Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała w Łysomicach [ZDJĘCIA]

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Łysomicach (19)

XXI finał zakończył się wielkim sukcesem wolontariuszy z gminy Łysomice. Udało się zebrać 83 tysiące złotych. Mieszkańcy małej gminy pod Toruniem okazali się hojniejsi niż ludność Grudziądza. Sztab w Łysomicach wyróżniał się na tle lokalnej konkurencji od wielu lat. Suma pieniędzy zebrana w tym roku jest jednak rekordowa. Sześćdziesięciu wolontariuszy chodziło z puszkami przez cały dzień pomimo mroźnej pogody.

– W naszej gminie odbyły się dwie imprezy plenerowe: w Łysomicach i Turznie – mówi Roman Wojda, szef Sztabu WOŚP w Łysomicach. – W sercu gminy graliśmy po raz dziesiąty, a druga zabawa ma już trzynastoletnią tradycję.

Trzynastka nie okazała się jednak pechowa. W Turznie zebrano i wylicytowano ponad 12 tysięcy złotych. Nie lada gratką dla uczestników zabawy była licytacja złotego serduszka, której Łysomicom zazdrościł nawet Toruń. Kwota wywoławcza wynosiła 1000 złotych. Zażartą walkę stoczyło kilku chętnych, ale zwycięzcami zostali Dorota, Tadeusz i Stanisława Janiszewscy z Wytrębowic. Za złote serduszko numer 93 zapłacili niebagatelną sumę 17 tysięcy złotych.

– Zabawa w Łysomicach rozpoczęła się od występów dzieci, które zaprezentowały spektakl „Oskar i Pani Róża” – relacjonuje Robert Kożuchowski ze sztabu w Łysomicach. – Publiczność rozgrzały występy zespołów Stare Morsy i Goodway. Wielkim zainteresowanie cieszył się również pokaz tancerzy Teatru Ognia.

Wśród licytowanych przedmiotów były spinki przekazane orkiestrze przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Poszły za 1500 złotych. Przebiły bombkę od premiera Donalda Tuska, którą nabyto za 500 złotych. Telewizor ufundowany przez działającą w Ostaszewie firmę Sharp osiągnął wartość 6 tysięcy złotych.

– Gadżety sportowe na scenie licytowali osobiście sportowcy: żużlowcy Adrian Miedziński i Patryk Rumiński, koszykarki Energii Toruń, laskarze Pomorzanina i mistrz świata i Europy w kulturystyce Arkadiusz Szyderski – wskazuje Roman Wojda. – Kolację z Adrianem Miedzińskim w hotelu Filmar wylicytowano za 500 złotych, a kask z autografami zawodników Unibaxu za 400 złotych.

Warto podkreślić wielki wysiłek wolontariuszy. Miłoszowi Gajewskiemu udało się zebrać do puszki blisko 1400 złotych. Najmłodszy uczestnik zbiórki, niespełna 7-letni Kacper Kożuchowski, zebrał ponad 1120 złotych.