerem Legii Chełmża.

O zwycięskim spotkaniu z Gopłem Kruszwica, kulisach objęcia stanowiska i celach na pozostałą część sezonu z nowym trenerem Legii Chełmża Rafałem Lewandowskim rozmawiał Karol Żebrowski. 
 
Wyczekiwane, pierwsze od dziesięciu kolejek zwycięstwo Legii w końcu stało się faktem. Dało się odczuć ulgę w zespole? 

Na pewno tak. Te dziesięć kolejek to de facto pół roku. Dla drużyny, która ma możliwości i ambicje sięgające górnej części tabeli, nie było to łatwą sytuacją. Już podczas poprzedniego spotkania z Unią Janikowo zaobserwowałem, że głód zdobycia trzech punktów jest ogromny. Wtedy jeszcze to się nie udało, ale na szczęście w Kruszwicy mecz poszedł po naszej myśli. Warto nadmienić, że obie bramki zdobyte z Gopłem padły po stałych fragmentach gry, które ćwiczyliśmy na treningach.  
 
Trzy punkty zdobyte w Kruszwicy mogą być dla Legii punktem zwrotnym? 

Taką mam nadzieję. Zawodnicy coraz bardziej rozumieją to, czego od nich oczekuję i stosują się do moich zaleceń. Zwycięstwo na pewno pomoże i zrzuci pewien ciężar psychiczny, który był w głowach piłkarzy. 
 
Tylko ta blokada psychiczna, o której pan wspomniał, była powodem tak długiej serii bez zwycięstwa? 

Ciężko mi to ocenić. Nie widziałem dokładnie, jak Legia grała wcześniej, gdyż miałem swoje obowiązki, które nie pozwalały mi regularnie bywać na spotkaniach w Chełmży. W naszych pierwszych wspólnych jednostkach treningowych skupiłem się na podstawach, jak przykładowo wspominane stałe fragmenty. Postanowiłem także zwiększyć intensywność zajęć. Taktycznie się jeszcze docieramy, ale piłkarze pokazali już, że potrafią się poruszać po boisku tak, jak sobie tego życzę, co jest dobrym znakiem przed kolejnymi grami.  
 
Oferta pracy w Legii na stanowisku trenera padła po raz drugi. Za pierwszym razem odrzucił pan taką możliwość. Co zadecydowało o tym, że tym razem postanowił pan podjąć wyzwanie? 

Przede wszystkim jestem do tego bardziej przygotowany merytorycznie i mentalnie. Przeszedłem wiele szkoleń, w tym najważniejsze na licencję UEFA „A”. Wcześniej nie chciałem podejmować się czegoś, czemu mógłbym nie sprostać. Teraz jestem gotowy, mam pomysł na tę drużynę. Wierzę, że wszystko potoczy się po myśli zarządu, zespołu, kibiców i mojej. 
 
Przed podjęciem pracy w Chełmży pełnił pan rolę grającego trenera w A-klasowym Kasztelanie Papowo Biskupie. Zobaczymy pana na boisku na stadionie przy ulicy 3 Maja?  

Nie wchodzi to w rachubę. Dla drużyny zdecydowanie lepiej będzie, jeżeli podpowiedzi i polecenia będą kierowane z ławki niż z danego sektora boiska. Mamy silną kadrę i nawet w przypadku kłopotów zdrowotnych myślę, że możemy liczyć na naszych juniorów, których grę już obserwowałem. 
 
Trener Tomasz Urbański, żegnając się z Legią, stwierdził, że zostawia drużynę, która posiada umiejętności na górną część tabeli. Takie były zresztą założenia przed rozpoczęciem rundy. Czy straty, które zostały poniesione, sprawiają, że ten cel może okazać się już nie do zrealizowania? 

Do końca sezonu mamy jeszcze dziesięć kolejek. Daje to aż trzydzieści możliwych punktów do zdobycia, z czego trzy mamy zapewnione za walkower z Sadownikiem, który wycofał się z rozgrywek. Myślę, że stać nas na zdobycie jeszcze co najmniej osiemnastu punktów, co pozwoli włączyć się do walki o pierwszą siódemkę. Cel jest ambitny i będzie wymagał wiele pracy, aby go zrealizować, ale myślę, że i ja, i drużyna jesteśmy na to gotowi.