Sygnalizacja świetlna? W Chełmży jej nie będzie

W Chełmży brak sygnalizacji świetlnej gwarantuje płynność ruchu. Jest jednak miejsce, w którym brano pod uwagę jej zamontowanie.

Do naszej redakcji co jakiś przychodzą pytania, czy istnieje szansa na poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic gen. Władysława Sikorskiego i Toruńskiej. Z proponowanej przez Urząd Miasta sygnalizacji świetlnej nic jednak nie będzie. Zgody nie wyraził Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Dla poprawy bezpieczeństwa dla wyjeżdżających z parkingu przy sklepach przy Sikorskiego już dawno wprowadzono nakaz jazdy dookoła Parku Wilsona, aby dojechać do centrum. Wjazd z Toruńskiej na drugą stronę ulicy Sikorskiego na zakupy wciąż jednak sprawia wiele kłopotów. Głównym problemem u zbiegu tych ulic jest przejście dla pieszych, które znajduje się tuż za zakrętem dla kierowców nadjeżdżających od strony Torunia. Dziennie w tym miejscu przejeżdża bowiem od 8 do 10 tysięcy samochodów, z czego większość uczestniczy w ruchu miejskim. Nierozstrzygniętą kwestię próbowano rozwiązać proponując zamontowanie sygnalizacji świetlnej.

– Skrzyżowanie tych ulic to także zbieg dróg wojewódzkich, więc głównie jesteśmy zdani na decyzję ZDW w tej sprawie – tłumaczy Jerzy Czerwiński, burmistrz miasta. – Konsultowaliśmy tę sprawę z drogowcami. Okazuje się, że zamontowanie sygnalizacji spowodowałoby ogromne korki. Dopiero rozłożenie świateł w kilku miejscach i ich synchronizacja mogłoby zmienić sytuację.

Przykładowo, czerwone światło dla nadjeżdżających z Torunia oznaczałoby korek sięgający kilkuset metrów. Projekt montażu sygnalizacji zakładałby więc światła nie tylko na niebezpiecznym skrzyżowaniu, ale także pobliżu „krzyżówki” Toruńska-Kościuszki oraz w okolicach sklepu Lidl. To samo dotyczyłoby ulicy gen. Władysława Sikorskiego. Efekt podobny do montażu pojedynczego sygnalizatora możemy chociażby zaobserwować w trakcie zamknięcia przejazdu kolejowego na ulicy Bydgoskiej. Wtedy korki sięgają nawet ulicy Ignacego Paderewskiego.

– W tej sprawie przesądził aspekt ekonomiczny – dodaje Jerzy Czerwiński. – Kwoty były niewspółmierne do zakładanych efektów, gdyż światła musiałyby być zamontowane na każdym wlocie na skrzyżowanie, a więc także dla wyjeżdżających z parkingu.

Samorządowcy upatrują poprawy bezpieczeństwa na feralnym skrzyżowaniu w budowie obwodnicy miasta. Jej przebieg jest już uzgodniony, ale realizacja musi poczekać ze względu na większe inwestycje w województwie, np. obwodnice Brodnicy czy Inowrocławia.