Sławomir Banaszek: Za mną najlepsza runda w karierze

Piłkarze Zamku Bierzgłowskiego mają za sobą bardzo udaną jesień. Aktualny wicelider toruńskiej B-Klasy w ciągu 11 spotkań aż dziewięć razy schodził z boiska jako zwycięzca. Duży wpływ na grę Zamku miał na pewno najlepszy strzelec drużyny – Sławomir Banaszek.

Licznik bramkowy Banaszka zatrzymał się na ośmiu trafieniach. Do swojego bilansu dołożył także cztery asysty.

– Mogę stwierdzić, że to moja najlepsza runda w karierze – twierdzi Sławomir Banaszek. – Przygotowania do sezonu były bardzo solidne. Mimo iż jest to tylko B-Klasa i gramy amatorsko, to do każdego meczu podchodzimy w pełni skupieni, aby osiągnąć pozytywny wynik. Aktualne miejsce nie jest tylko moją zasługą, gdyż cały zespół spisał się podczas tej rundy bardzo dobrze.

Zamek traci do aktualnego lidera czyli Victorii Czernikowo trzy punkty. Zespoły te spotkały się już w pierwszej kolejce, a Victoria wygrała na własnym boisku aż 6:1.

– Niestety nie mogłem wziąć udziału w tym meczu z powodu kontuzji – opowiada Banaszek. – Rundę rewanżową również rozpoczniemy od spotkania z Czernikowem. Mam nadzieję, że tym razem nic nie stanie na przeszkodzie abym zagrał i to my będziemy się cieszyć z trzech punktów.

Czy zdaniem Banaszka tylko te dwa zespoły będą walczyć o awans?

– Myślę, że szanse ma jeszcze Ogniwo Zegartowice i Wisła Pędzewo – odpowiada zawodnik. – Zarówno my, jak i Victoria, zremisowaliśmy w zeszłej rundzie z Ogniwem. To było bardzo ciężkie spotkanie. Może okazać się, że decydujące nie będzie spotkanie między naszą drużyną a Victorią, tylko mecze właśnie z Ogniwem czy Wisłą.

Mimo dobrej formy strzeleckiej gracz twierdzi, że na wiosnę chce podnieść sobie poprzeczkę…

– Uważam, że stać mnie na więcej – twierdzi Banaszek. – Usatsyfakcjonuje mnie dwuliczbowy wynik bramek w przyszłej rundzie. Najważniejsze jest jednak, aby te gole dawały zwycięstwo Zamkowi, a w ostateczności awans do A-Klasy.

Banaszek nie ukrywa, że wiąże swoją przyszłość z aktualnym klubem.

– Mam nadzieję, że już w przyszłych rozgrywkach zagramy w A-Klasie – mówi Sławomir Banaszek. – Rozgrywaliśmy sparingi z zespołami z tego poziomu ligowego i na pewno nie odstawaliśmy poziomem. Jeżeli chodzi o mnie osobiście to nie otrzymałem żadnej oferty ale nigdzie się nie wybieram. Tak jak mówiłem: celem jest awans do A-Klasy i chciałbym go spełnić z moim obecnym zespołem.