Sprawdzamy, jaki jest stan wałów przeciwpowodziowych

Mieszkańcy miejscowości położonych nad brzegiem Wisły wiedzą, co oznacza wysoki stan największej polskiej rzeki. Bezpieczeństwa ich dobytku strzegą tylko wały przeciwpowodziowe. W jakim są stanie, czy wytrzymają zbliżającą się wysoką wodę? Wójt Kazimierz Kaczmarek nie udziela jednoznacznej odpowiedzi, nie jest przecież jasnowidzem. Wiadomo jednak, że dramatu nie ma. – Zwyczajowo na tzw. świętojankę mamy do czynienia z podwyższonym stanem Wisły – mówi Kazimierz Kaczmarek, wójt gminy Wielka Nieszawka. – Dlatego w tym okresie musimy być wyjątkowo czujni. Nie ukrywam, że pracownicy Urzędu Gminy również rozumieją jakie znaczenie dla naszej społeczności mają wały przeciwpowodziowe. Dlatego choć formalnie nie jesteśmy ich właścicielami, to jednak zwracamy na ich stan szczególną uwagę.

Decydujące znaczenie zarówno podczas powodzi jak w okresach suszy ma stan Kanału Niziny Nieszawskiej, który odprowadza nadmiar wody poza wały, do rzeki. Na jego brzegu w Dybowie powstała przepompownia, której praca zwłaszcza podczas powodzi musi odbywać się bez najmniejszych zakłóceń.

– Teraz ten kanał pracuje jak trzeba, ale jeszcze parę lat temu tak dobrze to nie wyglądało – mówią mieszkańcy Dybowa. – Wszystko było zarośnięte, chaszcze na półtora metra. Jak tamtędy cokolwiek miało przepłynąć? Wystarczyło parę patyków, żeby robiła się tama i potężna kałuża.

Formalnym gospodarzem kanału i wałów przeciwpowodziowych jest Kujawsko- -Pomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku Oddział w Toruniu. Do jego obowiązków należy między innymi utrzymanie drożności kanałów melioracyjnych.

– Zdarzało się, że koszenie traw przy kanale odbywało się w październiku albo listopadzie – dodają mieszkańcy Dybowa. – Kompletna paranoja…

Dziś nieformalną kontrolę nad stanem Kanału Niziny Nieszawskiej sprawują urzędnicy gminni. Rolą wójta jest wpływ na urzędników z Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.

– Po prostu wiercę im dziury w brzuchach – uśmiecha się wójt Kazimierz Kaczmarek. – Choć przyznać muszę, że w ostatnim czasie współpraca z Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych układa się naprawdę dobrze. Jeśli będzie tak nadal i nie zabraknie środków płynących z Urzędu Marszałkowskiego, wszystko powinno iść w dobrym kierunku i bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w naszej gminie utrzymywać się będzie na wysokim poziomie.

W przyszłym roku ma zostać przeprowadzona modernizacja wałów w gminie Wielka Nieszawka na długości trzech kilometrów.

– Sporządzona już została przez Urząd Marszałkowski dokumentacja projektowa – dodaje wójt Kazimierz Kaczmarek. – Przewidziano w niej modernizację płyt benonitowych, co pozwoli zabezpieczyć stopę wału przed podsiąkaniem. Jeśli się nie mylę, odbył się już przetarg i wykonawcą będzie Hydrobudowa Włocławek. Gdy uda się to zrealizować, z całą pewnością będziemy czuć się o wiele bezpieczniej.