Zmiany, zmiany, zmiany [felieton]

Przemysław Termiński, Senator RP (Fot. Łukasz Piecyk)

Idą wielkie zmiany. Wybory samorządowe, które teoretycznie mają się odbyć za rok, są jedną wielką niewiadomą. Mają zostać zmienione granice okręgów wyborczych, sposób liczenia głosów – zamiast ordynacji większościowej ma być proporcjonalna – i kilka jeszcze „usprawnień” zaproponował PiS. Nikt już nie wątpi, że nowa ordynacja ma delikatnie pomóc PiS-owi w walce z innymi partiami. Przynajmniej teoretycznie maleją szanse mniejszych partii. Choć czy partia Kaczyńskiego finalnie wygra te wybory, nie jest powiedziane.

Zmiany idą też w samym rządzie. Prezes Kaczyński publicznie wyściskał Beatę Szydło na wspólnej konferencji. Tu też nie ma wątpliwości, że te „przytulaski” przed kamerami były raczej na pożegnanie. Premierem na kolejne dwa lata zostanie ON SAM!
Zmienia się też w dalszym ciągu prezydent Duda. On również postanowił publicznie coś zrobić. Tylko zamiast przytulić ministra Antoniego Macierewicza, wyzwał go od esbeków za działania przeciwko gen. Kraszewskiemu, pracującemu dla prezydenta w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Plotki medialne donoszą, że konflikt między obu panami jest tak duży, że prezydent uzależnia zgodę na powołanie nowego rządu z Kaczyńskim na czele od tego, czy ministrem obrony dalej będzie Macierewicz.
Jak już jesteśmy przy ministrze Macierewiczu, to tu akurat zmian nie widać i jego skuteczność w rozmontowywaniu armii jest nadal wysoka. Tym razem tak negocjował z Amerykanami zakup baterii rakiet przeciwlotniczych „Patriot”, że zamiast 30 mld zł będziemy w efekcie musieli zapłacić ponad 70 mld zł. Ot, ułańska fantazja.
Lekkie zmiany widać w dotychczasowej polityce rządu, jeżeli chodzi o nastawienie do marszu „pokojowo nastawionych, krótko ściętych, młodych ludzi”. Po fali krytyki, przede wszystkim tej z zagranicy, minister Błaszczak przestał mydlić nam oczy i niechętnie, ale rozpoczął rozprawę z ewidentnie łamiącymi prawo i wzywającymi do nienawiści rasowej uczestnikami Marszu Niepodległości.