To dopiero początek

Zawodnicy Gwiazdy Flisak Toruń podczas rozgrzewki przed jednym z finałowych spotkań MMP U18. (fot. Adam Banach)

Na turnieju w Bochni byli absolutnym debiutantem. Nie stawiali sobie konkretnych celów, po prostu chcieli zagrać najlepiej, jak potrafią. Udało się, a poprzeczka przed następnymi mistrzostwami została postawiona bardzo wysoko. 
 
– Fajnie byłoby zdobyć tam chociaż bramkę – mówił nam przed wyjazdem na finałowy turniej Robert Chrobak, prezes Flisaka Złotoria, z którego kilku zawodników reprezentowało Gwiazdę. My już odnieśliśmy swój sukces. Z zespołu, który w zasadzie powstał jesienią zeszłego roku, udało się stworzyć finalistę Młodzieżowych Mistrzostw Polski w futsalu. W Bochni zmierzymy się z najlepszymi zawodnikami futsalowych akademii z całego kraju, które swój kolektyw tworzą przez wiele lat. Nie możemy wymagać cudów. 

Szesnaście najlepszych drużyn, które rywalizowały ze sobą w województwie małopolskim w dniach 24-26 lutego, zostało podzielonych na cztery grupy, po cztery zespoły w każdej. Gwiazda Flisak Toruń trafiła do zestawienia wraz z GKS-em Futsal Tychy, Gwiazdą Ruda Śląska i FC Toruń.  

– W pierwszym spotkaniu z naszą imienniczką z Rudy Śląskiej objęliśmy prowadzenie – relacjonuje Robert Chrobak. – Niestety ostatecznie przegraliśmy 1:4. Następnego dnia graliśmy z GKS-em. Podeszliśmy do tej gry na zupełnym luzie, nie mając nic do stracenia. Ponownie jako pierwsi strzeliliśmy gola, lecz tym razem nie daliśmy sobie odebrać prowadzenia. Mecz skończył się historycznym dla nas zwycięstwem 4:2. W takiej sytuacji zyskaliśmy realne szanse na wyjście z grupy. Niestety w ostatnim meczu tylko zremisowaliśmy 1:1 z FC Toruń, zaś Tychy wygrały z Gwiazdą i to te dwa zespoły mogły cieszyć się z awansu do dalszej fazy rozgrywek. 

Mimo odpadnięcia nikt z zespołu nie mógł mieć do siebie pretensji. Cała drużyna osiągnęła wynik zdecydowanie lepszy od zakładanego i pokazała, że drzemie w niej olbrzymi potencjał. 

Futsal w Złotorii będzie miał na pewno swoją kontynuację – twierdzi Robert Chrobak. – Właśnie kompletujemy drużynę, którą zgłosimy do drugoligowych rozgrywek. Wynik osiągnięty w Bochni daje szerokie perspektywy na osiąganie kolejnych dobrych rezultatów. Mamy blisko rok do kolejnych mistrzostw, na których będziemy chcieli osiągnąć wynik co najmniej tak dobry jak teraz.