Ręce opadają… ze zmęczenia! Tak młodzież walczyła na ergometrach w Chełmży [zdjęcia]

Mistrzostwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego na Ergometrze Wioślarskim odbyły się w Chełmży już po raz trzeci. Odradzające się w mieście kluby sportów wodnych przyciągają dobrą atmosferą i sprawną organizacją wioślarskie kluby z niemal całego województwa.

Drużyny z Bydgoszczy, Grudziądza, Torunia i Włocławka przyjechały, aby w sezonie zimowym, kiedy zawodnicy nie mogą ćwiczyć na otwartych akwenach, sprawdzić się na ergometrach symulujących pracę wioślarską. Impreza rozpoczęła się od miłego akcentu – burmistrz miasta Jerzy Czerwiński przywitał obecną na zawodach brązową medalistkę z ostatniej olimpiady w Brazylii Monikę Ciaciuch. Zawodniczka otrzymała z rąk włodarza miasta podarunki na pamiątkę pobytu na chełmżyńskich zawodach. Burmistrz przy tej okazji wyraził chęć goszczenia imprezy także w przyszłych latach. Podczas zawodów można było zobaczyć innych znanych wioślarzy, którzy dopingowali swoich podopiecznych. Wśród nich szczególną uwagę zwracał Sławomir Kruszkowski, który nie szczędził sił w płucach, żeby dopingować i motywować swoich zawodników. Był obecny również srebrny medalista z Pekinu Łukasz Pawłowski, który obecnie prowadzi klasę sportową w jednej z toruńskich szkół podstawowych na Rubinkowie.

Zawody rozpoczęły dziewczęta z grupy młodziczek, rywalizując na dystansie 1500 metrów; dla juniorów młodszych i juniorów ten dystans wynosił już 2000 metrów. Walka była na tyle ostra, że po drugiej zmianie pięć zawodniczek musiało skorzystać z pomocy paramedyków, którzy do końca tego dnia mieli pełne ręce roboty. Najlepszą chełmżanką w tej kategorii wiekowej była Jagoda Stepczyńska z Chełmżyńskiego Towarzystwa Wioślarskiego 1927, która zajęła pierwsze miejsce.

Mistrzami w pozostałych kategoriach zostali: Roksana Żurek, Bartosz Furgal, Ada Małkowska i Mateusz Kraska z Bydgoszczy oraz Fabian Barański z Włocławka.

Monika Ciaciuch chwaliła zawody i samych organizatorów za sprawne przeprowadzenie całej imprezy.

– Pierwszy raz jestem na takich zawodach w roli obserwatora, a nie zawodnika i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem – mówiła olimpijka. – Ilość ergometrów jest porównywalna do mistrzostw Polski, wszystkie wyścigi można śledzić na telebimach.

Z przebiegu zawodów zadowolony jest również ich organizator Mirosław Bednarczyk.

– Te zawody są częścią eliminacji do kadry wojewódzkiej. Najlepsi będą mieli możliwość pojechać na zimowe zgrupowanie – mówi organizator. – Dopiero w marcu są pierwsze zawody na wodzie, które odbędą się Bydgoszczy, a tutaj mamy możliwość sprawdzenia się poza sezonem.

Fot. Piotr Lampkowski