Smaczne ferie w gminie Wielka Nieszawka [zdjęcia]

Dzieci mogły posłuchać o tym z czego są robione pierniki. (fot. Piotr Lampkowski)

W sali Ośrodka Kultury w Małej Nieszawce grupa blisko 40 dzieci z niecierpliwością oczekiwała na możliwość ozdobienia swoich pierników.

Wszystkich przywitała Piernikarka Olga, która twierdzi, że jest prawie tak stara jak tradycja wyrabiania pierników w Toruniu. Po krótkiej prezentacji posługiwania się minirękawem cukierniczym i lukrem do ozdabiania słodkości dzieci zabrały się do dekorowania piernikowych serc. Na ciastkach pojawiły się wszelkie możliwe wzory: obwódki, kropki, kreski, kółka, a nawet małe uśmiechnięte buźki i inne małe rysunki. Zabawy było mnóstwo, dzieci wymieniały się zgodnie kolorami lukru, tak aby każdy wzór był jak najbardziej ozdobny.

– Próbujcie wyciskać lukier bez zjadania go – zachęcała Piernikarka Olga, ale ciekawość w dzieciach zwyciężała.

Po tym jak większość zakończyła pracę, Piernikarka opowiedziała pokrótce historię słodkich wypieków pochodzących z Torunia. Dzieci dowiedziały się, że tradycja ta ma już 700 lat, a te pierniki, które właśnie przygotowały, mają też funkcję ozdobną i dawniej stanowiły podarunek dla gości, dlatego nazywano je „gościńcami”.

Kolejną niespodzianką była wizyta nieoczekiwanego gościa, który tak jak pierniki nieodłącznie kojarzony jest z Toruniem. Nawet najmłodsi uczestnicy bez problemu rozpoznali, że w drzwiach pojawił się słynny astronom urodzony w tym mieście – Mikołaj Kopernik.

Wielki uczony zgromadził dzieci wokół siebie i na przemian zadawał pytania z astronomii (np. „jak, po kolei, nazywają się wszystkie planety od Słońca?”), opowiadał ciekawostki o naszym Układzie Słonecznym i historię swojego życia od narodzin w Toruniu aż do czasów wielkich odkryć we Fromborku. Zapoznał również dzieci z kilkoma najbardziej znanymi legendami toruńskimi i uczył piosenki o Toruniu.

W międzyczasie wszystkie pierniki, które zrobiły dzieci, zostały zebrane i włożone na kilka chwil do piekarnika, aby lukier mógł stwardnieć.

– Wasze ciasteczka będą nadawały się idealnie na prezent z okazji nadchodzących Walentynek – podsunęła dzieciom pomysł Piernikarka.

Kiedy ozdobione wypieki suszyły się i stygły, dzieci mogły jeszcze posłuchać o tym, z czego są zrobione pierniki oraz zobaczyć i powąchać kardamon, cynamon, anyż, ziarna kolendry i inne egzotyczne składniki słynnych pierników. Na zakończenie każdy zabrał swoje ozdobione wypieki, aby podarować je ukochanym osobom.

Fot. Piotr Lampkowski