Specjaliści Body Stress Release uwolnią cię od stresu

Andy Bengsch i Agata Sołtyszewska-Bengsch są jedynymi w Polsce specjalistami metody Body Stress Release (fot. Łukasz Piecyk)

Wymagająca i stresująca praca, długotrwałe siedzenie, wypadki czy powracające migreny mogą powodować bolesne napięcie mięśni. Ciągły dyskomfort wpływa na nasze samopoczucie i dobry sen. W pozbyciu się wszelkich dolegliwości pomogą certyfikowani specjaliści Body Stress Release.

Czym jest BSR? To wyjątkowa technika zdrowotna, wspierająca organizm w procesie uwalniania nagromadzonego nadmiernego napięcia mięśniowego poprzez punktowe uciskanie odpowiednich mięśni zlokalizowanych w okolicy kręgosłupa.

– Napięcie zbiera się powoli, poprzez złą postawę ciała czy nadmiar stresu, lub nagle, jak np. w wypadku samochodowym czy w momencie utraty bliskiej osoby – tłumaczy Agata Sołtyszewska-Bengsch. –W czasie sesji testujemy obszary i kierunki nadmiernego napięcia mięśniowego. Gdy znamy te miejsca i kierunki, wystarczy delikatny bodziec zadany kciukiem, aby ciało mogło się odprężyć.

Technika ta wspiera organizm w korzystaniu z wrodzonej zdolności do samoleczenia i utrzymywania się w dobrej kondycji. Poprzez serię delikatnych ucisków mięśnie odprężają się i zmniejsza się ucisk na układ nerwowy, który zaczyna lepiej funkcjonować, co ma wpływ na cały organizm.

Sesja skierowana jest szczególnie do osób prowadzących siedzący tryb pracy, starszych, jak i osób wykonujących ciężką pracę fizyczną, a nawet do niemowląt. Długotrwały płacz dziecka, problemy z zasypianiem mogą być spowodowane napięciem mięśni w odcinku szyjnym.

Dzieci zwykle bardzo szybko reagują, ponieważ ich napięcie jest stosunkowo krótko uwięzione w ich organizmie.

Proces uwalniania nadmiernego napięcia mięśniowego najlepiej zacząć trzema sesjami: w pierwszym, czwartym i jedenastym dniu.

– Podczas sesji testujemy cały organizm, a nie tylko część, na którą skarżą się nasi klienci – tłumaczy Andy Bengsch. – Warto jednak podkreślić, że nie uważamy się za lekarzy i nie stawiamy diagnozy. Pomagamy tylko pozbyć się nadmiernego napięcia, a organizm resztę zrobi sam.

W przypadku, gdy ciało doświadczyło stresu w niedalekiej przeszłości, proces jego usuwania jest zazwyczaj szybki. W przypadku długotrwałego stanu napięcia może być wymagane przeprowadzenie kilku zabiegów rozłożonych w czasie. Naprężone warstwy ochronne mięśni rozluźniają się stopniowo, aż do uzyskania prawidłowego napięcia.

Podczas pierwszej sesji każda osoba poddawana jest dokładnemu wywiadowi, który przybliżyć ma specjalistom wszelkie problemy ze zdrowiem i ewentualne przeciwwskazania do udziału w BSR. Gdy nie ma żadnych obiekcji, klient kładzie się w ubraniu na specjalnie zaprojektowanym stole, a profesjonalne ręce robią resztę.

A kim są osoby, które w Polsce stały się pionierami metody Body Stress Release? Agata Sołtyszewska-Bengsch ukończyła studia na wydziale rehabilitacji ruchowej na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Następnie z mężem wyjechała do Holandii, gdzie po raz pierwszy zetknęła się z BSR. Tam zamarzyła poznać tę metodę bliżej i wyjechała kształcić się w tym kierunku w jedynej wówczas na świecie Akademii BSR w Republice Południowej Afryki. W jej ślady, w roku 2013, poszedł także mąż Andy Bengsch.

– Po praktyce w Holandii przyszedł czas na Polskę, bo tutaj są nasze korzenie – mówią. – BDR to tylko część z całego procesu uwalniania się od stresu. W dużej mierze wszystko zależy od motywacji klienta. Stawiamy na jakość życia i metodą BSR staramy się w naturalny sposób niwelować nadmierne napięcie, a tym samym ból. Nie zagwarantujemy jednak, że odejdzie on po trzeciej lub czwartej sesji, ponieważ w każdym organizmie są inne przyczyny powstania napięcia. Zrobimy jednak wszystko, by dzięki naszej metodzie klient mógł znów otworzyć się na piękno życia i w pełni z niego korzystać.