Strażacy z Osieka mają nowy wóz

Nowy samochód dla jednostki ratowniczo-gaśniczej kosztował ponad 730 tysięcy złotych. Gmina Obrowo zapłaciła z tej kwoty ponad połowę. Ochotnicy z Osieka długo czekali na ten sprzęt. Jest tym bardziej potrzebny na tym terenie, że jest tam duże zalesienie.


– Wszyscy znają w naszej gminie druhów z Osieka – mówił podczas uroczystego przekazania i poświęcenia wozu Andrzej Wieczyński, wójt gminy Obrowo. – Zawsze pomogą potrzebującym i niejednokrotnie narażali życie podczas trudnych akcji. Trudno też sobie wyobrazić imprezy gminne bez ich udziału, bo zabezpieczają je, pomagają przy rozstawianiu scen i potrzebnego sprzętu, a jak wszyscy idą do domu, to oni dalej pracują w pocie czoła.

Scania P 400 z napędem na 4 koła została przekazana druhom 9 listopada. Wóz poświęcił ks. Andrzej Prokopowicz, honorowy druh OSP w Osieku nad Wisłą, a przekazał strażakom wójt gminy Obrowo. Do kwoty ponad 380 tysięcy złotych, które przeznaczył na ten cel Urząd Gminy w Obrowie, Zarząd Główny Związku OSP RP dołożył 150 tysięcy, a Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu 200 tysięcy.

– Nasza jednostka jest wpisana do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, więc tak nowoczesny sprzęt będzie dla nas skarbem – mówi Marian Wojciechowski, prezes OSP w Osieku nad Wisłą. – Działamy na trudnym terenie leśnym, gdzie dotychczasowy sprzęt zawodził lub nie mógł w pełni brać udziału w akcjach ratowniczych i gaśniczych. Podobnie było w przypadku akcji związanych z powodzią, bo Wisła często przybiera tutaj znacznie.

W uroczystości przekazania wozu jednostce uczestniczyli przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu i Bydgoszczy, przedstawiciel Lasów Państwowych, starosta toruński, radni gminni i powiatowi, a także zaproszeni goście. Przyszło też wielu mieszkańców Osieka.

– Chłopaki jak malowane, to i wóz świeżo malowany dostali – śmiały się dziewczyny i żony strażaków-ochotników. – Mamy nadzieję, że rzadko będą musieli go używać, bo to znaczyłoby, że dzieje się coś złego.

Wójt gminy nie krył radości z nowego zakupu.

– Przymierzaliśmy się do realizacji tego zadania od dłuższego czasu – mówi Andrzej Wieczyński. – Nie ma ważniejszej kwestii w działaniu samorządu niż zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. A strażacy słyną ze swojego hartu ducha i walki o każde życie. Obyśmy mieli wypadków i pożarów jak najmniej, ale przezorny zawsze ubezpieczony.

Druhowie z jednostki w Osieku śmieją się, że ten wóz powinien być wyjściowy i reprezentacyjny.

– Aż szkoda nim będzie jeździć na akcje – mówi Krzysztof Balewski, strażak-ochotnik z Osieka nad Wisłą. – Zaraz się pobrudzi, porysuje i tyle będzie z nowości. Mówiąc poważnie, wszyscy wiedzieli, że taki sprzęt w naszym rewirze jest niezbędny. Jeżeli mamy sami zapewnić kompleksową ochronę mieszkańcom, to sprzęt musi być z najwyższej półki.

Co posiada na wyposażeniu nowy wóz? To uterenowiona ciężarówka, w której jednocześnie może jechać sześć osób. W nadwoziu znajdziemy siedem skrytek na sprzęt. Zbiornik na wodę ma pojemność 500 litrów oraz 500 litrów środka pianotwórczego.

– Lepszym wozem jeszcze nie jeździłem – mówi kierowca jednostki OSP. – W każdy teren to czerwone cudo wjedzie.

Do dyspozycji strażaków są w tym samochodzie także m.in. noszaki wężowe, zestaw narzędzi hydraulicznych, przenośne działko gaśnicze, piła do drewna oraz stali i betonu. O ubraniach żaroodpornych nie trzeba wspominać.

– Niech wam służy jak najdłużej – mówił na zakończenie uroczystości wójt Andrzej Wieczyński. – Zapowiedział też kolejne inwestycje w Ochotnicze Straże Pożarne w przyszłych latach.