W Osieku działa jedyna w powiecie szkoła integracyjna

W czasie przerw na korytarzach ZS w Osieku beztroska przybiera nieco inną niż zwykle formę. Tu dzieci różnią się na więcej niż zazwyczaj sposobów. Wśród nich znajdą się takie, które jeżdżą na wózku i takie, które z natury mają o jeden chromosom za dużo. Można się też przekonać, że ich zdrowi rówieśnicy nie widzą w tym nic dziwnego. Wózek pomagają pchać, a dziewczynka z zespołem Downa zawsze ma z kim kopać piłkę.
– Gdybym nie była zadowolona ze szkoły w Osieku, posłałabym swoje dziewczynki gdzie indziej – zapewnia Aniela Wojciechowska, której dwie niepełnosprawne córki z zespołem Downa uczęszczają do klasy IV integracyjnej. – Dzieci mają indywidualnie dostosowany program nauki i teraz uczą się czytać. W szkole panuje przyjazna atmosfera i dziewczynki, pomimo swojej niepełnosprawności,są w pełni akceptowane przez rówieśników.

W czym tkwi sekret tak zdrowych stosunków w szkolnej społeczności? Przecież powszechnie wiadomo, że dzieci potrafią być okrutne…

– Od czasu do czasu zdarza się, że uczniowie wejdą ze sobą w konflikt -przyznaje Katarzyna Wachowska, dyrektor szkoły. – Jeden drugiemu podłoży nogę, bo ten zabrał mu nożyczki, jednak jeszcze nie było u nas przypadku, żeby taki rodzaj złości wynikał z braku tolerancji wobec upośledzonych dzieci. Odkąd szkoła otworzyła się ze swoimi inicjatywami na jednostki spoza gminy Obrowo, bardzo często zdarza się, że odwiedzają nas uczniowie obcych placówek. Mają prawo dziwić się, widząc koleżankę jeżdżącą na wózku. Mieliśmy taką sytuację, że do klasy czwartej doszedł chłopiec z Ukrainy i spytał, dlaczego ta dziewczynka ma takie nóżki. Dzieci same z siebie zaczęły mu tłumaczyć, że taka się urodziła i to nie jej wina, że nie może chodzić.

To owoce skutecznych metod nauczania i wychowania, jednak przed ich wdrożeniem szkoła musi spełnić określone wymogi w celu zdobycia uprawnień do prowadzenia oddziałów integracyjnych. Ten schemat powtarza się rok w rok.

– Pod uwagę brana jest liczba osób niepełnosprawnych, stopień i rodzaj upośledzenia oraz liczebność klas – informuje Katarzyna Wachowska. -Następnie do każdej klasy przydzielani są dwaj nauczyciele – główny i wspomagający. Nieprzypadkowi, bo dobieramy takich,którzy mogą pochwalić się dużym doświadczeniem i są chętni do rozszerzania kwalifikacji.

W sumie w ZS w Osieku kształci się obecnie 12 dzieci z upośledzeniem. Te, borykające się z niepełnosprawnością w stopniu lekkim, zobowiązane są do realizowania tej samej podstawy programowej,co pozostali uczniowie.Uczą się ze specjalnie dostosowanych książek. Do placówki chodzą również dzieci głęboko upośledzone. Uczęszczają na zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze i nie są przypisane do żadnej z klas. Nie oznacza to jednak, że reszta uczniów dystansuje się o nich.

Przebieg pierwszego tygodnia grudnia w ZS w Osieku podkreślił wyjątkowość placówki. Warto wiedzieć, że prowadząca od 14 lat profil integracyjny placówka – w tym roku szkolnym jest taką jedyną jednostką w powiecie, co udało jej się skrzętnie wykorzystać.

– Jak zawsze Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych świętowaliśmy aktywnie i wszyscy razem. Obchody trwały aż pięć dni – relacjonuje Katarzyna Wachowska. – W tym czasie dzieci m.in. miały okazję podziwiać pokaz szermierki z udziałem zawodników paraolimpijskich, w tym mistrza świata i Europy – Grzegorza Pluty. Pięciodniowe wydarzenie zwieńczyła VIII Gminna Spartakiada dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej, na którą zaprosiliśmy uczniów ze szkoły w Lubiczu.

Te zawody są w zasadzie jedyną okazją do udziału osób niepełnosprawnych w sportowych zmaganiach. Impreza zakończyła się powodzeniem, aczkolwiek uczestnicy domagali się większej liczby konkurencji na przyszły rok.

– Myślę, że spełnimy ich oczekiwania.Nam z kolei zależy najbardziej na przygotowaniu niepełnosprawnych uczniów do kontynuacji nauki po podstawówce, a potem, po prostu, by radzili sobie w życiu – zwierza się Katarzyna Wachowska. – Z tego,co wiem,czwórka naszych absolwentów z upośledzeniem poszła dalej do gimnazjum, a po nim rozpoczęła pracę. Dwóch innych kształciło się nawet w szkołach ponadgimnazjalnych. Tego typu sukcesy dają kadrze nauczycielskiej największą satysfakcję.