Tokio brzmi realnie. Historyczny sukces 18-letniego Bartosza Grabowskiego z Chełmży

18-letni Bartosz Grabowski z Chełmży został mistrzem Europy U23. To historyczny sukces polskiego kajakarstwa (fot. Łukasz Piecyk)

Bartek najpierw udowodnił swoją moc na europejskim czempionacie we włoskim Auronzo, a kilka dni później potwierdził, że pomimo bardzo młodego wieku należy już do polskiej czołówki kajakarstwa na MP seniorów. Dzięki temu hasło „Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020”, które kilka miesięcy temu wydawało się tylko marzeniem, dzisiaj można uznać za osiągalny scenariusz. 
 
Na przełomie czerwca i lipca we włoskim Auronzo odbywały się mistrzostwa Europy juniorów w kajakarstwie. Wśród reprezentantów naszego kraju, którzy zostali wyselekcjonowani do kadry, znalazły się trzy miejsca dla przedstawicieli Włókniarza Chełmża – Julii Górskiej, Natalii Jarosz i Bartosza Grabowskiego. Rywalizacja rozpoczęła się od eliminacji. Potoczyły się one po myśli Bartosza, który startował na olimpijskim dystansie K1200 m i wygrał swój bieg. Ostatecznie miał drugi czas eliminacji. Po zmaganiach półfinałowych z dalszą rywalizacją pożegnała się Natalia. 

Ostateczne rozstrzygnięcia zapadły 1 lipca. Najpierw w finałowej rywalizacji zaprezentowała się Julia z koleżankami. Dziewczynom zabrakło niewiele do medalowej pozycji, gdyż zostały sklasyfikowane na piątej pozycji. Na god
z. 15.06 zaplanowano finał z udziałem Bartka 

– Indywidualne dystanse w kategoriach olimpijskich są zawsze bardzo mocno obsadzone – 
tłumaczy Tomasz Szwed, trener Włókniarza Chełmża, który był na ME we Włoszech. – Eliminacje rozbudziły duże nadzieje. Bartek był w gronie faworytów do medalu, ale raczej nie złotego. Na starcie byli zawodnicy ze Słowacji i Serbii, z którymi podczas kilku wcześniejszych wydarzeń przegrywał. 

Nadszedł moment finału. Bartek płynął na torze piątym. Kajakarz z Chełmży idealnie wstrzelił się w moment startowy i od początku wysunął się na prowadzenie. To bardzo ważne na tak krótkim dystansie jak 200 metrów. Minęło 50, 100 i 150 metrów, a Bart
ek niezmiennie pozostawał na pierwszej pozycji. Meta. Czas zwycięzcy 36.238s., a przy nim nazwisko Bartosza Grabowskiego. Ogromna radość chełmżyńskiego zawodnika, ale także całego polskiego obozu przebywającego na trybunach w Auronzo. Wśród nich najważniejsze osoby dla nowego mistrza Europy – tata i mama. Radość z sukcesu okazała się dla nich aż nadto emocjonalna…  

– 
Staram się nagrywać występy syna. Tak też było i w tym wypadku – wspomina Stanisław Grabowski, tata Bartosza. – W czasie, gdy Bartek wpadł na metę, małżonka nie wytrzymała stresu i omdlała. Trzeba było szybko reagować, gdyż przy upadku spadła ze skarpy i mogła wpaść do wody. Na szczęście nic poważnego się nie stało.  

Dzięki triumfowi Bartek
 stał się pierwszym w historii kajakarstwa polskiego indywidualnym mistrzem Europy juniorów w konkurencji K1200 m.  

– Dopiero trener 
mi to uświadomił – mówi Bartosz Grabowski.  Cieszyłem się z tego, że zapisałem się na kartach historii, ale największą satysfakcję sprawiło mi wysłuchanie Mazurka Dąbrowskiego na podium. To wyjątkowe uczucie, którego nie da się opisać słowami. 

Po powrocie do Polski Bartosz nie miał zbyt wiele czasu na świętowanie swojego sukcesu. Od 4 do 7 lipca na torze regatowym „Malta” w Poznaniu odbywały się 81. Mistrzostwa Polski seniorów w kajakarstwie klasycznym. Zawodnik Włókniarza teoretycznie powinien wejść do tej kategorii dopiero za pięć lat, ale trener kadry zade
cydował, że Bartosz wystartuje już teraz. Okazało się, że to słuszna decyzja. 18-latek w półfinale ustanowił swój osobisty rekord życiowy, płynąc poniżej 35 sekund, a później wywalczył brązowy medal Polski, wygrywając ze zdecydowanie bardziej doświadczonymi zawodnikami, takimi jak Piotr Siemionowski, który startował na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. 

– Podczas ważenia po wyśc
igu finałowym pan Piotr zapytał, czy to ja jestem tym złotym medalistą z Mistrzostw Europy juniorów – informuje Bartek. – Potwierdziłem, a on pogratulował mi i życzył dalszych sukcesów. Pochwała z ust tak doświadczonego zawodnika to bardzo miłe uczucie.  

Obecnie Bartosz przebywa na zgrupowaniu kadry w Wałczu, gdzie przygotowuje się do docelowej imprezy tego sezonu – mistrzostw świata, które od 27 do 29 lipca będą rozgrywane w bułgarskim Płowdiw
ieKajakarz nie ukrywa, że jego celem będzie wywalczenie medalu. Taki sukces otworzyłby przed zawodnikiem Włókniarza Chełmża kolejne możliwości, a także znacznie przybliżył do furtki z napisem „Tokio 2020”. Wierzą w to rodzice i trenerzy, a Bartek po prostu wie, że to możliwe, tylko będzie wymagało ogromu pracy, na którą 18-latek, jak sam mówi, jest przygotowany.