Zajęcia sportowe na 6! W Grębocinie poprowadziła je m.in. Otylia Jędrzejczak

W zajęciach udział wzięło 350 uczennic z całego województwa. (fot. Paweł Skraba)

Młodzież zniknęła z podwórek i boisk. Ze sportem styczność mają w grach i telewizji. O ile chłopcy podczas lekcji wychowania fizycznego chętnie sięgają po piłkę, nastolatki zajęć unikają jak ognia. Temu sprzeciwiają się mistrzynie świata, Europy i Polski, które zorganizowały w Szkole Podstawowej w Grębocinie specjalną lekcję w-fu dla 350 uczennic z województwa kujawsko-pomorskiego.

– „Mistrzynie w szkołach” to projekt motywujący dziewczyny w wieku gimnazjalnym i licealnym do uprawiania sportu i do wyciągania cech ze sportu do swojego życia – mówiła Otylia Jędrzejczak. – Chcemy, by były mistrzyniami życia, by cechy, które daje sport, czyli konsekwencja, determinacja, umiejętność wyznaczania celów przeniosły się na ich marzenia życiowe. Ważne jest, żeby aktywnie spędzały czas w życiu i żeby pokochały sport tak, jak kochają go nasze mistrzynie.

W specjalnych zajęciach w-fu, oprócz Otylii Jędrzejczak, udział wzięły także: brązowa medalistka igrzysk w Rio de Janeiro w pięcioboju nowoczesnym Oktawia Nowacka, srebrna i brązowa medalistka igrzysk w Soczi i Vancouver w łyżwiarstwie szybkim Luiza Złotkowska, brązowa medalistka Mistrzostw Świata oraz halowa mistrzyni Europy i halowa mistrzyni świata w lekkiej atletyce Iga Baumgart, multimedalistka Mistrzostw Europy w short tracku Patrycja Maliszewska i mistrzyni Polski elity w kolarstwie szosowym Karolina Karasiewicz.

– Bardzo cieszymy się, że Fundacja Otylii Jędrzejczak wybrała gminę Lubicz i nasze nastolatki, by zaszczepiać w nich sportowe pasje – mówi sekretarz Teresa Gryciuk. – Sala sportowa w Grębocinie nie jest zamykana wraz z ostatnim dzwonkiem. Tam odbywają się treningi i spotkania miłośników sportu. Jest jednak wiele młodych dziewcząt, które od niego stronią. Właśnie do nich skierowana została wtorkowa akcja.

Sport jest dobrą szkołą życia. Aktywność ta uczy pokonywać własne słabości. O tym też wspomniała Oktawia Nowacka.

– Dzięki takiemu wydarzeniu możemy zachęcić kogoś do ruchu – dodaje. – Tu nie chodzi o sport wyczynowy, ale o aktywność fizyczną, która pomaga budować pewność siebie w codziennym życiu.

W wyjątkowej sportowej lekcji udział wzięło ok. 350 dziewcząt z całego województwa.

– Cieszę się, że mogę tu być i pokazać innym, że lekcja w-fu jest fajna, bo ja też swoją karierę sportową zaczynałam właśnie od tego. To była zabawa, która natchnęła mnie do tego, by dalej trenować – mówiła Patrycja Maliszewska, która na spotkanie z uczennicami przyjechała z Białegostoku, gdzie mieszka i trenuje.

Uczennice chętnie ćwiczyły pod okiem Otylii Jędrzejczak i pozostałych mistrzyń sportu.

– Uwielbiam w-fy i chodzę na nie bardzo chętnie – mówiła Klaudia, jedna z uczestniczek lekcji w Grębocinie. – Z takich zajęć możemy się bardzo dużo nauczyć. Pokazują nam, że my także możemy osiągnąć wielki sukces.

Jak pokazują statystyki, coraz więcej młodych osób unika zajęć wychowania fizycznego. Waga samych lekcji zaś jest marginalizowana.

– Żałuję, że tak jest i dlatego robimy inną lekcję w-fu – podkreślała Otylia Jędrzejczak. – Lekcję skierowaną do dziewczyn, by w czasie, gdy koledzy grają w piłkę, mogły też bawić się sportem i ćwiczyć. Mam nadzieję, że taka lekcja nie odbędzie się tylko dzisiaj, ale przynajmniej raz w miesiącu.

Ćwiczenia zorganizowane w hali sportowej były jednym z etapów spotkania. Uczennice miały również okazję porozmawiać ze swoimi idolkami. Te przekazały im garść ciekawych rad.

– Poprzez wszelkie aktywności można osiągnąć nie tylko sukces sportowy, ale także sukces życiowy – mówiła Iga Baumgart, jedna z najlepszych polskich lekkoatletek. – Otwieramy się na innych, poszerzamy dzięki temu horyzonty i poznajemy wielu ciekawych ludzi. Kariera sportowa może być karierą życiową.

Medalistki największych światowych imprez przekonywały, jak ważny jest sport w życiu.

– Dzięki niemu przejechałam kawał świata, zwiedziłam wiele nowych miejsc, a przede wszystkim nauczyłam się samodyscypliny – dodała Luiza Złotkowska. – On się po prostu w życiu przydaje.

To właśnie na lekcjach wychowania fizycznego wielu sportowców, odnoszących dziś międzynarodowe sukcesy, rozpoczynało swoją wielką przygodę.

– Mnie nigdy rodzice nie musieli wyganiać na treningi, zawsze sama chętnie chodziłam – wspomina Luiza Złotkowska. – Drzemało to we mnie od dziecka. Co więcej – moją karierę sportową rozpoczął właśnie nauczyciel wychowania fizycznego, który wyhaczył mnie z całej klasy i zauważył we mnie talent. Teraz przed taką właśnie szansą stoją te wszystkie młode dziewczyny. I mam nadzieję, że choć dla części sport stanie się również wielką życiową pasją.