Tak wyglądało święto Trzech Króli w Grębocinie [zdjęcia]

Tradycją święta Trzech Króli w gminie Lubicz są tematyczne przedstawienia (Fot. Łukasz Piecyk)

Zaangażowali się uczniowie, rodzice, a także władze samorządowe – wszystko po to, aby w wyjątkowy sposób uczcić święto Trzech Króli. W przygotowanym przedstawieniu młodzi artyści nawiązali do chrześcijańskich i historycznych tradycji.

Sobotnie wydarzenie podzielone zostało na trzy części. Spektakl zainaugurowany został w kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie. Przed jego rozpoczęciem odmówiono modlitwę za niedawno zmarłego Bartosza Pagę, ucznia klasy szóstej tamtejszej szkoły podstawowej. Po chwili zadumy aktorzy zaprosili widzów do wyjątkowego żłóbka.

– Pierwsza część spektaklu nawiązywała tradycyjnie do poszukiwania przez Bożą Rodzinę miejsca w gospodzie – relacjonuje Magdalena Kuster, nauczycielka muzyki i plastyki, współorganizatorka wydarzenia. – Wraz z uczniami – aktorami i członkami chóru – wystąpili w spektaklu także przedstawiciele samorządu oraz rodzice. Przewodnicząca Rady Gminy Lubicz Hanna Anzel wcieliła się w postać gospodyni, która dla Świętej Rodziny u siebie miejsca nie znalazła. Tym, który zaproponował schronienie w stajence, był wójt Marek Olszewski, odgrywający rolę gospodarza.

Włodarz gminy Lubicz bardzo chętnie dołączył do projektu, podkreślając swoją radość z możliwości współtworzenia tak ważnego święta.

– Najpierw swojej roli uczyłem się w domu – tłumaczy. – Następnie spotkałem się z młodzieżą, by wspólnie przećwiczyć nasze kwestie.

Drugą częścią spektaklu było przybycie do Jezusa Trzech Króli, którzy barwnym orszakiem przemaszerowali ze świątyni do sali sportowej Szkoły Podstawowej w Grębocinie, gdzie rozpoczął się trzeci, historyczny akt przedstawienia.

– Trafiliśmy do domu rodzinnego, w którym dziadek, ojciec i syn właśnie wrócili z przemarszu w orszaku Trzech Króli – opowiada Magdalena Kuster. – Dziecko, w związku z udziałem w wydarzeniu, wypytało rodzinę o tradycje święta i sposób, w jaki było ono czczone przed laty.

W scenariuszu stworzonym przez Magdalenę Kuster, Anetę Furmańską oraz Joannę Ardanowską, dyrektorkę szkoły w Lubiczu Górnym, podkreślono zarówno aspekt chrześcijański, jak i historyczny, nawiązujący do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz związany z tradycją tutejszych ziem.

W intensywnych próbach udział wzięło około pięćdziesięciu młodych artystów.

– W ramach zajęć artystycznych, które prowadzę, starałam się zaproponować udział w spektaklu jak największej liczbie uczniów – tłumaczy współorganizatorka. – Widać było ich starania, chęć poznania scenariusza i w końcu nauki przyznanej im roli. Na sukces tego wydarzenia złożyli się także rodzice, którzy pomogli, szyjąc dzieciom stroje.

Tradycyjny orszak organizowany jest w gminie co dwa lata, na zmianę z wieczorem kolęd. Tegoroczny był już trzecim takim wydarzeniem. Pierwsze opowiadało historię narodzenia Jezusa z perspektywy obecnych w stajence zwierząt. Drugie ukazywało zatracenie magii świąt i tradycji, a oddanie się sprawom materialnym, takim jak prezenty. Przyjście Dzieciątka na świat zmieniało postawy bohaterów, co uczniowie doskonale potrafili zaprezentować.

– Sukcesem tych wszystkich spektakli jest wsparcie ze strony władz gminy oraz księdza proboszcza Dariusza Aniołkowskiego – podkreśla dyrektorka szkoły w Grębocinie Aleksandra Lisiecka. – Dzieci za swoje zaangażowanie otrzymały paczki ze słodyczami. Cieszymy się, że władze gminy nam nie odmawiają i chętnie współpracują przy takich projektach.