Solo na obój. Wyjątkowy koncert organowy w kościele w Przecznie

Organy kościoła w Przecznie to instrument wyjątkowy. Równie wyjątkowy jest koncert, jaki odbywa się tam rokrocznie w czerwcu. (fot. ilustracyjne)

Przeczeńskie organy swoją obecną świetność zawdzięczają jednemu człowiekowi: Marianowi Dorawie – konserwatorowi organów ze znanej chełmżyńskiej rodziny muzyków. To dzięki niemu gmina Łubianka może się dziś cieszyć koncertami muzyki klasycznej na światowym poziomie.

W swojej zawodowej karierze konserwatora organów Marian Dorawa zewidencjonował ok. 900 instrumentów na terenach Polski północnej. Zaczął zaraz po wojnie z jasnym celem: uchronieniem tych bezcennych zabytków od zniszczenia. Wówczas to odkrył m.in. bezcenne XVII-wieczne barokowe organy w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Przecznie.

– Ten instrument to prawdziwe cacko – mówi Marian Dorawa. – W gminie Łubianka są tylko trzy takie instrumenty, ale nie ulega wątpliwości, że ten w Przecznie jest najcenniejszy. Po wojnie, jak wiadomo, wiele kościelnych organów znalazło się w stanie katastrofalnym. Nie miał kto się nimi zająć. A władza komunistyczna ze swoim stosunkiem do Kościoła niczego nie ułatwiała. Parafia w Przecznie była szczególnie uboga. Ówczesny proboszcz Zbigniew Orlikowski starał się o interwencję w sprawie tego instrumentu w stolicy diecezji w Pelplinie. Pozyskanie środków na renowację nie było łatwe. Jednak w końcu jakoś się udało. Po wielu latach organom z Przeczna wrócono dawny blask.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że za swoją działalność Marian Dorawa w grudniu ubiegłego roku otrzymał Srebrny Medal Za Zasługi Dla Gminy Łubianka.

Przywrócenie organom z Przeczna drugiej młodości zaowocowało tym, że władze gminy zatroszczyły się, by instrument był jak najczęściej używany. Tak powstał pomysł letnich koncertów, które mają miejsce rokrocznie w Przecznie w okolicach czerwca.

– Impreza obywa się w czerwcu dlatego, że właśnie w tym czasie światowej sławy wirtuozi przyjeżdżają koncertować do Pelplina i stamtąd zapraszamy ich do Przeczna – mówi wójt Łubianki Jerzy Zająkała. – Te dwie imprezy są ze sobą praktycznie powiązane.

Tegoroczny koncert odbył się 24 czerwca.

– Trzeba przyznać, że za każdym razem zaszczycają nas muzycy bardzo wysokiej klasy – dodaje Jerzy Zająkała. – Nie inaczej było i w tym roku. Wystąpiło dwóch artystów: Giedymin Grubba – organista wirtuoz z Gdańska oraz oboista z Rosji Aleksy Balashow. Muzycy zagrali kilka utworów solo, kilka w duecie. Szczególnie Rosjanin wywarł na widzach duże wrażenie i jego gra solo. Obój to instrument, który zwykle „chowa się” w orkiestrze, między innymi instrumentami. Dopiero kiedy słyszymy go solo, możemy odkryć całe jego piękno. Jeśli mamy jednocześnie do czynienia ze światowej klasy wirtuozem, a tak właśnie było w tym przypadku, to uczta muzyczna jest fantastyczna.

Naturalnie w dzisiejszym świecie podobne koncerty są gratką raczej tylko dla prawdziwych miłośników muzyki klasycznej i trudno oczekiwać, żeby publiczność gromadziła się na nich równie tłumnie, co na przykład na masowych imprezach z muzyką disco polo.

– Nie zgodzę się – przyznaje wójt Zająkała. – Kiedy kilka lat temu zaczynaliśmy nasze klasyczne koncerty, w Przecznie zbierało się niewiele osób – zapełniała się co najwyżej 1/3 część kościoła. Obecnie jest już zawsze 100 procent. Mało tego: około 1/5 melomanów przyjeżdża do nas spoza gminy. Mamy gości z Gdańska, Krakowa, Warszawy. Oczywiście, że nie jest to impreza równie masowa, co festyny na stadionach, w których uczestniczą całe rodziny, a widzów liczy się w tysiącach. Nie zmienia to jednak faktu, że podobne koncerty jak w Przecznie są bardzo potrzebne. Rozwój naszego jest najlepszym tego dowodem.

Warto dodać, że koncerty są nagrywane, a ich zapis można później nabyć na płytach CD.