Z książką od przedszkola

Bibliotekarki chcą zainteresować dzieci lekturą już od najmłodszych lat. (fot.nadesłane)

Nikomu nie trzeba przypominać, jak ważne dla rozwoju dziecięcej wyobraźni czy chociaż sposobu wysławiania się jest czytanie. Biblioteka w Czernikowie ma ciekawą propozycję dla tych, którzy swoją przygodę z książką dopiero zaczną.

Pomysł jest prosty i polega na wciągnięciu do zabawy dzieci z przedszkola, które wprawdzie same jeszcze nie czytają, ale warto oswajać je z książkami i takimi miejscami jak biblioteka. Im więcej pozytywnych skojarzeń z tymi dwoma rzeczami, tym lepiej.

– Raz w tygodniu zapraszamy do siebie dzieci z przedszkola publicznego na „Bajkowe poranki” oraz same jeździmy do przedszkola prywatnego „Słoneczko”, gdyż jest dalej położone i dojazd jest utrudniony – mówi dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej w Czernikowie Magdalena Seweryn.

Co wtorek odbywają się zajęcia oraz przedstawienia teatralne dla dzieci z klas „0”.

– Te dzieci również nie czytają jeszcze, ale coraz chętniej sięgają po książki, które my im potem czytamy – opowiada o akcji dyrektorka.

Dzięki wyremontowaniu jednego pomieszczenia biblioteki i wyposażenia go w miękkie dywany i pufy, dzieci chętnie się tam bawią i zaczynają nawet namawiać rodziców, aby odwiedzali placówkę razem z nimi.

O ile najmłodszych nie trzeba specjalnie namawiać do zabawy, o tyle ze starszymi trzeba się trochę bardziej natrudzić. Dzieci w wieku szkolnym poznają już inne rozrywki takie jak gry wideo i ciężej jest je od tego odciągnąć.

– Zorganizowałyśmy w czasie ferii warsztaty detektywistyczne dla grupy harcerzy ze szkoły podstawowej pod nazwą „Po nitce do kłębka” – mówi Magdalena Seweryn. – Dzieci musiały odgadnąć, kto był złodziejem i rozwiązywały inne zagadki.

Zajęcia się podobały, ale jak przyznaje sama dyrektorka, było to pojedyncze wydarzenie angażujące trochę starsze dzieci. Mimo to praca z ich młodszymi kolegami i koleżankami zaczyna przynosić zamierzone efekty. Dzieci, które wcześniej przychodziły na zajęcia do biblioteki, teraz, kiedy już potrafią czytać, o wiele chętniej wracają po książki i o wiele pewniej czują się pomiędzy półkami niż ich rówieśnicy, którzy swoją przygodę z czytelnictwem dopiero zaczynają.

– Można zaprosić teatr lub animatora, ale na to potrzeba środków – przyznaje dyrektorka. – Mamy tę satysfakcję, że wszystko robimy same: przygotowujemy występy, kostiumy, prace plastyczne itd. Poza tym najmłodsi zupełnie inaczej reagują na nas, osoby, które znają, niż na obcego, gdzie zawsze jest problem, żeby przełamać pierwszą nieśmiałość podczas zaproszenia do wspólnej zabawy.

Wszystkie spotkania z dziećmi są opisane i wraz ze zdjęciami zamieszczone na stronie internetowej biblioteki na portalu Facebook.